
Obrońca Legii Warszawa odpowiedział na pytania dziennikarzy po zakończeniu spotkania ze Zrinjskim Mostarem.
Rafał Augustyniak skomentował wygrany 2:0 mecz z HSK Zrinjski Mostar w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy UEFA.
- Cieszy nas przede wszystkim trzecie czyste konto. To była nasza bolączka, a teraz udało się po raz trzeci zagrać na zero. Zwycięstwo na pewno pozytywnie wpływa na nasze morale.
- Dużo lepiej się gra, kiedy strzeli się gola, to daje pozytywnego kopniaka. W końcu strzeliliśmy gola po stałym fragmencie gry. To był nasz problem. Mam nadzieję, że teraz będziemy strzelać częściej niż raz na 140 prób.
- Spodziewaliśmy się, że rywale bardziej nas zaatakują. Zmienili ustawienie na takie, które stosujemy my. Grali jeden na jeden. Myślę, że naszą grą trochę zniechęciliśmy ich do pressingu. Kontrolowaliśmy mecz i szkoda, że nie udało się strzelić trzeciego gola.
- Dostaliśmy troszkę burę od trenera za poprzednie mecze. Można stracić bramki, ale nie tak łatwo, jak to robiliśmy. MIeliśmy odprawę trwającą półtorej godziny, podczas której zostało nam pokazane wszystko to, co robiliśmy źle. Jak widać podziałało.
- Najważniejszy mecz dla nas to niedzielne spotkanie z Lechem Poznań. Chwilę się cieszyliśmy, chłopaki mają teraz trening wyrównawczy, a od jutra pracujemy nad meczem z Lechem. Lider trochę nam odskoczył, więc to kluczowe spotkanie. Liga Konferencji Europy UEFA to dodatek.
- Nemanja Bilbija to lis pola karnego. Fajnie zachowywał się bez piłki, wykonywał nieprzewidywalne ruchy. To ciekawy zawodnik, ale cieszę się, że nie straciliśmy dziś gola.
- Nie zastanawiam się nad ewentualnym powołaniem do reprezentacji Polski. Muszę skupić się nad moją formą. Po powrocie po kontuzji nie wyglądało to dobrze, teraz powoli wracam do właściwej dyspozycji. Skupiam się na każdym kolejnym meczu.
- Nie wiem jak wyglądało to z boku, ale ten mecz odczuliśmy fizycznie. Jutro mamy regenerację i mam nadzieję, że jak najlepiej przygotujemy się do niedzieli.