
Piątek w Dubaju to kolejny dzień wytężonej pracy legionistów.
Piątek w Dubaju to kolejny dzień wytężonej pracy legionistów. Drużyna pracowała dziś według dobrze znanego już planu. Rano odbyła się wspólna sesja treningowa dla wszystkich zawodników na boisku. Po obiedzie zawodnicy zostali natomiast podzieleni na dwie grupy i każda z nich trenowała oddzielnie - najpierw godzinę w siłowni, a następnie kolejne 60 minut na murawie.
Podczas treningu w siłowni legioniści pracowali pod okiem trenerów przygotowania fizycznego i fizjoterapeutów nad poszczególnymi partiami mięśni. Zajęcia odbywały się zarówno wewnątrz budynku, jak i przy przygotowanych wcześniej stacjach na zewnąrz.
Trening na boisku stał pod znakiem bardzo dużej intensywności. Na początku, zgodnie z tradycją, piłkarze skupili się na odpowiednim rozciąganiu i trenigu sprawnościowym. Po zakończeniu tego etapu zawodnicy grali w popularnego „dziadka”, a trenerzy cały czas pilnowali, by tempo rozgrywania piłki nie spadało. Również podczas gry na utrzymanie piłki, która była ostatnim elementem popołudniowych zajęć, sztab szkoleniowy z trenerem Aleksandarem Vukovicime na czele często i głośno motywował zawodników do „dokręcania śruby”.
Zawodnicy, którzy dołączyli do drużyny nieco później, po zakończeniu izolacji, ćwiczyli indywidualnie.