Legia logo
News4 min read

Liga Mistrzów UEFA: Smuda i Klafurić przed meczem Legia - Omonia

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

W środę, 26 sierpnia o godznie 20:00, na stadionie przy Łazienkowskiej Legia Warszawa podejmie w meczu II rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów Omonię Nikozja. O szansach legionistów na awans do kolejnej rundy wypowiedzieli się byli trenerzy Wojskowych - Franciszek Smuda i Dean Klafurić.

Były selekcjoner reprezentacji Polski i trener Legii Warszawa Franciszek Smuda w 2004 roku pełnił funkcję trenera Omonii Nikozja. „Franz” uważa, że Wojskowi są bezapelacyjnym faworytem tego spotkania. Oprócz tego powspominał dla nas czasy pracy na Cyprze. Dlaczego – jego zdaniem – Legia ma tak duże szanse na zwycięstwo?

 

- Szczerze mówiąc dawno już nie oglądałem żadnego meczu ligi cypryjskiej. Tamtejszą atmosferę pamiętam jednak bardzo dobrze, bo to liga z ogromnym temperamentem. Południowcy na wszystko szybko reagują, można ich bardzo łatwo sprowokować. W piłkę jednak grać potrafią i wielu z tych zawodników dysponuje naprawdę dużymi umiejętnościami. Omonia zbiera doświadczonych piłkarzy, którzy reprezentowali poważne kluby. Finansowo klub również ma czym przekonywać, więc absolutnie bym ich nie lekceważył. Sądzę, że w Nikozji buduje się silna kadra. 

 

- Polityka to oczywiście w tym mieście temat numer jeden. Ja się w nią nie wgłębiałem, natomiast po prostu nie dało się od niej uciec. Po czterech miesiącach mojej pracy w tym klubie kibice zaatakowali nasz autobus – zeskoczyli z murów na dach, chcieli bić piłkarzy za jakieś porachunki z poprzedniego sezonu. Na Cyprze klimat jest rzeczywiście specyficzny. 

 

- Powiedziałbym, że Legia ma 90% szans na zwycięstwo. Dysponuje dużo lepszą kadrą, gra niezłą piłkę i uważam, że gdy tylko złapie odpowiednią formę, bardzo trudno będzie ją zatrzymać. Ogromne wrażenie wywiera na mnie Luquinhas, będący motorem napędowym całego zespołu. Oczywiście, Legii zdarzają się błędy – zwłaszcza w defensywie – ale to naprawdę stabilna ekipa. Sądzę, że pierwszy mecz z Linfield trochę zakłamał rzeczywistość, bo podświadomie piłkarze trochę zlekceważyli dużo słabszego rywala. Dziś jednak zagrają zupełnie inaczej – wszyscy wiedzą, że Omonia to już zdecydowanie poważniejszy przeciwnik, a sprawę potęguje jeszcze brak meczu rewanżowego. Jeżeli jednak Wojskowi wyjdą w stu procentach skoncentrowani, nie spodziewam się, by mogli mieć problem z awansem. 

 

- W czasach gdy trenowałem Wisłę Kraków graliśmy z Omonią sparing i zwyciężyliśmy gładko 3:0. Oczywiście to już inna drużyna, inne czasy i przede wszystkim zupełnie inny mecz, niemniej trudno mi sobie wyobrazić, by Legia nie pokonała cypryjskiej drużyny. Gdy wyjdzie na boisko naładowana na 100%, mecz skończy się wygraną dwa, może nawet trzy zero.

Dean Klafurić, który wygrał z Legią dublet w 2018 roku, obecnie pełni funkcję szkoleniowca Ethnikosu Achna, grającego w lidze cypryjskiej. Poprosiliśmy go więc o analizę dzisiejszego rywala Legii. „Klaf” opowiedział o każdym z zawodników drużyny trenera Henninga Berga. Czego dokładnie możemy spodziewać się po zespole „Królowej”?

 

- Omonia to obecnie największy klub na Cyprze. W ostatnich latach ligę zdominował APOEL, natomiast przez ostatni rok dzisiejszy rywal Legii dokonał ogromnego postępu. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że na ten moment to zdecydowanie najlepiej zorganizowany klub. Co ciekawe miałem nawet rozmowę z władzami na temat pracy tam, natomiast ostatecznie postawiono na Henninga Berga, który do dziś prowadzi zespół. 

 

- Omonia gra bardzo zdyscyplinowaną piłkę, a w swoich szeregach posiada niezwykle doświadczonych piłkarzy. Bautheac rozegrał prawie 200 meczów w League 1, w drużynie występuje też kilku piłkarzy grających w reprezentacjach narodowych. Bardzo duża uwagę trzeba zwrócić na Thiago, który nader często schodzi z lewego skrzydła do środka i robi tam ogromne zamieszanie. Zawsze uzupełnia go Lecjaks – boczny obrońca będący reprezentantem Czech, który kapitalnie opanował wymienność pozycji i dysponuje niezwykle niebezpiecznymi dośrodkowaniami. Jest też bardzo dobry w pojedynkach jeden na jeden, stąd uważam, że to właśnie na lewą flankę Omonii Legia musi dziś uważać najbardziej. 

 

- Oprócz tego na bramce występuje Fabiano, który rozegrał ponad 70 meczów w FC Porto, reprezentował też Fenerbahce. Środek obrony stanową Lang i Luftner – pierwszy z nich to reprezentant Węgier, natomiast miał epizod w kadrze Czech, a przed transferem do Omonii występował w FC Kopenhaga. Na prawej obronie występuje Hubocan, który był piłkarzem Marsylii, Dynamo Moskwa, a w Zenicie Sankt Petersburg zagrał ponad 150 spotkań. W środku gra para Gomes i... Gomez – pierwszy to Portugalczyk, drugi to Hiszpan, będący typową ósemką – porównałbym go do Antolicia. Na skrzydłach wystąpią pewnie Mavrias  i Thiago, o którego ogromnej roli już zresztą wspomniałem. Bautheac najprawdopodobniej wystąpi jako dziesiątka – u niego najbardziej uważałbym na stałe fragmenty, bo Francuz kapitalnie wykonuje rzuty wolne. Wreszcie szpica – tutaj Omonia osłabiła się po odejściu Derbyshire’a, który dwa sezony z rzędu był królem strzelców ligi cyprysjkiej. Obecnie rolę środkowego napastnika pełni Michal Duris – Czech jednak nie jest aż tak skuteczny jak jego poprzednik. 

 

- Kluczem do zwycięstwa Legii powinno być zneutralizowanie bardzo groźnej lewej strony i środka pola, bo tam również Omonia ma mnóstwo jakości. Trzymam za Legię kciuki – po pierwsze z ogromnym sentymentem wspominam mój czas pracy w tym klubie, po drugie jak najlepiej życzę „Vuko”, po trzecie chcę, by wasi niesamowici kibice mieli powody do radości i wreszcie po czwarte, życzę jak najlepiej wszystkim fantastycznym ludziom, jakich poznałem w tym klubie. Legię czekać będze trudne zadanie, ale myślę, że – po trudnym boju – zwycięsko wyjdzie z niego właśnie wasz zespół.

Share

Related news

See all