Marek Papszun: Legia musi tak grać - bez względu na okoliczności. To jest nasz obowiązek
Autor: Gabriel Rudo, fot. Mateusz Kostrzewa

Autor: Gabriel Rudo, fot. Mateusz Kostrzewa
Autor: Gabriel Rudo, fot. Mateusz Kostrzewa
- Legia musi tak grać - bez względu na okoliczności. To jest nasz obowiązek. Dopóki będę trenerem, nie może nam brakować ambicji. Plusem ostatniego meczu było to, że dziś mogliśmy wrócić i po sportowemu powalczyć z Motorem - powiedział na konferencji prasowej po meczu z Motorem Lublin trener Legii Warszawa, Marek Papszun.
- Dziękuję naszym kibicom za te oba mecze. Daliśmy plamę w poprzednim spotkaniu i dziś chcieliśmy ją zmazać. Legia musi tak grać - bez względu na okoliczności. To jest nasz obowiązek. Dopóki będę trenerem, nie może nam brakować ambicji. Plusem ostatniego meczu było to, że dziś mogliśmy wrócić i po sportowemu powalczyć z Motorem. Dzisiejsze spotkanie z całą pewnością było emocjonalne dla kibiców, ponieważ widzieliśmy dużo zwrotów akcji. Pierwsza połowa była pod kontrolą. Obie drużyny miały swoje szanse. Do 64. minuty graliśmy dobrze i poszliśmy w prostotę, która nigdy się nie sprawdza. W zbyt prosty sposób straciliśmy prowadzenie i to się na nas odbiło. Motor w końcówce też miał czystą sytuację po stracie Arsenica. Zmiany przyniosły ożywienie. Jakub Żewłakow strzelił dziś pierwsze bramki w Legii. Wróży to dobrze na przyszłość. W tej lidze ciężko jest zdobywać punkty, więc ten mecz jest cenny.
- Trener stawia na zawodników, których ma w kadrze. Jeśli nie ma młodych, to analogicznie jest o to ciężko. Ja się wywodzę z piłki młodzieżowej, więc nie ma co z tym walczyć. Chwytliwe teksty są już za mną - nie przejmuję się tym. Na występ młodych składa się wiele czynników - jak jest budowana kadra, kto jest na danej pozycji. Dziś w Legii Warszawa młodzi zawodnicy wchodzą przez ławkę. Dziś widziałem Szczepaniaka w gotowości, więc dostał szansę. To samo w przypadku Żewłakowa, który się odpłacił. Cieszy fakt, gdy chłopaki robią postęp. Każdemu zdarza się słabszy dzień, choćby Dezielowi w poprzednim meczu z Motorem. Nastawienie mediów jest dziś tak agresywne, że w pewnych momentach przestaje się liczyć piłka nożna.
- Każdy mecz jest ważny. Nie możemy tak na to patrzeć, bo dziś przez dziesięć minut mieliśmy spotkanie poza kontrolą. Było to kluczowe spotkanie pod kątem weryfikacji zawodników, ponieważ Motor też jest bardzo dobrą drużyną z kibicami. Jeszcze bardzo dużo pracy przed nami, aby być ekipą regularnie wygrywającą. Ważne jest, że cały czas dochodzą nowi zawodnicy. Zmieniliśmy strukturę i z tego wynikły błędy w ofensywie, pressingu i dynamice. Dobrze wyglądało to pod kątem gry w środku. Ideę trzeba mieć. Dopiero graliśmy o utrzymanie, a dziś o zupełnie inne cele. Ta liga jest ciężka do gry, ponieważ każda drużyna ma swoje momenty. My nad tym pracujemy.