PKO Bank Polski Ekstraklasa: Zapowiedź meczu Legia Warszawa - Śląsk Wrocław. WYJĄTKOWE DERBY WOJSKOWYCH PRZY Ł3!
Author: Gabriel Rudo, photo: Mateusz Kostrzewa

Author: Gabriel Rudo, photo: Mateusz Kostrzewa
Author: Gabriel Rudo, photo: Mateusz Kostrzewa
28 sierpnia o godz. 20:30, Legia Warszawa zagra przy Łazienkowskiej ze Śląskiem Wrocław. Piątkowy wieczór dla społeczności Legii będzie wyjątkowy - legenda Legii, Artur Jędrzejczyk pożegna się z kibicami. Zapraszamy na zapowiedź tej rywalizacji.
LEGIA WARSZAWA
Drużyna Marka Papszuna po pięciu kolejkach PKO Bank Polski Ekstraklasy ma na swoim koncie jedenaście punktów. W bieżących rozgrywkach Wojskowi trzy razy wygrywali oraz dwukrotnie remisowali. Legioniści w poprzedniej kolejce podzielili się punktami z Piastem Gliwice, a mecz zakończył się wynikiem 1:1.
Od pierwszego gwizdka Legia ruszyła odważnie. Zakładali wysoki pressing i nie pozwalali przeciwnikom na wiele. Już w 3. minucie bliscy strzelenia gola byli goście, gdy piłka po wrzucie z autu o centymetry minęła linię bramkową. Kilka minut później Legia dopięła swego i wyszła na prowadzenie. Rafał Augustyniak wznowił grę rzutem z autu, piłka poszybowała w szesnastkę, a tam świetnie odnalazł się Łukasz Zjawiński i głową wpakował ją do siatki. Szybko zdobyta bramka pozwoliła Legionistom uspokoić grę i wynik do przerwy się nie zmienił.
Po wznowieniu gry obiecujące okazje mieli Ruben Vinagre i Michal Sevcik, lecz nie zdołali pokonać Domena Grila. W odpowiedzi Piast wyprowadził groźny kontratak, który zakończył się jednak tylko rzutem rożnym. W 70. minucie spotkanie zostało przerwane z powodu reanimacji jednego z kibiców. Po blisko 45-minutowej przerwie piłkarze wrócili na boisko. W piątej minucie doliczonego czasu gospodarze wyrównali stan spotkania. Z pola karnego mocny strzał oddał Leandro Sanca, piłka napotkała na swojej drodze Augustyniaka, zmieniając tor lotu na tyle, że zaskoczony Otto Hindrich nie zdołał skutecznie interweniować. W ostatnich minutach piłkarze Legii próbowali wyjść na prowadzenie, ale bezskutecznie.
- Widać konsekwencję, bo trener Ante Simundza pracuje tam już dłuższy czas mimo tego, że jest to beniaminek. To drużyna zdyscyplinowana taktycznie. Charakteryzuje się grą do końca, bo dwukrotnie odwróciła wynik - z Rakowem i Widzewem. Piotr Samiec-Talar jest postacią wyróżniającą, ale to wiemy nie od dziś. Kiedy spadali, też odgrywał wiodącą rolę, a teraz błyszczy jeszcze bardziej. My się przygotowujemy tak jak do każdego spotkania i skupiamy się na sobie - powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec Legii, Marek Papszun.
ŚLĄSK WROCŁAW
Nasi piątkowi rywale to beniaminek Ekstraklasy. Ubiegłe rozgrywki zakończyli na drugim miejscu w ligowej tabeli, bezpośrednio awansując do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. W 34 spotkaniach wrocławianie zanotowali 17 zwycięstw, 11 remisów i 6 porażek, gromadząc na swoim koncie 62 punkty.
W obecnym sezonie Śląsk ma na swoim koncie pięć punktów, na które składa się jedno zwycięstwo, dwa remisy i tyle samo porażek. Drużyna Ante Simundzy plasuje się na 12. miejscu w tabeli. Przed tygodniem zremisowali na własnym stadionie z Widzewem Łódź 3:3.
Spotkanie rozpoczęło się fatalnie dla gości. Już w 7. minucie Przemysław Wiśniewski został ukarany czerwoną kartką. Chwilę później goście wykorzystali błąd Śląska i wyszli na prowadzenie po strzale Mario Garcii. Wrocławianie przeważali, ale Widzew nie odpuszczał i szukał swoich szans w kontratakach. Jedna z takich sytuacji przyniosła gola na 2:0, a jego autorem był Fran Alvarez.
Po zmianie stron Śląsk ruszył i dwie minuty później zmniejszył straty. Po rzucie rożnym mierzony strzał w bramkę oddał Sebastian Bergier. Piłka po drodze napotkała byłego zawodnika Legii Steve’a Kapuadiego i przekroczyła linię bramkową. W 63. minucie, gdy wydawało się, że bliżsi zdobycia bramki są gospodarze, Widzew wykorzystał kolejny błąd defensywy Śląska. Bierni obrońcy pozwolili na popis Garci i podanie do Angela Baeny, który pokonał bramkarza. Kilka minut po straconym golu Śląsk po raz kolejny ruszył do odrabiania strat i tym razem zrobił to całkiem skutecznie. W 78. minucie Przemysław Banaszek świetnie zachował się w polu karnym i głową wpakował piłkę do siatki. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry wynik ustalił Eniss Shabani, który wykorzystał celne dośrodkowanie Piotra Samca-Talara.
OSTATNI MECZ
Ostatnie starcie Legii ze Śląskiem odbyło się 2 marca 2025 roku. Legioniści zwyciężyli wówczas 3:1, a bramki dla Legii zdobywali Marc Gual, Ruben Vinagre i Wojciech Urbański.
Legia ostatni domowy mecz ze Śląskiem w Ekstraklasie przegrała w 2011 roku, ulegając 2:1. Od tego czasu Legioniści rozegrali 14 spotkań u siebie z tym przeciwnikiem, z czego 11 zakończyło się zwycięstwem gospodarzy.
***
Po zakończeniu piątkowego spotkania zaplanowany jest wyjątkowy moment. Najbardziej utytułowany zawodnik w historii, wieloletni kapitan, Artur Jędrzejczyk pożegna się z klubem i kibicami podczas wyjątkowej ceremonii. Więcej na ten temat TUTAJ (KLIK).