Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

Pocztówka z Belek [ZDJĘCIA]

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Niewielka nadmorska miejscowość na Tureckiej Riwierze o tej porze roku jest nadzwyczajnie spokojna.

Niewielka nadmorska miejscowość na Tureckiej Riwierze o tej porze roku jest nadzwyczajnie spokojna. Poza klubami piłkarskimi (oprócz tych z Polski są również m.in. z Serbii i Niemiec), nie ma wielu gości.

 

W wiarygodnym źródle nie można znaleźć informacji, kiedy dokładnie powstało miasto. To co wiemy: Belek założono jako miejscowość stricte turystyczną w pobliżu bardzo rozległej, liczącej 2,6 mln mieszkańców Antalyi. Linią brzegową zagospodarowały wydzielone resorty o cenach europejskich, oferujące turystom wysokie standardy zakwaterowania, dostęp do basenów, koncerty i eventy muzyczne.

 

Charakterystycznym elementem miejscowego krajobrazu są atrapty starożytnych akweduktów. Belek jest miastem, którego historycznie nie było i żeby nadać mu jakąkolwiek tożsamość, władze postawiły na dekoracje. Na głównym placu usytuowano meczet z kopułą i minaretami. Jedna z ulic obowiązkowo musi nosić imię Ataturka, twórcy państwowości tureckiej w XX w.

Turcja słynie z dynamicznego handlu, a że jego dźwignią jest reklama, w centrum miasta ze straganami roi się od neonów. Tekstylia, biżuteria, repliki koszulek piłkarskich - powiedzmy, no, o lokalnej jakości (tak, Lewandowski też był). Ceny podobno często podlegają negocjacjom. Bardzo bogata oferta gastronomiczna - to słowo podczas pobytu w Turcji musiało w końcu paść - z kebabem (miejscowo: kebapem) w każdej możliwej konfiguracji. A sprzedawcy... Nie przegadacie. Gdybyście mieli w domu 20 telewizorów, potrafiłby skutecznie przekonać, że potrzebny jest Wam 21. Bardzo dobre zdolności komunikacyjne. Naszym wielkim zaskoczeniem było spotkanie handlarza mówiącego po polsku. "Dzień dobry, Polska. Fajny kraj, kocham Legię, mam tu polską telewizję. Proszę, proszę, koszulki".

 

W tkance miejskiej dominują dwu- i trzykondygnacyjne budynki o jasnej kolorystyce z dużymi lożami na piętrach. Ruch na głównej ulicy miasta jest dość spory, choć przez cztery dni pobytu (kurs hotel - boisko treningowe, dokładnie 3,8 km) jeszcze nie zdażyło nam się stać w korku. Mieszkańcy są uśmiechnięci i bardzo rozmowni. Prowadzą spokojny tryb życia, spieszą się chyba tylko na drodze, bo musicie wiedzieć, że przepisy istnieją tutaj wyłącznie na papierze. Zajeżdżanie drogi, brak sygnalizacji, wciskanie się na krzyżowaniach - my już się nie wkurzamy, standard.

 

Nad budynkami góruje z oddali przepotężny, pięciogwiazdkowy hotel Granada Luxury Belek o powierzchni ponad 100 tys. m kwadratowych (największy apartament ma 205 m kwadratowych), z siedmioma basenami i bajkową strefą rozrywki "Wonderland", w której dosłownie można znaleźć się w pałacu.

W odległości kilkunastu kilometrów wyrastają złowieszcze, skalne zbocza gór Taurus. Prawie zawsze towarzyszy im lekka mgła. Zachody słońca nie polegają tu na jego zanurzeniu w tafli Morza Śródziemnego, ale przykryciu przez masywy szczytów.

- - - - -

 

Jak już doskonalicie wiecie z naszych relacji. jako klub korzystamy z hotelu Cornelia De Luxe Resort (polecamy uwadze zdjęcie powyżej) i boiska w Cornelia Sport Center. Mamy dosłownie do 100 m do morza, 7-pietrowy rozłożysty budynek jest wyposażony we wszystkie możliwe udogodnienia i ma bardzo pomocną obsługę. Będziemy się powtarzać: mamy wszystko co trzeba, żeby się dobrze przygotować do piłkarskiej wiosny.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie