Legia logo
News6 min read

PKO Ekstraklasa: Jagiellonia - Legia. Liczby i ciekawostki

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Mecze z Jagiellonią od lat budzą emocje. Kto jest jedynym legionistą pamiętającym ostatnie zwycięstwo w Białymstoku? Co oba kluby mają wspólnego z Wojskiem Polskim? Jak to się stało, że Legia grała z Jagiellonią pięć razy w jednym sezonie? Na to i wiele innych pytań odpowie nasz zbiór ciekawostek – gwarantujemy, że się nie zawiedziecie!

Ostatni raz legioniści wygrali na Podlasiu 18 listopada 2016 roku. Legia po golach Guilherme, Vadisa Odjidji-Ofoe, Aleksandara Prijovicia i Michała Kucharczyka, pokonała Jagiellonię 4:1. Od tej pory Wojskowi sześć razy gościli na stadionie przy Słonecznej, gdzie czterokrotnie udało im się ugrać zaledwie punkt, a dwukrotnie schodzili z boiska pokonani. Co ciekawe, żaden z piłkarzy zwycięskiej przed czterema laty jedenastki,
nie jest już zawodnikiem Legii, ówczesny szkoleniowiec Jacek Magiera również nie piastuje już stanowiska w klubie. Jedynym graczem z meczowej osiemnastki, który był obecny na spotkaniu w Białymstoku jest...
Radosław Cierzniak, który cały mecz spędził na ławce rezerwowych.

W latach 2013-2014 stołeczni piłkarze trzykrotnie grali z Jagiellonią na wyjeździe i wszystkie trzy mecze wygrali. Była to najdłuższa seria wyjazdowych zwycięstw Legii w historii konfrontacji z tym rywalem. Jeśli
chodzi o inne najdłuższe serie, to 13 meczów trwała ta bez porażki u siebie (1987-2012), dziewięć bez porażki w ogóle (1993-2008), osiem bez porażki na wyjeździe (2011-2017) i siedem z przynajmniej jednym
strzelonym golem (2014-2016).

Swój pierwszy mecz na stanowisku pierwszego trenera, Aleksandar Vuković rozegrał właśnie przeciwko Jagiellonii. Prowadzony przez niego zespół 3 kwietnia 2019 roku po golach Kaspera Hamalainena, Sebastiana Szymańskiego i Andre Martinsa pokonali białostocczan przy Łazienkowskiej 3:0. Podczas swojej kariery zawodniczej jako legionista Aleksandar Vuković mierzył się z Jagiellonią sześciokrotnie. „Vuko” nigdy w nich z Jagiellonią nie przegrał - trzy mecze wygrał i trzy zremisował. Środowa potyczka w Białymstoku będzie 54 meczem w roli szkoleniowca Wojskowych (do tej pory 32 zwycięstwa, dziewięć remisów i 12 porażek, 1,98 pkt/mecz). Z kolei 44-letni trener gospodarzy prowadził drużynę w roli pierwszego szkoleniowca w 11 spotkaniach (pięć zwycięstw, trzy remisy i trzy porażki, 1,64 pkt/mecz).

Pozostali członkowie sztabu szkoleniowego Legii - Marek Saganowski i Jan Mucha - grając z „eLką” na piersi mierzyli się z Jagiellonią 12 razy. „Sagan” odniósł pięć zwycięstw i raz przegrał (strzelił także dwa gole), zaś Jano zanotował bilans - trzy zwycięstwa, jeden remis i dwie porażki.

W tym sezonie bilans bramkowy Legii biję na głowę dorobek Jagiellonii. Wojskowi zdobyli 65 bramek (2,09/mecz), tracąc przy tym 30 (0,96/mecz), Jagiellonia natomiast strzeliła 43 gole (1,38/mecz), zaś jej rywale 40 (1,29/mecz). +25 Legii przy zaledwie +3 Jagiellonii, z pewnością robi wrażenie.

