
Jacek Zieliński został nowym dyrektorem sportowym Legii Warszawa. W pierwszym dniu objęcia stanowiska odpowiedział na szereg pytań zadanych przez Romana Kołtonia na antenie Prawdy Futbolu. Jak ma wyglądać jego nowa rola? Jakich piłkarzy chcą sprowadzać Wojskowi? Co jest kluczowe w organizacji pionu sportowego? Zapraszamy Was do odsłuchania rozmowy.
- Mamy ogromne rezerwy w taktyce, z tygodnia na tydzień możemy poprawić pewne rzeczy. Trener Aleksandar Vuković, jego sztab oraz ja będziemy starali poprawić się rzeczy, które do tej pory nie funkcjonowały - mówi Jacek Zieliński, nowy dyrektor sportowy Legii Warszawa w pierwszym wywiadzie po objęciu nowej roli.
- Bartek Kapustka przeżył brak powołania do reprezentacji Polski, potem przyplątała się jeszcze poważna kontuzja. To było bardzo niekorzystne dla zespołu i osiąganych przez niego wyników. Jeżeli na czas absencji Bartka nie da zastąpić się go jeden do jednego, to nie jestem przekonany do sprowadzania kogoś, kto może wypalić, a może nie. Muszę być przekonany do tego, że do klubu trafia taki zawodnik, na jakim mi zależy.
- Cały obszar pionu sportowego będzie w mojej jurysdykcji – będę odpowiadał za skauting, Akademię i oczywiście pierwszy zespół. Mam pomysł na to, jak poszczególne elementy powinny wyglądać, jak przesuwać zawodników z Akademii na poziom seniorski i na jakich zasadach to wszystko ma się odbywać. Chciałbym, by był to przejrzysty proces, o którym będzie wiedział także trener i dyrektor Akademii. W czymś takim nie można iść na skróty.
- Nie mam nic przeciwko zagranicznym piłkarzom – głównym kryterium jest w końcu przydatność zespołowi, podporządkowanie taktyce i naszej idei gry. Narodowość będzie odgrywała rolę w momencie, gdy dwóch obserwowanych przez nas piłkarzy będzie miało podobne parametry. Chciałbym mieć w drużynie więcej Polaków, którzy wiedzą czego oczekuje się od Legii, jaka jest tu presja i jak wielka odpowiedzialność. Nie chciałbym też, by piłkarze z zagranicy mówili, że przychodzą do Legii tylko po to, żeby się wypromować – to od razu jest błędne założenie. Przychodzisz tutaj, żeby wygrywać. To pozwoli zawodnikowi się rozwijać i osiągać sukcesy, a to z kolei jest naturalna droga do promocji.