Legia logo
News2 min read

Królestwo za wodę, czyli siódme poty legionistów na piątkowym treningu [ZDJĘCIA]

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Upalna aura, która od kilku dni panuje w Książenicach, nie daje za wygraną. Czwartkowy trening w LTC z powodu burzy został zakończony po 40 minutach. W piątek co prawda nie padało, ale było potwornie duszno i gorąco. Legioniści co chwilę przerywali zajęcia aby uzupełnić płyny. Tym razem jednak pogoda nie przeszkodziła Wojskowym w realizacji założeń przed rewanżowym meczem z Norwegami.

 

Kolejna jednostka treningowa przed rewanżowym spotkaniem z FK Bodø/Glimt (środa, 14 lipca, godz. 20.) rozpoczęła się w piątek, o godz. 11:00. Termometry Legia Training Center w Książenicach w samo południe pokazywały w słońcu 43 stopnie Celsjusza. Ciężko było w tym upale usiedzieć czy normalnie oddychać, nie mówiąc już o intensywnym bieganiu. Legioniści wylewali jednak siódme poty ciężko pracując przez ponad półtorej godziny zajęć. Z boku boiska cały trening obserwował nowy szkoleniowiec rezerw Legii Marek Gołębiewski, który przez kilka minut rozmawiał także z trenerem Czesławem Michniewiczem.

Na początku treningu na boisku pojawili się wszyscy dostępni piłkarze (zabrakło tylko Artura Boruca i Bartłomieja Ciepieli). Z drużyną trenował za to młody bramkarz rezerw Maciej Kikolski, indywidualnie z trenerem Arkadiuszem Białostockim ćwiczył powracający do pełnej dyspozycji Wojciech Muzyk. Indywidualny tok zajęć z Przemysławem Wielebskim miał także Jasur Yakshibaev, który zaliczał okrążenia wokół boiska, a także wykonywał coraz większe obciążenia w treningu siłowym. Czterech innych zawodników - Artur Jędrzejczyk, Luquinhas, Filip Mladenović i Andre Martins - zeszło z boiska po części ogólnorozwojowej pod okiem Radosława Gwiazdy i kontynuowało zajęcia wewnątrz budynku LTC. W piątek n boisku często włączało się nawadnianie, z czego korzystali także piłkarze, chłodząc się w kroplach opadającej na murawę wody. Co kilka minut uzupełniali także płyny i okładali się ręcznikami z lodem.

Woda była tego dnia najbardziej pożądaną rzeczą w Książenicach. Legioniści pracowali w piątek na pełnych obrotach. Taryfy ulgowej nie było, za kilka dni bowiem niezwykle istotny rewanż z drużyną z Norwegii. W dzisiejszych zajęciach z piłką na boisku nr 2 trenowano grę na utrzymanie - dowolną oraz na dwa kontakty. Trener Czesław Michniewicz często instruował swoich podopiecznych, co powinni poprawić w swoich zagraniach. Pod koniec zajęć zarządzono 16-minutową gierkę (4x4 minuty) w której nie wzięli już udziału Mahir Emreli, Mateusz Hołownia, Mateusz Wieteska, Bartosz Kapustka, Bartosz Slisz i Kacper Skibicki, którzy w tym samym czasie na sąsiednim placu gry odbyli mecz w siatkonogę. Podczas tej rywalizacji niezwykle efektownymi zagraniami popisywał się „Skiba”, który zdobył dla swojej ekipy kilka punktów uderzeniami... z przewrotki. W sobotę trening w LTC zaplanowano na godz. 11:00, w niedzielę zaś legioniści będą mieć wolne.

Share

Related news

See all