Legia logo
News5 min read

Puchar Polski: Zapowiedź meczu Pogoń Szczecin - Legia Warszawa. Po 21 Puchar! [WIDEO]

Author: Anna Socha, photo: Mateusz Kostrzewa, Pogoń Szczecin

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Author: Anna Socha, photo: Mateusz Kostrzewa, Pogoń Szczecin

W piątek, o godzinie 16:00, wrócimy na Stadion PGE Narodowy, aby zmierzyć się z Pogonią Szczecin w finale Pucharu Polski. Zapraszamy na zapowiedź meczu o 21 puchar!

Jak rozstrzygnie się mecz o Puchar Polski między Pogonią Szczecin a Legia Warszawa?

  • Zwycięstwem Legii w dogrywce18%
  • Zwycięstwem Legii w podstawowym czasie gry71%
  • Zwycięstwem Legii w konkursie rzutów karnych11%
Total votes: 28Voting closed

Mecz: Pogoń Szczecin - Legia Warszawa

Rozgrywki: Puchar Polski

Data: 2 maja [piątek]

Początek meczu: 16:00

Miejsce: Stadion PGE Narodowy

Gdzie obejrzeć: TVP 1, TVP Sport, sport.tvp.pl

Relacja tekstowa: Centrum meczowe na Legia.com

 

Finał Pucharu Polski odbędzie się w piątek, 2 maja, o godzinie 16:00, na Stadionie PGE Narodowym w Warszawie. Transmisję spotkania będzie można oglądać na antenie TVP 1, TVP Sport, a także na stronie internetowej sport.tvp.pl. Centrum meczowe przedstawiające wydarzenia od kulis będzie dostępne na stronie Legia.com półtorej godziny przed pierwszym gwizdkiem.

POGOŃ SZCZECIN

Pogoń ma za sobą niesamowicie emocjonujący mecz w Niepołomicach. Niecały miesiąc wcześniej na stadionie Puszczy Portowcy awansowali do piątkowego finału Pucharu Polski wygrywając z Żubrami 3:0. W ubiegły piątek zmierzyli się z lekkimi problemami w zagwarantowaniu sobie zwycięstwa. Koulouris szybko otworzył wynik i Pogoń prowadziła 1:0 już w 5. minucie, ale Puszcza odgryzła się w 39., wyrównując po golu Mrozińskiego. Piłkarze Pogoni schodzili jednak do szatni będąc na prowadzeniu, bo w 45. minucie Koulouris znów trafił. W drugiej połowie tego spotkania padło aż sześć bramek. Strzelanie zaczęła Puszcza - raz Szymonowicz i dwa razy Klimek. Pogoń jednak odwróciła wynik. Koulouris najpierw trafił z karnego, później wyrównał Wędrychowski, a wynik zamknął Grek, trafiając w tym meczu po raz czwarty, w 3. minucie doliczonego czasu gry.


W Pucharze Polski Pogoń przeszła przez pięciu przeciwników przed awansem do finału. W pierwszej rundzie Portowcy zmierzyli się ze Stalą Rzeszów. Do wyniku 3:0 przyczynili się Koulouris, Kurzawa i... Biczachczjan. W drugiej rundzie, po golu Grosickiego w dogrywce, Pogoń wygrała 1:0 z Odrą Opole. W 1/8 finału z Zagłębiem Lublin obejrzeliśmy kanonadę bramek. Cztery bramki dla Pogoni zdobyli Grosicki, Gorgon, Biczachczjan i Paryzek, umożliwiając wygraną 4:3 nad Miedziowymi. Ćwierćfinał z Piastem również rozstrzygnął się dopiero w dogrywce, i znów strzelali Grosicki i Koulouris. O półfinale z Puszczą już wspomnialiśmy - 3:0 dało Pogoni pewny awans do finału. To drugi finał Portowców w Pucharze Polski z rzędu. Ten z poprzedniego roku, przeciwko Wiśle Kraków, przegrali po golu Angela Rodado w dogrywce - do której Wisła doprowadziła strzelając bramkę na wyrównanie w 9. minucie doliczonego czasu gry.


W kadrze Pogoni wszyscy zawodnicy są gotowi do gry.

LEGIA WARSZAWA

Z Katowic do Warszawy wróciliśmy z trzema punktami i z trzema bramkami, które w perspektywie finału z Pogonią były niezmiernie istotne -gole z „GieKSą” strzelili Claude Goncalves, Illia Shkuryn i Marc Gual. Dwaj napastnicy będą kluczowymi postaciami w starciu z Dumą Pomorza. Hiszpan wraca do składu po kontuzji, a Shkuryn wpisał się na listę strzelców po wielu sytuacjach w poprzednich starciach, które nie kończyły się trafieniem bądź nie były uznawane. Mecz z Pogonią jest najważniejszym momentem w tym sezonie - a to właśnie z Portowcami mierzyliśmy się w Ekstraklasie przed półfinałem Pucharu Polski z Ruchem Chorzów.


