
Po rywalizacji w Europie czas powrócić na ligowe podwórko. Już w najbliższą niedzielę Legia Warszawa rozegra spotkanie z Jagiellonią Białystok. Zapraszamy na zapowiedź kolejnego starcia Wojskowych.
Mecz: Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok
Rozgrywki: PKO Bank Polski Ekstraklasa
Data: 28 listopada 2021 [niedziela]
Początek meczu: 17:30
Miejsce: Stadion Miejski Legii Warszawa im. Marszałka J. Piłsudskiego
Gdzie obejrzeć: Canal+ Premium, Canal+ 4K,
Relacja tekstowa: Centrum meczowe na Legia.com
Mecz 16. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy odbędzie się w niedzielę, 28 listopada, o godzinie 17:30, na stadionie Legii Warszawa. Transmisję spotkania będzie można oglądać na antenie Canal+ Premium, Canal+ 4K i w usłudze Canal+ Telewizja przez Internet. Centrum meczowe przedstawiające wydarzenia od kulis będzie dostępne na stronie Legia.com na dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem.
LEGIA WARSZAWA
W ubiegły czwartek legioniści mierzyli się z Leicester City w ramach 5. kolejki grupowych rozgrywek Ligi Europy UEFA. Spotkanie rozgrywane w Anglii zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze. Już w 11. minucie do bramki strzeżonej przez Cezarego Misztę trafił napastnik Lisów - Patson Daka. Kilka chwil później prowadzenie Leicester podwyższył James Maddison, który po serii zwodów oddał precyzyjny strzał w kierunku dalszego słupka. Piłkarze Legii nie zamierzali się jednak poddawać. Aktywni tego dnia byli przede wszystkim Luquinhas i Filip Mladenović. Ten pierwszy - w 25. minucie - zagrał prostopadłą piłkę do Yuriego Ribeiro, który zdecydował się na dośrodkowanie w pole karne. Piłka trafia w rękę jednego z graczy Leicester, a arbiter tego spotkania zdecydował się na podyktowanie jedenastki dla Wojskowych. Do piłki podszedł Mahir Emreli, ale jego intencje wyczuł Kasper Schmeichel. Na szczęście dla stołecznej drużyny, w pole karne gospodarzy szybko wbiegł Filip Mladenović i z zimną krwią dobił uderzenie kolegi z drużyny. Gdy wydawało się, że Legia złapała odpowiedni rytm, to Anglicy zdołali zdobyć kolejną bramkę. Wilfred Ndidi wykorzystał dobre dośrodkowanie Jamesa Maddisona i głową pokonał Cezarego Misztę. W drugiej odsłonie meczu gospodarze kontrolowali przebieg spotkania, a legioniści nie byli w stanie zagrozić bramce Kaspera Schmeichela. Ostatecznie mecz zakończył się porażką Wojskowych 1:3.
Mimo niekorzystnego wyniku, legioniści pokazali, że stać ich momentami na dobrą i ofensywną grę nawet z tak renomowanym rywalem. Świadczą o tym chociażby statystyki celnych strzałów. Jak się okazuje, to właśnie mistrz Polski oddał ich więcej niż Leicester (5:4 na korzyść Legii). Teraz jednak czas skupić się na ligowym wyzwaniu. Do Warszawy już w najbliższą niedzielę przyjedzie Jagiellonia Białystok, która podopieczni Marka Gołębiewskiego muszą pokonać. Sytuacja w tabeli wymaga od zawodników Legii tego, aby w najbliższą niedzielę w końcu zdobyli trzy punkty. Przełamanie jest potrzebne jak najszybciej, innej opcji po prostu nie ma. Od wielu lat spotkania z Jagiellonią dostarczają kibicom wielu emocji. My liczymy na to, że w najbliższą niedzielę będą one dla nas wyłącznie pozytywne, a karty zostaną w końcu odwrócone.
Wszystko wskazuje na to, że podczas meczu z Jagiellonią Białystok do bramki Legii Warszawa wróci Artur Boruc. Wszyscy kibice niecierpliwie czekają na powrót Króla Artura, a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nastąpi on właśnie w tę niedzielę. Pod znakiem zapytania w starciu z Jagiellonią stoi występ Ernesta Muciego, który doznał urazu w samej końcówce spotkania z Leicester.
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK
Jagiellonia to w tym sezonie ligowym zespół, który nie potrafi złapać odpowiedniej formy. Białostoczanie przeplatają dobre mecze z tymi zdecydowanie słabszymi, a w ligowej tabeli zajmują ósmą lokatę. Ta pozycja na pewno nie jest szczytem marzeń i ambicji najbliższego rywala Legii, zarówno pod względem jakości kadry, jak i oczekiwań kibiców. Co prawda, w ostatnich czterech kolejakch podopieczni Ireneusza Mamrota przegrali tylko raz, ale również tylko jeden raz zdołali zdobyć trzy punkty...
