
W czwartym dniu zgrupowania drużyna miała w planie odprawę po spotkaniu z Sepsi i zajęcia na plenerowej siłowni.
Standardowo o 10:30, po zaplanowanym wcześniej śniadaniu i chwili przygotowania, drużyna zebrała się w lobby hotelu Vaya Resort. Najpierw sztab szkoleniowy przeanalizował wczorajsze spotkanie, po czym klubowym autobarem wszyscy oddalili się do położonego 7 km od Fieberbrunn Hochfilzen. Tym razem miejscem zajęć była plenerowa siłownia, ustawiona na mini-boisku obok głównego placu, gdzie na co dzień trenuje zespół.
Trenerzy przygotowania fizycznego Bartosz Bibrowicz i Stergios Fotopoulos ustawili szereg stacji z hantlami, sztangami, dyskami obciążającymi i innym sprzętem, który służył wzmocnieniu tkanki mięśniowej. Na bieżąco korygowali ustawienie ciała piłkarzy i wyjaśniali znaczenie poszczególnych ćwiczeń dla ich organizmów. Chyba każdy z nich przyzna, że rozwinięta sfera fizyczna dodaje pewności siebie na treningu i meczu.
Boisko było tym razem pozostawione wyłącznie dla bramkarzy. Kacper Tobiasz, Dominik Hładun i Jakub Murawski pod okiem Krzysztofa Dowhania i Arkadiusza Malarza ćwiczyli m.in. chwyty, ustawienie ciała, grę nogami między "Brazylijczykami", połączoną z szybką orientacją w przestrzeni pola karnego.
Poszczególni zawodnicy popołudniu mają zajęcia z fizjoterapeutami, dostosowane do swojego obecnego stanu fizycznego. Każdy piłkarz zakłada na treningi specjalną kamizelką z chipem, który połączony ze stacją mierzy ponad 100 parametrów funkcjonowania organizmu. Od takich podstawowych, jak liczba przebiegniętych kilometrów lub liczba sprintów, do bardziej zaawansowanych, jak procentowe obciążenia kończyn. Odpowiedzialny za ten segment trener Dawid Goliński na bieżąco sprawdza najważniejsze parametry i przekazuje do pozostałych członków sztabu, żeby maksymalnie zindywidualizować opiekę nad zawodnikami i działać prewencyjnie.
W niedzielę odbędą się dwie sesje treningowe. Jeszcze nie jesteśmy nawet w połowie zgrupowania, przed nam dużo do zrobienia.