Zanim trafiliśmy do półfinału, w rozgrywkach pucharowych przeszliśmy trzy inne drużyny. Tę kampanię legioniści rozpoczęli od 1/16 finału, wygrywając z Miedzią Legnica. Gole w tym starciu, wygranym 2:1, strzelili Kapustka i Luquinhas. W 1/8 finału Wojskowi zmierzyli się z ŁKS-em Łódź. W meczu przeciwko Rycerzom Wiosny padły trzy gole dla Legii - dwa z nich strzelił Marc Gual, a samobójcze trafienie w meczu zaliczył Kamil Dankowski. Z Łodzi wyjechaliśmy z czystym kontem i awansem do 1/4 finału, gdzie zmierzyliśmy się na własnym stadionie z Jagiellonią Białystok. Spotkanie to wygraliśmy 3:1 - awans do półfinału dały nam dwa gole Ryoyi Morishity i jedno trafienie Jana Ziółkowskiego. Później, wczesną wiosną, wybraliśmy się na Stadion Śląski, gdzie na listę strzelców wpisało się aż pięciu zawodników: Kacper Chodyna, Marc Gual, Paweł Wszołek, Ryoya Morishita oraz Illia Shkuryn. Z wynikiem 5:0 awansowaliśmy do finału, w którym zawalczymy teraz o 21 trofeum Pucharu Polski w historii klubu. PO PUCHAR LEGIO MARSZ!


W piątkowym meczu nie zobaczymy Bartosza Kapustki, który przez uraz kolana nie pomoże już drużynie w tym sezonie.

OSTATNI MECZ

Ostatnie starcie obu drużyn miało miejsce 28 marca. W ekstraklasowym spotkaniu u siebie, legioniści zremisowali z Pogonią 0:0.


Skrót tego spotkania możecie obejrzeć TUTAJ, a TEN link zabierze Was do klubowych kulis meczu.

HISTORIA I CIEKAWOSTKI

  • 2:1 - po raz pierwszy obie drużyny zmierzyły się 27 lipca 1959 roku. Wojskowi, prowadzeni przez Stjepana Bobka wygrali w Szczecinie 2:1 po bramkach Zygmunta Gadeckiego i Tadeusza Błażejewskiego. Portowcom udało się zrewanżować za porażkę w następnym meczu i wygrywali przy Łazienkowskiej aż 4:0. Na kolejne zwycięstwo w meczach z Legią musieli czekać jednak blisko osiem lat.
  • 3 - w sezonie 1983/84 szczecinianie zajęli trzecie miejsce w tabeli ekstraklasy. Brązowy medal zapewnił Pogoni szansę na grę w Pucharze UEFA. Tam podopieczni Eugeniusza Ksola trafili na naszpikowany gwiazdami FC Koeln. Pierwszy mecz został rozegrany 19 września w Niemczech i zakończył się wygraną gospodarzy 2:1, po golach Engelsa i Littbarskiego, a także samobójczym trafieniu Haasa. W rewanżowym spotkaniu rozegranym 3 października w Szczecinie padł tylko jeden gol dla gości. Co ciekawe, w drugim spotkaniu Portowcy dwukrotnie wywalczyli rzuty karne i ani jednego nie wykorzystali. Najpierw w słupek trafił Adam Kensy, a później swoją jedenastkę przestrzelił Marek Leśniak.
  • 6:0 - 6:0, to z kolei najwyższe zwycięstwo Legii nad Pogonią. Taki wynik padł przy Łazienkowskiej 4 czerwca 1969 roku. Dwie bramki w tym meczu zdobył Kazimierz Deyna (na zdjęciu), jedną dołożył Lucjan Brychczy. Warto dodać, że Deyna swoją drugą bramkę zdobył z rzutu wolnego, trafiając „rogalem” w okienko bramki. Sędziujący wówczas Włodzimierz Sekuła bramki nie uznał i nakazał powtórzyć stały fragment gry. „Kaka” podszedł do wolnego raz jeszcze i... ponownie pokonał bramkarza, tym razem posyłając piłkę w dolny róg bramki.
  • 10 - w pierwszym składzie Pogoni w meczu rozegranym przy Łazienkowskiej 6 maja 2007 roku (3:1 dla Legii), na prawej obronie wystąpił Piotr Celeban. Oprócz niego na boisku w koszulkach Portowców od pierwszej minuty oglądaliśmy... dziesięciu Brazylijczyków. Był to czas, kiedy Pogonią rządził Antoni Ptak, któremu marzyła się „brazylijska Pogoń”. W tamtym okresie dochodziło do sytuacji, kiedy w kadrze klubu znajdowało dwukrotnie więcej Brazylijczyków niż Polaków.
  • WSZYSTKIE 20 ZWYCIĘSKICH FINAŁÓW LEGII W PUCHARZE POLSKI

Share

Related news