
Wojskowi na boisko wybiegli już kwadrans przed 10:00. Była to ich ostatnia szansa ku temu, by móc jeszcze popracować przed sparingiem z Liwa FC.
Zajęcia zaczęły się od rozciągania – legioniści poświęcili chwilę na dogrzanie górnych i dolnych partii ciała, po czym szybciej niż zwykle przeszli do ćwiczeń z piłkami. Spowodowane było to rzecz jasna zbliżającym się meczem sparingowym. Zajęcia poświęcone były przede wszystkim taktyce – trener Czesław Michniewicz podzielił drużynę na grupę defensywną oraz ofensywną i do każdej z nich dopasował odpowiednią gamę zadań.
Piłkarze odpowiedzialni za obronę początkowo skupili się na przesuwaniu swojej linii w taki sposób, w jaki wymagał od nich sztab. W tym czasie ich koledzy zajmujący się atakiem doskonalili szybkie podania, grę skrzydłami i dośrodkowania. Niebawem całej drużynie zostało zaproponowane jedno z jej ulubionych ćwiczeń – trening strzelecki. Tutaj najbardziej efektownie było pod obiema bramkami – czwórka golkiperów dwoiła się i troiła tak, by jak najmniej piłek wpadło do siatki.
Trening trwał nieco krócej niż zwykle, bo szkoleniowcy chcieli mądrze dysponować siłami swoich podopiecznych, mając z tyłu głowy dzisiejszy mecz z Liwą FC. Na sam koniec zajęć zaordynowali więc stałe fragmenty gry. Tutaj największe pole do popisu miał trener Alessio De Petrillo, który raz po raz dawał kolejne wskazówki piłkarzom. Gdy sztab doszedł do wniosku, że Wojskowi w wystarczającym stopniu opanowali dzisiejsze założenia, drużyna udała się do hotelu na obiad. Liwę FC zespół podejmie o godz. 17:00 czasu lokalnego (14:00 czasu polskiego).
Oficjalnym Partnerem Medialnym zgrupowania Legii Warszawa w Dubaju jest PKO Bank Polski.
O suplementację zawodników trakcie obozu w Dubaju dba firma Sante.