
Bohater jednego z najbardziej niesamowitych debiutów w Legii Damian Warchoł skomentował spotkanie.
- To wielka radość, bo jeszcze trzy miesiące temu nigdy bym nie przypuszczał, że grając w III-ligowym Pelikanie Łowicz, nagle znajdę się w Legii Warszawa. Rozegrałem dobry sezon, na koniec którego zadebiutowałem przy Łazienkowskiej i niesamowicie cieszę się przede wszystkim z występu, a bramka to do tego miły dodatek - powiedział tuż po meczu Damian Warchoł.
- Pomijając dwie straty, jestem zadowolony. Miałem kilka odbiorów, rozegrałem parę akcji, udawało mi się utrzymywać przy piłce, a na koniec bramka – składając to wszystko razem, mogę powiedzieć, że chyba udał mi się ten debiut - lakonicznie zakończył napastnik.