A stało się tak w ostatniej kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy. Jagiellonia mierzyła się wówczas na swoim stadionie z Wisłą Kraków. Sam mecz ułożył się dobrze dla gospodarzy. Już w 9. minucie spotkania czerwoną kartkę zobaczył Michał Frydrych i tym samym Jagiellonia niemalże cały mecz grała w przewadze jednego zawodnika. Swoją przewagę białostoczanie udokumentowali w 41. minucie spotkanie, kiedy Błażej Augustyn wykorzystał dobre zagranie Martina Pospisila. Dość niespodziewanie, przed przerwą do wyrównania doprowadził jednak Serafin Szota. W drugiej połowie Jagiellonia dążyła do zdobycia bramki. Ta sztuka podopiecznym Ireneusza Mamrota udała się w 59. minucie spotkania, za sprawą trafienia Tomasa Prikryla. Ostatecznie, wynik na 3:1 w samej końcówce rywalizacji ustalił były piłkarz Legii Warszawa, Michał Żyro.
Przed meczem z Legią Warszawa, trener Ireneusz Mamrot ma jeden duży problem. Jest nim kontuzja najlepszego strzelca drużyny Jesusa Imaza. Hiszpan doznał kontuzji kolana i do gry wróci dopiero za kilka miesięcy.
SĘDZIOWIE
Sędzia główny: Tomasz Musiał (Kraków)
Asystent 1: Sebastian Mucha
Asystent 2: Adam Kupsik
Sędzia techniczny: Damian Krumplewski
Sędzia VAR: Krzysztof Jakubik
Asystent VAR: Marcin Borkowski
OSTATNI MECZ
Obie drużyny ostatnie oficjalne spotkanie rozegrały 14 lutego 2021 roku. Wówczas na stadionie w Białymstoku padł remis 1:1. Samo spotkanie lepiej rozpoczęło się dla gospodarzy. Już w 4. minucie spotkania Jesus Imaz wykorzystał rzut karny podyktowany dla białostoczan za faul Cezarego Miszty. Legioniści dość szybko odpowiedzili po... jedenastce wykonywanej przez Tomasa Pekharta. Mimo dużej przewagi w posiadaniu piłki i kreowaniu sytuacji na korzyść stołecznej drużyny, sama rywalizacja zakończyła się ostatecznie podziałem punktów.
Skrót z tego meczu obejrzycie w TYM miejscu. TUTAJ natomiast znajdziecie kulisy ostatniej rywalizacji między tymi zespołami.
HISTORIA I CIEKAWOSTKI
- 1920 - Jagiellonia Białystok, podobnie jak Legia, ma wojskowe korzenie. 30 maja 1920 roku żołnierze batalionu zapasowego 42 pułku piechoty powołali do życia Klub Sportowy Batalionu Zapasowego 42 Pułku Piechoty. 12 lat później podjęto decyzję o zmianie statusu i w ten sposób powstał cywilno-wojskowy Białostocki Klub Sportowy Jagiellonia. Po zakończeniu II wojny światowej klub przestał istnieć, co miało ścisły związek z genezą jego powstania. 42 Pułk Piechoty zapisał się w historii podczas wojny z bolszewikami z 1920 roku, przez co klub został represjonowany. Na piłkarską mapę Polski Jagiellonia wróciła w 1957 roku.
- 13 - Jeśli chodzi o inne najdłuższe serie Legii w rywalizacji z Jagiellonią, to 13 meczów trwała ta bez porażki u siebie (1987-2012), dziewięć bez porażki w ogóle (1993-2008), osiem bez porażki na wyjeździe (2011-2017) i siedem z przynajmniej jednym strzelonym golem (2014-2016).
- 19 kwietnia 2010 roku legioniści rozegrali zaległy mecz 24. kolejki ekstraklasy z Jagiellonią na stadionie Polonii Warszawa. Tego dnia na Torwarze miało miejsce modlitewne czuwanie nad trumnami ofiar katastrofy smoleńskiej. By nie zakłócać zadumy, na prośbę ówczesnego Ministra Sportu i Turystyki Adama Giersza, spotkanie odbyło się na obiekcie przy ulicy Konwiktorskiej. Przy pustych trybunach Wojskowi pokonali białostoczan 2:1. Jedną z bramek zdobył pięknym strzałem z rzutu wolnego Tomasz Kiełbowicz.
- Najlepszym strzelcem Legii w meczach z Jagiellonią jest Miroslav Radović, autor pięciu trafień (ostatniego gola „Rado” wbił białostoczanom 15 sierpnia 2014 roku, a Wojskowi pokonali rywali 3:0). Cztery gole ma na swoim koncie Michał Kucharczyk, zaś po trzy Bartłomiej Grzelak, Roman Kosecki i Dariusz Dziekanowski i napastnik stołecznej drużyny z obecnej kadry - Tomas Pekhart.
- Pierwszym legionistą, który zdobył bramkę w meczu przeciwko Jagiellonii był Grzegorz Szeliga. Legionista trafił do siatki w 30. minucie spotkania 15. Kolejki sezonu 1987/1988. Wojskowi pod wodzą trenera Lucjana Brychczego pokonali wówczas debiutujących w najwyższej klasie rozgrywkowej białostoczan 1:0. Zawodnik, który zdobył premierową bramkę dla Legii w meczach przeciwko Jagiellonii w późniejszych latach reprezentował barwy podlaskiego klubu. Co więcej, zdołał nawet strzelić gola Wojskowym.