Legia logo
News7 min read

Pocztówka z Dubaju: obóz pierwszego zespołu okiem młodzieży

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Młodym piłkarzom z Akademii Legii Warszawa Dubaj już zawsze będzie się kojarzyć z ciężką pracą i możliwością pokazania się przed sztabem pierwszej drużyny.

 

Igor Strzałek (rocznik 2004) i Patryk Pierzak (2003) dzielą się z nami pierwszymi przemyśleniami po dwutygodniowym zgrupowaniu „jedynki” w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

 

Dla Igora i Patryka był to pierwszy obóz z seniorską drużyną „Wojskowych”. Wcześniej uczestniczyli w pojedynczych treningach L1, ale jesienią występowali odpowiednio w zespole U18 rywalizującym w Centralnej Lidze Juniorów i trzecioligowych rezerwach. Na ile tak duża zmiana jest odczuwalna dla młodego organizmu?

 

Treningi w pierwszym i drugim zespole nie różnią się zbytnio pod kątem taktycznym, na obu poziomach zwraca się też dużą uwagę na podstawowe elementy, jak jakość podania czy przyjęcia piłki. Bardzo duża różnica jest jednak w tempie wykonywania tych elementów, a co za tym idzie w intensywności treningów. W „jedynce” wszystko toczy się na zdecydowanie wyższych obrotach, wszystko trzeba robić szybciej. Dodając do tego fizyczność starszych zawodników, która jest na wyższym poziomie niż ma to zazwyczaj miejsce w przypadku młodych graczy, treningi potrafią dać w kość – zauważa Patryk Pierzak.

 

Moment przejścia z piłki juniorskiej do seniorskiej to – zdaniem wielu trenerów i zawodników – kluczowy moment w życiu każdego piłkarza. Od tego, na ile to przejście będzie płynne, może zależeć cała przyszła kariera. Dlatego tak dużą wagę w czołowych akademiach piłkarskich przywiązuje się zarówno do odpowiedniego przygotowania młodych graczy na pierwsze zetknięcie z „dorosłą” piłką, jak i do wyczucia najlepszego momentu na wykonanie takiego kroku w przód. W Akademii Legii kluczowymi elementami w torowaniu drogi do „jedynki” są treningi indywidualne oraz zaproszenia na pojedyncze zajęcia seniorskiej drużyny, na przykład w trakcie przerw na mecze reprezentacji.

 

Treningi indywidualne w Akademii pozwalają skupić się na tym, na co nie zawsze jest czas podczas treningów zespołowych. Pracowaliśmy nad detalami, które dziś są niezwykle istotne, by poradzić sobie w treningu pierwszego zespołu i nie odstawać od starszych kolegów. Podczas takich zajęć z trenerami Akademii dużą uwagę przykładaliśmy chociażby jakości podania i przyjęcia piłki czy umiejętnemu odwracaniu się przed przyjęciem piłki, by zobaczyć, co dzieje się za naszymi plecami. Dzięki temu teraz w „jedynce” nie musimy nadrabiać tego typu braków i możemy skupić się na dalszym rozwoju – ocenia Pierzak.

 

Wcześniejsze treningi z pierwszą drużyną w kontekście obozu w Dubaju dały mi naprawdę dużo pewności siebie. Przede wszystkim nie wchodziłem do zupełnie nowego środowiska, znałem już piłkarzy, sztab, wiedziałem, czego spodziewać się po treningach. To naprawdę ułatwia płynne wejście do zespołu, z którym będzie przebywać się dwa tygodnie bez przerwy – dodaje.

Jeszcze większy przeskok niż Patryk zaliczył o rok młodszy Igor Strzałek, który jesienią występował na boiskach Centralnej Ligi Juniorów do lat osiemnastu.

 

Jak duża jest różnica między piłką juniorską i seniorską? Nie ma chyba nawet sensu tego porównywać. Przeskok jest duży, według mnie największy w aspekcie szybkości podejmowania decyzji w trakcie gry. Co za tym idzie samo „pozbywanie się” futbolówki musisz wykonać znacznie sprawniej, w lepszym tempie, bo i doskok rywala jest szybszy i masz mniej czasu na podjęcie działania. Gra toczy się głównie na dwa, maksymalnie trzy kontakty, o wiele rzadziej niż w piłce młodzieżowej możesz pozwolić sobie na wejście w drybling, bo po prostu nie masz na to odpowiednio dużo czasu, ani miejsca – zauważa młody pomocnik.

 

W zgrupowaniu wzięło udział pięciu zawodników, którzy w ostatnich miesiącach rywalizowali na poziomie III ligi w rezerwach czy w CLJ U18 – bramkarz Maciej Kikolski (rocznik 2004), wahadłowy Jakub Kwiatkowski (2003), napastnik Wiktor Kamiński (2004) oraz nasi rozmówcy, środkowi pomocnicy – Patryk Pierzak (2003) i Igor Strzałek (2004). Sylwetki każdego z nich przedstawiliśmy TUTAJ. Jak nasza młodzież została przyjęta przez „starszyznę” w pierwszym zespole „Wojskowych”? Kto piłkarsko zrobił największe wrażenie?

 

Nie mieliśmy przysłowiowego „chrztu” w zespole, może dlatego, że zawodnicy „jedynki” mieli okazje poznać nas już wcześniej, gdy pojawialiśmy się na pojedynczych zajęciach w trakcie rundy jesiennej. Zostaliśmy bardzo dobrze przyjęci w szatni, nie pozostawało nam więc nic innego, niż „zasuwać” na treningach i rywalizować o miejsce w kadrze pierwszej drużyny. Mam poczucie, że możemy liczyć na wsparcie każdego starszego zawodnika, zarówno na boisku, jak i poza nim – przekonuje Patryk.

