
Trener Legii Warszawa odpowiedział na pytania dziennikarzy po zakończeniu spotkania 2. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy z Zagłębiem Lubin.
- Jestem szczęśliwy z pierwszego, domowego zwycięstwa. Dla nas był to bardzo trudny mecz. Na koniec koncentruje się jednak na wyniku. Było dużo pozytywów. Nie straciliśmy bramki, a sami zdobyliśmy dwie. Atmosfera w dzisiejszym meczu była niesamowita.
- Kto będzie drugim kapitanem? Nie odpowiem na to dzisiaj. To nie jest najważniejszy temat na obecną chwilę. Przed nami nowe wyzwania. Pracujemy nad transferami. Szukamy napastnika i obrońcy. Musimy znaleźć topowego defensora, który zastąpi Mateusza Wieteskę. To będzie najważniejsze. Pracujemy nad tym transferem. Teraz jednak skupiamy się nad pracą i rozwojem zespołu. Inne rzeczy są na dalszym planie.
- Mateusz Wieteska jutro wybiera się na testy medyczne. W dalszym ciągu szukamy wzmocnień. Rozmawiamy wewnętrznie, ale nie chcemy odnosić się do tego publicznie.
- Pierwsza połowa była lepsza w naszym wykonaniu. Graliśmy szybciej, wychodziliśmy na pozycję, ale zdarzały się nam błędy. Największym pozytywem jest wygrana. Druga połowa była gorsza, pojawiały się błędy. Nie zapominajmy jednak, że Zagłębie to bardzo dobra drużyna. Poziom sportowy drużyny jest do poprawy, wszyscy to dziś widzieliśmy. Jako zespół pokazaliśmy jednak grę zespołową. Nikt nie odpuszczał i każdy walczył za każdego. Potrzebujemy trochę czasu. W końcowym rozrachunku wygraliśmy mecz i to się dla mnie liczy. Nasza pewność siebie znacznie wzrosła po tym spotkaniu. Po meczu z Celtikiem mogliśmy być trochę zmęczeni, ale to nie jest żadna wymówka. Dziś liczą się trzy punkty.
- Drużyna zdecydowała, że rzut karny będzie wykonywał Paweł Wszołek. Paweł rozmawiał przed jego wykonaniem z Filipem Mladenoviciem, ale ostatecznie to on wykonywał jedenastkę i cieszę się, że strzelił gola. To drużyna podjęła tę decyzję. Nie mamy jednego zawodnika, który będzie wykonywał rzuty karne. Piłka nożna jest nieprzewidywalna. Paweł zagrał dziś świetny mecz. Zdobył dwie bramki. W zeszły weekend zanotował asystę. Długo czekaliśmy na tego piłkarza, ale dziś możemy się cieszyć, że jest z nami w drużynie.
- Nie byłem w ubiegłym roku w środku zespołu. Kryzys ma wiele korzeni. Filip Mladenović to świetny zawodnik i reprezentant Serbii. Jestem również bardzo zadowolony z Yuriego Ribeiro. Na tej pozycji rywalizacja jest bardzo duża. Yuri Ribeiro pokazał się z dobrej strony w meczu z Koroną. Mam duże pole manewru jeśli chodzi o lewą obronę.
Piotr Stokowiec (Zagłębie Lubin):
- Przyjechaliśmy tutaj z konkretnym i odważnym planem. Chcieliśmy grać w piłkę i nie murować się. W pierwszej połowie zabrakło nam polotu i agresywności w środku pola. Zagraliśmy zbyt miękko. Mimo wszystko udało się stworzyć sytuacje. W przekroju całego spotkania mieliśmy kilka okazji. Były momenty, w których zdominowaliśmy Legię. Chcieliśmy gonić wynik i przynajmniej wyrównać. Zabrakło skuteczności i umiejętności. Wystawiłem w składzie czterech młodzieżowców. Budujemy nowe Zagłębie. Chcemy wkomponować nowych graczy i to trochę trwa. Ja chcę, żeby Zagłębie wygrywało. Młodzi zawodnicy mają takie same wymagania, jak Ci nieco starsi. Fragmenty naszej gry były dziś bardzo dobrze. Z tej lekcji wyciągniemy odpowiednią naukę. Patrzę do przodu pozytywnie. Nasza gra fragmentami mogła się podobać, ale to na Legię było dziś za mało.