Legia logo
News3 min read

Poświąteczna aktywność okiem trenera przygotowania fizycznego Legii Bartosza Bibrowicza

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Boże Narodzenie to czas, w którym Polacy całymi rodzinami zasiadają do świątecznego stołu. Mało kto myśli o aktywności fizycznej, na pierwszym planie stawiając raczej czas spędzany z bliskimi, któremu często towarzyszą obfite posiłki. Jak zatem spędzić Święta, by po ich zakończeniu uniknąć przybrania na wadze? Na te pytania odpowiedział nam jeden z trenerów przygotowania fizycznego Legii Warszawa, Bartosz Bibrowicz.

 

- To Boże Narodzenie ma wyjątkowy wydźwięk, bo to już drugie święta pandemiczne. Z jednej strony powinniśmy zachować możliwą ostrożność, ale też nie możemy dać się zwariować i siłą rzeczy spędzimy ten czas w większym gronie. Okres świąteczny należy więc wykorzystać przede wszystkim na spotkania z bliskimi, ale niech nasze wspólne chwile nie ograniczają się tylko do stołu. Wyjdźmy na dwór, spróbujmy aktywności fizycznej – choćby zwykły spacer na świeżym powietrzu może bardzo korzystnie wpłynąć na nasz organizm i budowaną odporność – mówi szkoleniowiec. 

Jak okiem specjalistów wygląda kwestia spożywania pokarmów świątecznych? Na co tak naprawdę możemy sobie pozwolić? Kluczowy jest po prostu zdrowy rozsądek. Nie chodzi bowiem o rodzaj jedzenia, ale ilość, jaką zamierzamy zjeść: - Dania na polskim stole są bardzo obfite. Skoncentrowałbym się na mądrym doborze produktów, ale trudno też oczekiwać, by ludzie siedzieli przy stole i zastanawiali się nad tym, ile poszczególne rzeczy mają kalorii. Kluczem jest brak objadania się i jedzenia „pod korek”. Nie musimy odmawiać sobie poszczególnych dań, ale jedzmy ich po prostu mniej.  Zdecydowanie korzystniejszym rozwiązaniem niż zjedzenie danej rzeczy „na raz” są mniejsze porcje spożywane częściej. Przed okresem świąteczno-noworocznym można także zaprogramować mikropost, który spowoduje dług kaloryczny, jaki będzie można potem wyrównać. Warto zatem przemęczyć się kilka dni, by potem móc cieszyć się ulubionymi potrawami bez strachu o przybranie na wadze.

Jak zatem zadbać o formę po odejściu od świątecznego stołu? Bartosz Bibrowicz zapewnia, że wcale nie trzeba poświęcać czasu na specjalne treningi, a raczej drobne aktywności, do których predyspozycje ma zdecydowana większość z nas: - Wspominałem już, że warto wybrać się choćby na zwykły spacer. Pójdźmy z rodziną do parku, na łyżwy, korzystajmy ze świeżego powietrza. Jeśli ktoś planuje zimowy wyjazd, narty także są bardzo dobrym pomysłem. Nie chodzi o nagłe katowanie się treningiem, ale o taką organizację czasu, która pozwoli nam po prostu wyjść z domu. Co innego, jeśli ktoś trenuje regularnie, tutaj nawet w okresie świątecznym warto zadbać o spokojne ćwiczenia, które pozwolą podtrzymać formę. Przykładowo naszym zawodnikom rozpisaliśmy delikatny trening podtrzymująco-regeneracyjny. Przerwa jest bardzo krótka – gdyby trwała 4-5 tygodni, wówczas musielibyśmy mocno monitorować stan zdrowia zawodników, ale przy dwóch tygodniach wolnego nie obawiamy się o wagę. Zależy nam przede wszystkim na tym, by piłkarze wyczyścili głowy i zaleczyli wszystkie mikrourazy. To też dobry moment na to, by zjedli to co lubią – produkty, na które w trakcie trwania sezonu nie mogą sobie pozwolić.

Takie zalecenie dotyczy zresztą każdego z nas. Warto jednak wiedzieć, które produkty są względnie „bezpieczne”, a na jakie z kolei warto uważać: - Polecam dietę z jak największą ilością ryb takich jak karp czy dorsz, bardzo często zresztą używany w rybie po grecku. Ta potrawa to w ogóle jedna z najbezpieczniejszych form spożywania ryby, więc śmiało mogę ją zarekomendować. Jeśli chcemy jeść „zdrowiej”, to karpia lepiej jest upiec niż usmażyć. W polskiej tradycji na świątecznym stole nie ma mięsa, więc ryby to najlepszy sposób spożywania treściwego białka. Jeśli chodzi o węglowodany, to najostrożniej podszedłbym do spożywania dużych ilości ciasta.  

 

Trener wspomina także, że moment Bożego Narodzenia i Nowego Roku to dobry czas na to, by uregulować kwestie związane z odpoczynkiem: - Warto odciąć się od bodźców medialnych, którymi każdy z nas jest zewsząd dotykany i dać sobie kilka dni na złapanie relaksu i równowagi psychicznej. Postarajmy się odpoczywać możliwie dużo i uregulować sen. To będzie miało bardzo pozytywny wpływ na organizm każdego z nas.

Nowy Rok to także czas, w którym wiele osób decyduje się na postanowienia, często związane z dbaniem o kondycję fizyczną. Jak najlepiej jest zacząć ćwiczyć? Bartosz Bibrowicz zwraca uwagę przede wszystkim na osoby, które zamierzają rozpocząć treningi, bądź wrócić do nich po długiej przerwie: - W przypadku osób mających wcześniej jakiekolwiek problemy zdrowotne, warto udać się na badania kontrolne do fizjoterapeuty, co z pewnością pozwoli wykluczyć potencjalne urazy. Osoby chcące rozpocząć przygodę z siłownią powinni zadbać o to, by zacząć ją pod okiem trenerów personalnych tak, by wyrobić sobie poprawne nawyki i technikę. Wyeliminuje to wiele kontuzji i pozwoli bezpiecznie realizować swoje postanowienia noworoczne.  

Share

Related news

See all