
Piłkarze rezerw Legii Warszawa przegrali na wyjeździe w 5. kolejce III ligi z Pelikanem Łowicz 1:3. Jedynego gola dla stołecznej jedenastki strzelił Damian Warchoł. Dla Wojskowych jest to pierwsza porażka w tym sezonie.
Trener Legii II, Tomasz Sokołowski II, mógł skorzystać w niedzielnym meczu z 4 zawodników pierwszej drużyny – Cezarego Miszty, Inakiego Astiza, Mateusza Cholewiaka i Kacpra Kostorza. Zabrakło natomiast trzech kadrowiczów: Ariela Mosóra, Szymona Włodarczyka i Nikodema Niskiego oraz Kacpra Skibickiego, który wraca do zdrowia po urazie więzadła w kostce.
Kilkadziesiąt sekund po rozpoczęciu meczu Pelikan otrzymał rzut karny po faulu w „szesnastce”. Do „jedenastki” podszedł Maciej Wyszogrodzki, który uderzył w lewy dolny róg i pokonał Misztę, który rzucił się w dobrą stronę, ale nie zdołał obronić uderzenia. Parę minut później Łukasz Łakomy nieźle zagrał w pole karne do Cholewiaka, który potężnie uderzył bez przyjęcia, z lewej nogi, ponad poprzeczką.
Legioniści częściej utrzymywali się przy piłce, starali się kreować akcje, ale w pewnych momentach brakowało nieco więcej precyzji. Tuż po kwadransie Piotr Cichocki dograł z prawego skrzydła w „szesnastkę”. O piłkę walczył m.in. Cholewiak, ale ta spadła pod nogi Kostorza, który uderzył z lewej nogi obok bramki. Podopieczni Tomasza Sokołowskiego chcieli stwarzać zagrożenie po dynamicznych atakach i dośrodkowaniach w pole karne lub dalekich zagraniach w boczne sektory boiska. Ważnym punktem zespołu z Warszawy był Astiz. Hiszpański stoper pomagał w wyprowadzaniu piłki, a także próbował co jakiś czas przerzucać ciężar gry na prawą stronę.
W 34. minucie Łakomy podał za plecy obrońców do Kostorza, który znalazł się w polu karnym, lecz niedokładnie wycofał piłkę. Ostatecznie akcja zwolniła, a przeciwnicy wrócili do defensywy. W końcówce pierwszej połowy Legia II przechwyciła piłkę w środku pola i przeprowadziła szybką akcję. Radosław Cielemęcki podał do Łakomego, a ten zagrał prostopadle do Kostorza. Napastnik Wojskowych wbiegł w „szesnastkę” z prawej strony i oddał strzał, który bramkarz Pelikana wybił poza linię końcową. W 45. minucie rywale podwyższyli jednak prowadzenie. Po nieporozumieniu w linii obronnej, Dawid Kiełpin minął Misztę i pewnie umieścił piłkę w siatce.
Chwilę po zmianie stron legioniści stworzyli dwie niezłe sytuacje. Najpierw Cielemęcki dośrodkował z lewej flanki do Damiana Warchoła, który oddał strzał z głowy, ale golkiper klubu z Łowicza obronił uderzenie. Kilkadziesiąt sekund później Łakomy wbiegł w pole karne i uderzył z powietrza, z lewej nogi, tuż obok bramki. Po chwili Cielemęcki otrzymał prostopadłe podanie od Łakomego i zacentrował z lewego skrzydła. Kostorz główkował, ale bramkarz Pelikana był na posterunku.
Warszawski zespół starał się dominować i regularnie gościć na połowie gospodarzy. Dużo widział Łakomy, który posyłał niezłe podania w boczne sektory lub w pole karne. W pewnej chwili środkowy pomocnik zagrał do Kostorza, który wystawił piłkę Warchołowi. Ten drugi minął bramkarza, ale stracił piłkę i rywale wyszli z opresji. Po godzinie rywalizacji Legia II strzeliła gola kontaktowego. Kamil Kurowski zagrał w pole karne do Warchoła, który spokojnie zdobył bramkę, po płaskim uderzeniu. Co ciekawe, napastnik trafił do Legii właśnie z Pelikana.
W 71. minucie przeciwnicy strzelili trzeciego gola. Krystian Białas dobrze opanował piłkę, po zagraniu z głębi pola, a następnie strzelił gola z prawej nogi, będąc w „szesnastce”. W końcówce meczu jeden z rywali znalazł się w sytuacji jeden na jeden z Misztą, ale bramkarz Legii popisał się udaną interwencją. Po chwili rezerwy Legii mogły strzelić drugiego gola. Kurowski świetnie zagrał w pole karne do Filipa Sobieckiego, ale jego strzał obronił bramkarz.
W końcówce drużyna Sokołowskiego stworzyła trzy ciekawsze okazje. W doliczonym czasie gry Jakub Kwiatkowski zdecydował się na strzał z dystansu, który poszybował nieco obok lewego słupka. Chwilę wcześniej boczny obrońca miękko zagrał do Kurowskiego, a ten przedłużył tor lotu piłki głową. Futbolówka trafiła do Warchoła, którego strzał został zablokowany. Dobrze do ofensywy podłączył się też Patryk Konik, który dopadł do piłki po przerzucie Astiza i dośrodkował w „szesnastkę”, ale legionistom nie udało się zamknąć akcji. Na piłkę czyhali Sobiecki i Warchoł, lecz byli oni pilnowani przez obrońców.
Ostatecznie legioniści przegrali w Łowiczu z Pelikanem 1:3. W następnej kolejce, 13 września o godz. 11:00, zagrają w Grodzisku Mazowieckim z Błonianką Błonie.
Pelikan Łowicz – Legia II Warszawa 3:1 (2:0)
Bramki: Wyszogrodzki (2, k.), Kiełpin (45), Białas (71) – Warchoł (61)
Legia: Miszta – Wojtysiak (46' Kwiatkowski), Macenko, Astiz, Konik – Cichocki (70' Gościniarek), Łakomy (74' Pruchnik), Kurowski, Cholewiak (46' Warchoł) – Cielemęcki – Kostorz (80' Sobiecki)