Legia logo
News

Paweł Wszołek: Nie ma co szukać usprawiedliwień

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

- Sytuacja nie jest komfortowa, gdy starasz się tworzyć akcję, a rywale strzelają gole. Przyjęliśmy trzy gongi i nie potrafiliśmy się po nich otrząsnąć - powiedział po zakończonym meczu Paweł Wszołek.

- Nie ma co szukać usprawiedliwień. Zdarzają się takie mecze. Lepiej żeby takie spotkanie zdarzyło się raz w sezonie. Taka jest piłka nożna. Ja nie potrafię sobie przypomnieć sytuacji, w której straciłbym trzy bramki z rzutów karnych w jednym meczu. Musimy o tym jak najszybciej zapomnieć i powiedzieć sobie kilka słów w szatni. Mamy teraz nad czym pracować i wcale nie chodzi mi o zawodników, którzy te karne sprowokowali, bo we wcześniejszych meczach byli to inni piłkarze. Czy Artur, czy Wietes, wiele razy nas ratowali, pokazywali wielką jakość na boisku. Takie mecze mogą się po prostu zdarzyć. Nie szukam oczywiście usprawiedliwień, ale po prostu są takie spotkania, w których nawet faworyt przegrywa z zespołem wcześniej skazanym na porażkę. Musimy się podnieść i skupić się nad tym co jest przed nami, bo ta drużyna ma ogromny potencjał.

 

- Ja ze swojej strony mogę przeprosić kibiców. Nie tak to miało wyglądać, chcieliśmy dobrze zakończyć ten rok, ale nie udało nam się. Nie jest to łatwa sytuacja, gdy tracisz trzy bramki po rzutach karnych. Jesteśmy jednak Legią Warszawa i w każdej sytuacji powinniśmy się podnieść. Pokazała to pierwsza stracona bramka. Podnieśliśmy się na 2:1, mieliśmy swoje sytuacje. Słyszałem po meczu, że należał nam się karny na 3:3, jednak nie chcę się na ten temat wypowiadać na gorąco po spotkaniu. Sytuacja nie jest komfortowa, gdy starasz się tworzyć akcję, a rywale strzelają gole. Przyjęliśmy trzy gongi i nie potrafiliśmy się po nich otrząsnąć.

Share

Related news

See all