Legia jest w tym sezonie drużyną, która najlepiej punktuje na wyjazdach. Wojskowi przywieźli do domu 26 punktów, które uzbierali dziesięciokrotnie wygrywając i dwa razy remisując. W pięciu spotkaniach nie udało im się natomiast zdobyć ani jednego punktu. Legioniści poza domem uzbierali więcej punktów niż Jagiellonia przy Słonecznej, bo podopiecznym Ivajło Peteva bilans siedem zwycięstw, czterech remisów i czterech porażek pozwolił na ugranie tam 25 oczek.

19 kwietnia 2010 roku legioniści rozegrali zaległy mecz 24. kolejki ekstraklasy z Jagiellonią na stadionie Polonii Warszawa. Tego dnia na Torwarze miało miejsce modlitewne czuwanie nad trumnami ofiar katastrofy smoleńskiej. By nie zakłócać zadumy, na prośbę ówczesnego Ministra Sportu i Turystyki Adama Giersza, spotkanie odbyło się na obiekcie przy ulicy Konwiktorskiej. Przy pustych trybunach Wojskowi pokonali białostoczan 2:1. Jedną z bramek zdobył pięknym strzałem z rzutu wolnego Tomasz Kiełbowicz.

Jagiellonia Białystok, podobnie jak Legia, ma wojskowe korzenie. 30 maja 1920 roku żołnierze batalionu zapasowego 42 pułku piechoty powołali do życia Klub Sportowy Batalionu Zapasowego 42 Pułku Piechoty. 12 lat później podjęto decyzję o zmianie statusu i w ten sposób powstał cywilno-wojskowy Białostocki Klub Sportowy Jagiellonia. Po zakończeniu II wojny światowej klub przestał istnieć, co miało ścisły związek z genezą jego powstania. 42 Pułk Piechoty zapisał się w historii podczas wojny z bolszewikami z 1920 roku, przez co klub został represjonowany. Na piłkarską mapę Polski Jagiellonia wróciła w 1957 roku.

Najlepszym strzelcem Legii w meczach z Jagiellonią jest Miroslav Radović, autor pięciu trafień (ostatniego gola „Rado” wbił białostoczanom 15 sierpnia 2014 roku, a Wojskowi pokonali rywali 3:0). Cztery gole ma na swoim koncie Michał Kucharczyk, zaś po trzy Bartłomiej Grzelak, Roman Kosecki i Dariusz Dziekanowski. Z obecnej kadry Legii do siatki Jagiellonii najczęściej trafiał Jose Kante (który jest także najskuteczniejszym legionistą w sezonie (10)) - dwa razy. Po jednym golu strzelali Andre Martins, Tomas Pekhart i Marko Vesović, Najskuteczniejszym strzelcem gospodarzy jest w tym sezonie Jesus Imaz (11 goli).

Pierwszym legionistą, który zdobył bramkę w meczu przeciwko Jagiellonii był Grzegorz Szeliga. Legionista trafił do siatki w 30. minucie spotkania 15. Kolejki sezonu 1987/1988. Wojskowi pod wodzą trenera Lucjana Brychczego pokonali wówczas debiutujących w najwyższej klasie rozgrywkowej białostoczan 1:0. Zawodnik, który zdobył premierową bramkę dla Legii w meczach przeciwko Jagiellonii w późniejszych latach reprezentował barwy podlaskiego klubu. Co więcej, zdołał nawet strzelić gola Wojskowym.

Jeżeli po reformie ligi na ESA 37 zdaniem niektórych trzy mecze rozgrywane z tym samym rywalem to dużo, warto przypomnieć sezon 2008/2009, gdy obydwa zespoły mierzyły się ze sobą... pięciokrotnie. Pierwszym meczem było wygrane przez Legię 2:0 starcie ligowe. Kolejne trzy to mecze pucharowe. W Pucharze Ekstraklasy legioniści zremisowali 1:1, a później wygrali 2:1. W międzyczasie obie drużyny spotkały się w 1/8 finału Pucharu Polski. Po 120 minutach utrzymywał się bezbramkowy remis, o awansie zdecydowały rzuty karne. Z 11 metrów skuteczniejsi byli legioniści, wygrywając 8:7. Ostatni mecz w tamtym sezonie z Jagiellonią legioniści przegrali 1:2.

