
- Do Ligi Konferencji UEFA podchodzimy z nastawieniem, że możemy wygrać te rozgrywki. Jest to w końcu piłka nożna – nie widzę powodów, dla których miałoby się to nam nie udać - mówi pomocnik Legii Warszawa, Maxi Oyedele.
Po pięcio-meczowej pauzie wywołanej kontuzją, w pucharowych eliminacjach Legię znów wzmocni Maximilian Oyedele – defensywny pomocnik wychowany w angielskim Salford.
- Każdy chce grać dla United, ale nie każdemu się to udaje. Pamiętam, kiedy raz na siłowni zobaczyłem Marcusa Rashforda. Krążyły na jego temat plotki, że powoli zbliża się do pierwszego zespołu. Później, kiedy zadebiutował, zrobił furorę. Takie rzeczy tkwią potem z tyłu Twojej głowy – myśli, że też chcesz być jednym z tych zawodników, który się przebije.
Wychowany w cieniu Old Trafford, młodzieżowy reprezentant Polski dołączył do szeregów Akademii Manchesteru United w wieku zaledwie ośmiu lat. Oceniany był jako wielce perspektywiczny zawodnik i przyczynił się do zdobycia FA Youth Cup w 2022 roku. Wypożyczany był do klubów angielskiej czwartej i piątej ligi, ale nie udało mu się przebić do pierwszego zespołu klubu, w którym grał od dziecka.
- Całe życie spędziłem w United, więc nie ważne, jaki ruch bym podjął, oznaczałby on ogromne zmiany w moim życiu. Stwierdziłem jednak, że tego właśnie potrzebuję. Legia to największy klub w Polsce. To czuć – kiedy zakładam na siebie koszulkę meczową to czuję, że reprezentuję największy klub w kraju. Jestem aktywny na boisku, mogę wpłynąć na losy meczu na różne sposoby; defensywnie, ofensywnie, prowadząc grę i wygrywając pojedynki. Po raz pierwszy w mojej karierze pomyślałem sobie, że pojawiła się przede mną naprawdę dobra szansa i sprawy w końcu zaczęły się układać.
Sprawy układają się również dla klubu Oyedele, Legii Warszawa. Klub ze stolicy Polski zakończył fazę ligową Ligi Konferencji UEFA na siódmej pozycji w tabeli, przechodząc tym samym do 1/8 finału w europejskich rozgrywkach po raz pierwszy od 1996 roku.
- To wielki krok w mojej karierze, przejść z piłki juniorskiej do grania w Lidze Konferencji UEFA. Kiedy nie jesteś na topie, to zmagasz się z ciężkimi chwilami. Jestem niezmiernie wdzięczny, że mogę zacząć grać profesjonalnie w Europie. Do Ligi Konferencji podchodzimy z nastawieniem, że możemy wygrać te rozgrywki. Jest to w końcu piłka nożna – nie widzę powodów, dla których miałoby się to nam nie udać.