
Obrońca Legii Warszawa, Mateusz Wieteska, odpowiedział na kilka pytań po zakończeniu rewanżowego spotkania z SK Slavią Praga. - Czuliśmy dziś wsparcie kibiców i dziękujemy, że byli z nami do ostatniej minuty. Niepotrzebnie straciliśmy bramkę do szatni, bo ona mogła wprowadzić zamieszanie.. W przerwie powiedzieliśmy sobie kilka słów. Wiedzieliśmy, że mamy jeszcze dużo czasu, aby odwrócić losy meczu. Trener też przekazał nam informacje, które pozwoliły nam zdobyć bramki.
- Czuliśmy dziś wsparcie kibiców i dziękujemy, że byli z nami do ostatniej minuty. Niepotrzebnie straciliśmy bramkę do szatni, bo ona mogła wprowadzić zamieszanie.. W przerwie powiedzieliśmy sobie kilka słów. Wiedzieliśmy, że mamy jeszcze dużo czasu, aby odwrócić losy meczu. Trener też przekazał nam informacje, które pozwoliły nam zdobyć bramki.
- Chcieliśmy kreować sytuacje ofensywne, ale w pierwszej połowie było ich za mało. Próbowaliśmy podań za linię obrony - czasem się udawało, czasem nie. Cieszy gol ze stałego fragmentu gry, bo dużo nad tym pracujemy. Teraz wracamy do Ligi Europy.
- Slavia miała kilka stuprocentowych sytuacji. Jej zawodnicy mieli sytuacje sam na sam, ale Artur Boruc świetnie bronił i bardzo nam pomagał. Swoją jakość udowodnił już wcześniej. Możemy podziękować mu za jego wszystkie występy.