24 czerwca 1989 roku Legia spotkała się z Jagiellonią w finale Pucharu Polski. Rozegrany w Olsztynie mecz do dziś uważany jest za jeden z najlepszych finałów w historii tych rozgrywek. Strzelanie w 8. minucie rozpoczął strzałem z woleja, po dośrodkowaniu Dariusza Wdowczyka, Roman Kosecki. 12 minut później wynik spotkania podwyższył Dariusz Dziekanowski, a po upływie kolejnych dziewięciu po raz drugi na listę strzelców wpisał się Kosecki. W 53. minucie fantastycznym strzałem w samo okienko bramki strzeżonej przez Mirosława Sowińskiego popisał się Krzysztof Iwanicki. Piątą bramkę dla warszawskiego zespołu zdobył Dziekanowski. Ostatecznie Wojskowi zwyciężyli 5:2, zdobywając tym samym Puchar Polski po raz ósmy w historii. Nigdy wcześniej, ani później, w meczu Legii z Jagiellonią nie padło więcej bramek.

W ostatnich sezonach ekstraklasy, aż trzykrotnie piłkarze Jagiellonii kończyli sezon tuż za plecami legionistów. W sezonie 2017/18 Legia została mistrzem kraju, natomiast Jagiellonia wicemistrzem, a różnica między klubami po zakończeniu rundy mistrzowskiej wynosiła trzy punkty. Rok wcześniej kolejność drużyn się powtórzyła, natomiast zmniejszyła się różnica punktowa. Legia zgromadziła 44 oczka, a Jagiellonia 42. W sezonie 2015/16 Jaga wypadła z czołowej „ósemki”, lecz w sezonie 2014/2015 wszystko potoczyło się według wspomnianego scenariusza - białostoczanie zakończyli rozgrywki na trzecim miejscu, a więc z jednym punktem straty do drugiej Legii.

Ostatni mecz pomiędzy Legią a Jagiellonią zakończył się wynikiem 4:0, a Wojskowi pokonali Jagę o golu Marko Vesovicia, dublecie Jose Kante i bramce Tomasa Pekharta. Było to wyrównanie rekordu z 14 lutego 2016 roku, gdy legioniści zwyciężyli przyjezdnych identycznym rezultatem, co stanowiło najwyższe zwycięstwo w historii warszawsko-białostockich konfrontacji. Legioniści trzykrotnie strzelali Jagiellonii po cztery gole (4:0, 4:0 i 4:1), raz udało im się nawet ustrzelić pięć trafień (wspomniany już finał Pucharu Polski w 1989 roku wygrany 5:2). Jagiellonia Wojskowym wbijała w historii maksymalnie trzy bramki (3:1 w 1992 i 2015 roku).

Sędzią środkowego spotkania będzie Jarosław Przybył. Arbiter z Kluczborka prowadził w tym sezonie sześć spotkań naszego zespołu, w których liczba zwycięstw i porażek rozłożyła się po połowie. Pod okiem sędziego Przybyła Legia zwyciężyła ŁKS Łódź 3:2, Wisłę Płock 3:1 oraz Wisłę Kraków 3:1. Wojskowi przegrali natomiast z Pogonią Szczecin 1:2, a także z Piastem Gliwice 0:2 i 1:2.

Średnia wieku drużyny z Podlasia wynosi 24,1 lat (najstarszy 31-letni obrońca Jakub Wójcicki, najmłodszy 16-letni bramkarz Xavier Dziekonski), Legii zaś 26,3 (najstarszy 37-letni bramkarz Radosław Cierzniak, najmłodszy 17-letni obrońca Ariel Mosór). Jeśli chodzi o liczbę obcokrajowców, to w kadrze gospodarzy jest ich 14 (42,4 % składu), natomiast w szatni Wojskowych 13 (43,3 % kadry).

Spośród 44 spotkań pomiędzy Legią a Jagiellonią trzy odbyły się w czerwcu. Bilans - zwycięstwo, remis i porażka (bramki 6:5 na korzyść Legii). Dokładnie 24 czerwca obydwie drużyny spotkały się raz - 31 lat temu w finale Pucharu Polski w Olsztynie legioniści pokonali białostoczan 5:2. I to było ostatnie „czerwcowe starcie” obydwu jedenastek.

Share

Related news

See all