Legia logo
News6 min read

PKO Bank Polski Ekstraklasa: Zapowiedź meczu Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa. Zapunktować na ostatnim wyjeździe w sezonie

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

W przedostatniej kolejce rozgrywek PKO Bank Polski Ekstraklasy w sezonie 2021/22, piłkarze Legii Warszawa zmierzą się na wyjeździe z Jagiellonią Białystok. Zapraszamy na zapowiedź piątkowego spotkania Wojskowych.

Mecz: Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa

Rozgrywki: PKO Bank Polski Ekstraklasa

Data: 13 maja 2022 [piątek]

Początek meczu: 20:30

Miejsce: Stadion Miejski w Białymstoku 

Gdzie obejrzeć: Canal+ Sport

Relacja tekstowa: Centrum meczowe na Legia.com

 

Mecz 33. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy odbędzie się w piątek, 13 maja, o godzinie 20:30, na stadionie Jagielloni Białystok. Transmisję spotkania będzie można oglądać na antenie Canal+ Sport oraz w usłudze Canal+ Telewizja przez Internet. Centrum meczowe przedstawiające wydarzenia od kulis będzie dostępne na stronie Legia.com na dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem.

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 

Białostoczanie aktualnie zajmują trzynaste miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 36 punktów na swoim koncie. W ostatnich tygodniach piłkarze Jagielloni spisywali się jednak znacznie poniżej oczekiwań. Na pięć rozegranych spotkań podopieczni Piotra Nowaka zgromadzili tylko trzy punkty, przegrywając z Piastem Gliwice i Pogonią Szczecin oraz remisując z Wisłą Kraków, Śląskiem Wrocław i Radomiakiem Radom. W ostatniej kolejce białostoczanie rywalizowali z Wisłą Kraków.

 

Spotkanie dostarczyło kibicom wielu emocji, jednak nie przełożyły się one na jakąkolwiek zdobycz bramkową. Oba walczące o utrzymanie zespoły miały swoje sytuacje, ale nie potrafiły pokonać golkipera rywali. Świetną sytuację dla Jagielloni miał w pierwszej części gry Kacper Tabiś. Młodzieżowca zespołu z Białegostoku w ostatniej chwili zatrzymali defensorzy Wisły. Dzięki temu remisowi najbliżsi rywale Legii zdobyli cenny punkt i na chwilę obecną są praktycznie pewni utrzymania w PKO Bank Polski Ekstraklasie. 

 

W spotkaniu z Legią Warszawa na pewno nie zagra młodzieżowiec Jagielloni - Kacper Tabiś. Obrońca został upomniany czwartą żółtą kartką podczas rywalizacji z Wisłą Kraków. Z gry najprawdopodobniej wykluczony będzie także Tomas Prikryl, który jeszcze w kwietniowym starciu z Zagłębiem Lubin nabawił się kontuzji mięśniowej. 

LEGIA WARSZAWA

Tak ofensywnie i widowiskowo grającą Legię chcemy oglądać zdecydowanie częściej! Oczywiście, warszawianie nie ustrzegli się błędów w defensywie. Na pewno też wielu sytuacjom dało się zapobiec zdecydowanie wcześniej. Nie zmienia to jednak faktu, że legioniści w ostatniej kolejce rozgrywek PKO Bank Polski Ekstraklasy, przeciwko Górnikowi Zabrze zaprezentowali się naprawdę dobrej strony. Już po upływie sześciu minut warszawianie prowadzili 2:0. Bramki dla stołecznej drużyny zdobywali wówczas Bartosz Slisz i Paweł Wszołek. Goście odpowiedzieli na te gole trafieniem Krzysztofa Kubicy, ale kilkanaście minut późnie legioniści ponownie wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Tym razem najlepiej w polu karnym przyjezdnych odnalazł się Patryk Sokołowski, który tym samym zdobył swoją pierwszą bramkę dla Legii Warszawa. Moment zachowania w defensywie warszawian wykorzystał kilka chwil później Lukas Podolski, ale ponownie na tę bramkę szybko odpowiedzili Wojskowi. Paweł Wszołek wyłożył piłkę Patrykowi Sokołowskiemu, a ten po raz drugi trafił do siatki Górnika. Do przerwy legioniści prowadzili 4:2.

 

Druga odsłona było o wiele spokojniejsza, niż miało to miejsce w pierwszej części gry. Przewagę mieli jednak cały czas legioniści. W 56. minucie padła piąta bramka dla warszawian. Pierwsze uderzenie Josue zostało zablokowane, ale przy dobitce Portugalczyka bramkarz Górnika nie miał szans na skuteczną interwencją. Sam mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 5:3, bowiem Cezarego Misztę drugi raz pokonał jeszcze Krzysztof Kubica. Mecz okazał się bardzo ciekawym widowiskiem również dla postronnych widzów. W zespole Legii na duże słowa uznania zasługuje środek pola. To właśnie w nim warszawianie osiągnęli dużą przewagę. Bardzo dobrze spisywał się duet Slisz-Sokołowski, wspierany przez ofensywniej grającego Josue. Kolejny raz bardzo dobry występ zanotował Paweł Wszołek. Aktywny był także Mattias Johansson. Samo zwycięstwo okazało się kluczowe w kontekście utrzymania w lidze. Po 32. serii gier już wiemy, że legioniści są bezpieczni i w przyszłym sezonie zagrają w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Kulisy z tego spotkania może obejrzeć w TYM miejscu.