 

Największe wrażenie zrobił na mnie Luquinhas ze względu na swoją szybkość z piłką przy nodze, balans ciała, to jak obserwuje boiskowe wydarzenia. Widzi naprawdę bardzo dużo, dzięki czemu doskonale wie, kiedy, na przykład, pójść w drybling. To pozwala mu być bardzo skutecznym w pojedynkach podejmowanych w ofensywie – wskazuje „Pierzu”.

 

Drugim takim zawodnikiem, który zwrócił moją szczególną uwagę jest Josue. On z kolei jest bardziej statycznym graczem, ale jakość jego podań jest na imponującym poziomie. Naprawdę jest się od kogo uczyć – dodaje.

 

Da się odczuć duże wsparcie ze strony starszych kolegów. Na treningach w trakcie zgrupowania bardzo dużo nam podpowiadali, na przykład jak ułożyć stopę, by lepiej wykonać dany element. Z perspektywy młodego gracza, który dopiero wchodzi do seniorskiej drużyny, to niezwykle cenne wsparcie – zaznacza Strzałek.

Oprócz treningów, absolwenci Akademii mieli okazję zaprezentować się w meczach sparingowych:

 

Legia vs Botew Płowdiw 2:1

 

Jakub Kwiatkowski – 60 minut gry

Patryk Pierzak – 30 minut gry

Igor Strzałek – 30 minut gry, gol

Wiktor Kamiński – 30 minut gry

 

Legia vs FK Krasnodar 2:1

 

Jakub Kwiatkowski – 60 minut gry

Igor Strzałek – 30 minut gry

 

Legia vs Riga FC 2:0

 

Patryk Pierzak – 25 minut gry

Igor Strzałek – 12 minut gry

Wiktor Kamiński – 12 minut gry

 

Gdyby porównać to, jak przebiega mecz w piłce młodzieżowej z tym, jak wygląda to na poziomie pierwszej drużyny to przede wszystkim czuć dużą różnicę w szybkości gry, w tempie operowania piłką. Duży przeskok stanowi też o wiele większa częstotliwość zmieniania stron w celu jak największego „rozciągnięcia” rywala, by w odpowiednim momencie mieć miejsce w środkowej strefie boiska – ocenia „Strzała”.

 

Każde zagranie czy przyjęcie futbolówki musisz mieć w głowie jeszcze zanim otrzymasz piłkę. Musisz bardzo szybko i skutecznie czytać grę, umieć rozczytać to, co dzieje się wokół ciebie i przewidzieć to, co za chwilę może się zdarzyć. Od tego, jak i od techniki wykonania podstawowych elementów zależy jakość twojego zagrania, a co za tym idzie twój wpływ na grę drużyny – wtóruje mu Patryk Pierzak.

 

Dla obu graczy pierwszy mecz podczas zgrupowania w Dubaju – z bułgarskim Botewem Płowdiw – był wyjątkowy. Był to dla nich nieoficjalny debiut w barwach seniorskiej drużyny Legii. Obaj mogli zapaść w pamięć kibiców również z innych powodów: Strzałek zdobył zwycięską bramkę, a Pierzak zagrał na nietypowej dla siebie pozycji… środkowego obrońcy.

 

Nie zagrałem w tym meczu na swojej typowej pozycji, na której występuję zazwyczaj - środkowego pomocnika. Trener wystawił mnie na środku defensywy w trzyosobowym bloku obrony, ale myślę, że odbiór mojego występu może być pozytywny. Nie była to dla mnie zupełna nowość, bo w przeszłości na etapie Akademii trener Dariusz Rolak również ustawiał mnie na tej pozycji. Choć było to już dawno temu, myślę, że w meczu z Botewem zaprezentowałem się z dobrej strony – ocenia Patryk.

 

Swój debiut w „jedynce” oceniam pozytywnie, choć na pewno mam jeszcze sporo do poprawy w mojej grze. Przede wszystkim cały czas muszę pracować nad szybszym podejmowaniem decyzji. Myślę, że prezentowałem się z niezłej strony, gdy brałem na siebie piłkę, nie bałem się jej, chciałem mieć ją jak najczęściej przy nodze. Szukałem gry, bo chciałem być pożytecznym elementem drużyny. To był wymarzony scenariusz, by już w pierwszym występie strzelić gola na wagę zwycięstwa – mówi Igor.

 

Staram się jak najwięcej biegać, również w pressingu. Wyższa intensywność treningu, jak i w meczach nie stanowi dla mnie problemu. Czułem się gotowy, by spróbować swoich sił w pierwszym zespole. Choć nie należę do najlepiej zbudowanych, atletycznych graczy, staram się nadrabiać to innymi cechami. Przykładowo, szybko operując piłką udaje mi się unikać typowo fizycznych pojedynków bark w bark. Spryt połączony z umiejętnościami technicznymi bardzo pomaga – dodaje

Zgrupowanie w Dubaju dobiegło końca. W kolejnych tygodniach sztab szkoleniowy pierwszej drużyny podejmie decyzję odnośnie ewentualnego włączenia młodych zawodników do kadry L1 na rundę wiosenną.

 

Obóz był dla nas świetną okazją, by zaprezentować swoje umiejętności i wpaść w oko trenerom seniorskiego zespołu. Każdy z nas bardzo ciężko pracował, daliśmy z siebie wszystko. Oczywiście liczę na to, że zagoszczę w „jedynce” na dłużej – przekonuje Igor Strzałek.

 

Nam nie pozostaje nic innego, jak życzyć tego każdemu z piątki młodych zawodników, którzy wzięli udział w zgrupowaniu.

Share

Related news

See all