
Szkoleniowiec Legii odpowiedział na pytania dziennikarzy po zakończeniu spotkania z Pogonią Szczecin.
- Moim zdaniem to był dobry mecz dla kibiców. Za nami bardzo ekscytujące spotkanie. Oczywiście nie jesteśmy zadowoleni z wyniku. Nie osiągnęliśmy tego, co sobie założyliśmy. Liczyło się zwycięstwo. W pierwszej połowie kompletnie zdominowaliśmy spotkanie. Pogoni nie było właściwie na boisku. Strzeliliśmy gola, stworzyliśmy sobie wiele sytuacji i powinniśmy zdobyć drugą bramkę. Nie wykorzystaliśmy także rzutu karnego. Mam przeczucie, że gdybyśmy zdobyli drugą bramkę, to wygralibyśmy ten mecz. W drugiej części spotkania gra się wyrównała. Wiedzieliśmy, że Pogoń jest bardzo groźna w kontratakach. Mieliśmy swoje dobre momenty, ale mecz kończy się remisem. Dla mnie osobiście ważne było zobaczenie drużyny, która gra na tak dużej intensywności. Szczególnie jeśli chodzi o sprinty i ich powtarzalność. Widzę progres. Będziemy podążać tą drogą.
- Cieszę się, że mamy w zespole Carlitosa. Nic złego się z nim nie dzieje. Nie chcę w tym momencie oceniać żadnego zawodnika. Zrobię to po 17. i 34. kolejce. Nie patrzmy na formę piłkarzy tylko ze względu na dzisiejszy rezultat. Cieszy mnie to, że Blaz Kramer z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej. Dobre spotkanie ma za sobą Bartosz Kapustka. Bartosz Slisz w końcu osiągnął optymalny poziom. Cieszy mnie forma tych zawodników.
- To nie moje zajęcie komentowanie Pogoni. Cieszyłem się, widząc, że z minuty na minutę jesteśmy coraz bliżsi zdobycia drugiej bramki. Byłem wręcz pewny, że zaraz strzelimy drugiego gola. Piłka jest nieprzewidywalna. Niewykorzystany karny dał Pogoni energię, chociaż w pierwszej części gry ten zespół nie istniał.
- Na pewno była to najlepsza pierwsza połowa w naszym wykonaniu.
- Nawrocki to młody zawodnik. Stracił początek sezonu przez kontuzję, musiał wejść na odpowiedni poziom fizyczności. Ciężko pracuje, aby być najlepszym. Ma wielką motywację, aby znaleźć się w ścisłej kadrze reprezentacji narodowej. Mam wielką nadzieję, że z meczu na mecz będzie progresował. Proszę zwrócić uwagę, że nie tylko Maik Nawrocki jest w dobrej formie. Artur Jędrzejczyk także utrzymuje wysoki poziom. Jest to doświadczony piłkarz, który w każdym meczu bardzo nam pomaga.
Jens Gustafsson (trener Pogoni Szczecin):
- Jestem szczęśliwy, że zdobywamy jeden punkt. Mogliśmy powalczyć o trzy oczka, ale równie dobrze mogliśmy wyjechać z Warszawy bez punktów. Pierwsza połowa kompletnie nam nie wyszła. Wyglądaliśmy na przestraszonych, nie czerpaliśmy przyjemności z gry i nie wspieraliśmy się wzajemnie. Powinniśmy podziękować Bartkowi Klebaniukowi za obronę rzutu karnego. Druga połowa to zupełna odwrotność. Graliśmy w piłkę i rozkręcaliśmy się z minuty na minutę. Jestem dumny z zawodników, bo byli w stanie odwrócić losy meczu. Tak powinna wyglądać drużyna.