
Grudzień wielu z nas kojarzy się ze śniegiem i minusowymi temperaturami, jednak w piątkowe przedpołudnie aura wyglądała zupełnie inaczej. Ostatniemu treningowi przed sobotnim meczem kontrolnym towarzyszyło bowiem słońce i nieoczekiwana jak na tę porę roku pogoda. Wojskowi rozpoczęli piątkowe zajęcia od aktywacji na siłowni, a po godz. 12:00 stawili się na boisku nr 1 ośrodka w Książenicach.
Po krótkiej odprawie trenera Kosty Runjaicia zawodnicy przeszli do standardowej rozgrzewki. Ta część treningu była monitorowana przez trenera przygotowania fizycznego - Stergiosa Fotopoulosa. Po upływie 15 minut legioniści rozpoczęli bardziej piłkarską część zajęć.
Drużyna została podzielona na dwa zespoły - „zielonych” i „fioletowych”. Trójka zawodników otrzymała także różowe koszulki i rozgrywała akcje z ekipą, która akurat znajdowała się w posiadaniu piłki. Zadaniem każdego z zespołów było wykonanie siedmiu podań na małej przestrzeni, a następnie skierowanie futbolówki do jednej z kilku ustawionych dookoła bramek. Trenerzy zwracali w tym ćwiczeniu uwagę na szybkie operowanie piłką, a także zmianę ciężaru rozegrania akcji po wcześniejszym wykonaniu tzw. „klepki”. Dodatkowo piłkarze mieli korzystać z ustawionych na ścianach Cezarego Miszty i Dominika Hładuna, którzy pomogali konstruować składną akcję. W tej części treningu na wyróżnienie zasługuje zwłaszcza Patryk Sokołowski. Pomocnik doskonale odnajdował się na małej przestrzeni i często decydował się na nietuzinkowe, a co najważniejsze celne zagrania.
Najważniejszą częśćią treningu były jednak schematy rozegrania akcji. Warszawianie mieli za zadanie rozegrać piłkę od obrony, dostarczyć ją wahadłowym, a następnie posłać celne dośrodkowanie w pole karne. Bardzo ważna w tym ćwiczeniu była współpraca pomocników i bocznych obrońców. Właśnie na ten aspekt mocno uwagę zwracał trener Kosta Runjaić. Szkoleniowiec uczulał swoich podopiecznych, aby nie trzymali się sztywno schematów, a w wielu sytuacjach decydowali się na własne pomysły. Bardzo dobrze wyglądała współpraca pomocników: Bartosza Slisza, Bartosza Kapustki, Patryka Sokołowskiego i Jurgena Celhaki. Celnością dośrodkowań imponował Paweł Wszołek, a skuteczną finalizacją wielokrotnie popisywał się Josue i Igor Strzałek. „Jeszcze pięć goli” - informował trener Runjaić, gdy przeznaczony na trening czas powoli się kończył. Legioniści wzięli sobie słowa szkoleniowca do serca i pięcioma szybkimi akcjami szybko wykonali powierzone zadanie. Zajęcia zakończyły się około godziny 13:45.
Jutro Wojskowi rozegrają drugi mecz kontrolny. Spotkanie rozpocznie się o godz. 13:00.