 

W rywalizacji z Jagiellonią Białystok żaden z legionistów nie będzie pauzował z powodu nadmiaru żółtych kartek.

SĘDZIOWIE

Sędzia główny: Szymon Marciniak (Płock)

Asystent 1: Paweł Sokolnicki

Asystent 2: Paulina Baranowska

Sędzia techniczny: Albert Różycki

Sędzia VAR: Daniel Stefański

Asystent VAR: Dawid Golis

 

TRENER ALEKSANDAR VUKOVIĆ PRZED MECZEM:

- Nie mam w tej chwili odpowiedzi na pytanie, jak będzie wyglądała nasza gra i mobilizacja w dwóch ostatnich meczach. Zostawiam to piłkarzom, aby dali sygnał na boisku. Jagiellonia na pewno będzie zmobilizowana, ale uważam, że punktem zdobytym w Krakowie utrzymała się w lidze. Drużyna jest na pewno z tych, które zawodzą i nie mogą znaleźć swojego rytmu. Jestem pewien, że z ich strony mobilizacja będzie bardzo dużo, bo do matematycznego utrzymania potrzebują jeszcz epunktów. Liczę na naszą reakcję i na to, że będę przyjemnie zaskoczony postawą naszej drużyny. Boisko to zweryfikuje. Wystawimy najmocniejszy możliwy skład. Na tą chwilę wiem, że nie będziemy mogli skorzystać ze wszystkich graczy z meczu z Górnikiem Zabrze. Patryk Sokołowski nie będzie mógł zagrać. Przed nami jeszcze jeden trening. Pod znakiem zapytania jest jeszcze kilku graczy i to będzie determinowała skład, który będziemy mogli wystawić.

Zapis całej przedmeczowej konferencji trenera Legii Warszawa Aleksandara Vukovicia znajduje się w TYM miejscu.

OSTATNI MECZ

Obie drużyny po raz ostatni na boisku spotkały się 28 października ubiegłego roku. Wówczas w meczu rozgrywanym w Warszawie lepsi okazali się legioniści. O wyniku całego starcia zadecyowała jedna bramka autorstwa Mattiasa Johanssona. Szwed wykorzystał przedłużenie podania przez Mahira Emrelego i z bliskiej odległości pokonał Xaviera Dziekońskiego. 

Skrót z tego spotkania znajdziecie w TYM miejscu. TUTAJ natomiasy możecie zobaczyć, jak ten mecz wyglądał od kulis.

HISTORIA I CIEKAWOSTKI

- 5:2 - 24 czerwca 1989 roku, obie te drużyny mierzyły się w finale Pucharu Polski. Na stadionie w Olsztynie zdecydowanie lepiej zaprezentowała się warszawska Legia, która pokonała swoich rywali 5:2. Dwie bramki dla Wojskowych zdobyli wówczas Roman Kosecki i Dariusz Dziekanowski, a piąte trafienie było dziełem Krzysztofa Iwanickiego. Jagiellonię było stać tego dnia na zdobycie zaledwie dwóch bramek. Na listę strzelców w wielkim finale wpisali się Jerzy Leszczyk i Jacek Bayer.

 

- 8  - tyle spotkań Legii z Jagiellonią zostało rozegranych w maju. W ośmiu starciach cztery razy triumfowali legioniści, trzykrotnie padał remis (zawsze bezbramkowy) i raz lepsi okazali się białostoczanie. Warszawianie w takich rywalizacjach zdobyli osiem bramek, a piłkarze Jagielloni tylko dwie. Ostatnie spotkanie Legii z Jagiellonią rozgrywane w maju zakończyło się zwycięstwem białostoczan 1:0 (15 maja 2019 roku). 

 

- 30 - pierwszym legionistą, który zdobył bramkę w meczu przeciwko Jagiellonii był Grzegorz Szeliga. Legionista trafił do siatki w 30. minucie spotkania 15. Kolejki sezonu 1987/1988. Wojskowi pod wodzą trenera Lucjana Brychczego pokonali wówczas debiutujących w najwyższej klasie rozgrywkowej białostoczan 1:0. Zawodnik, który zdobył premierową bramkę dla Legii w meczach przeciwko Jagiellonii w późniejszych latach reprezentował barwy podlaskiego klubu. Co więcej, zdołał nawet strzelić gola Wojskowym.

 

- 246 - tyle udanych odbiorów zaliczył w tym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy zawodnik Jagielloni, Taras Romanczuk. Kapitan białostoczan jest pod tym względem najlepszym piłkarzem całej ligi. Pomocnik może się również pochwalić pozycją lidera w rankinku największej liczby odbiorów piłki (70). 

 

- 1920 - Jagiellonia Białystok, podobnie jak Legia, ma wojskowe korzenie. 30 maja 1920 roku żołnierze batalionu zapasowego 42 pułku piechoty powołali do życia Klub Sportowy Batalionu Zapasowego 42 Pułku Piechoty. 12 lat później podjęto decyzję o zmianie statusu i w ten sposób powstał cywilno-wojskowy Białostocki Klub Sportowy Jagiellonia. Po zakończeniu II wojny światowej klub przestał istnieć, co miało ścisły związek z genezą jego powstania. 42 Pułk Piechoty zapisał się w historii podczas wojny z bolszewikami z 1920 roku, przez co klub został represjonowany. Na piłkarską mapę Polski Jagiellonia wróciła w 1957 roku.

Share

Related news

See all