
Idziemy za ciosem! Już w najbliższą niedzielę piłkarze Legii Warszawa zmierzą się na wyjeździe z Cracovią w ramach 17. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Zapraszamy na zapowiedź kolejnego spotkania Wojskowych!
Mecz: Cracovia - Legia Warszawa
Rozgrywki: PKO Bank Polski Ekstraklasa
Data: 5 grudnia 2021 [niedziela]
Początek meczu: 20:00
Miejsce: Stadion Cracovii im. Józefa Piłsudskiego
Gdzie obejrzeć: Canal+ SPORT, Canal+ 4K, TVP Sport
Relacja tekstowa: Centrum meczowe na Legia.com
Mecz 17. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy odbędzie się w niedzielę, 5 grudnia, o godzinie 20:00, na stadionie Cracovii. Transmisję spotkania będzie można oglądać na antenie Canal+ SPORT, Canal+ 4K, TVP Sport, w usłudze Canal+ Telewizja przez Internet oraz na stronie internetowej sport.tvp.pl. Centrum meczowe przedstawiające wydarzenia od kulis będzie dostępne na stronie Legia.com na dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem.
CRACOVIA
W tym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy Cracovia jest drużyną, która dobre mecze przeplata z tymi znacznie słabszymi. „Pasy” zajmują aktualnie dwunastą pozycję w ligowej stawce, z dorobkiem dwudziestu punktów na swoim koncie. W ostatnim czasie, w zespole najbliższego rywala Legii Warszawa nastąpiło wiele zmian, ale o jednej z nich było szczególnie głośno. Z klubem pożegnał się bowiem Michał Probierz, który był szkoleniowcem Cracovii przez ponad cztery lata. W tym czasie doświadczony szkoleniowiec stał za sterami drużyny „Pasów” w 175. oficjalnych spotkaniach. Na tym stanowisku Michała Probierza zastąpił doskonale znany z wcześniejszej pracy w Cracovii - Jacek Zieliński.
O ile debiut nowego trenera „Pasów” wyszedł naprawdę optymistycznie (Cracovia pokonała na własnym stadionie Raków Czestochowa 1:0), o tyle w ostatniej kolejce nie było już tak dobrze. Krakowianie mierzyli się na wyjeździe z Wisłą Płock i już po pierwszej połowie przegrywali 0:2. Bramki dla płocczan zdobywali wówczas Mateusz Szwoch i i Kristian Vallo. W drugiej części spotkania „Pasy” chciały odrobić straty. Do siatki rywala trafił Filip Piszczek, ale jak się okazało, było to pierwsze i ostatnie trafienie Cracovii w ramach tej rywalizacji. Do stolicy Małopolski najbliżsi rywale Legii wracali więc bez jakiejkolwiek zdobyczy punktowej.
W niedzielnym spotkaniu z Legią Warszawa, w barwach Cracovii na pewno nie zobaczymy Thiago. Brazylijczyk jeszcze w sierpniu zerwał więzadła krzyżowe, a jego powrót na boisko datowany jest na początek kolejnej rundy. Trener Jacek Zieliński nie będzie mógł również skorzystać z usług podstawowego obrońcy „Pasów” - Mateja Rodina, który w meczu z Wisłą Płock ujrzał czwartą żółtą kartkę w sezonie.
LEGIA WARSZAWA
W minioną środę legioniści rywalizowali w rozgrywkach Fortuna Pucharu Polski z Motorem Lublin. Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze występujący na co dzień w eWinner II-lidze. Motor bez kompleksów podszedł do rywalizacji ze stołeczną drużyną i już w 15. minucie objął prowadzenie. Najlepiej w polu karnym Wojskowych zachował się Michał Fidziukiewicz, który mocnym sytuacyjnym strzałem zaskoczył Artura Boruca. Legia długo nie potrafiła odpowiedzieć na to trafienie. Warszawianie ruszyli do mocniejszych ataków w drugiej połowie spotkania, W 56. minucie spotkania Luquinhas zwiódł swojego rywala, a następnie oddał świetny strzał z dystansu. Piłka po strzale Brazylijczyka wpadła w samo okienko bramki strzeżonej przez Sebastiana Madejskiego. Podopieczni Marka Gołębiewskiego chcieli pójść za ciosem. Bardzo aktywny tego dnia Josue w 73. minucie posłał dobre dośrodkowanie do Szymona Włodarczyka, który wykorzystał błąd golkipera gospodarzy i z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki. Dla młodego napastnika Legii było to premierowe trafienie w oficjalnym meczu pierwszego zespołu. Chwilę później Włodarczyk strzelił drugiego gola, ale sędzia liniowy dopatrzył się pozycji spalonej legionisty. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Legii 2:1 i awansem do 1/4 finału Fortuna Pucharu Polski.
Dla stołecznej drużyny środowy mecz był drugim spotkaniem wygranym z rzędu. Po serii porażek ligowych, Wojskowi bowiem w ostatniej serii gier przełamali się na własnym boisku w rywalizacji z Jagiellonią. Spotkanie z białostoczanami miało różne fazy. W pierwszej części meczu przewaga legionistów była niepodważalna. Warszawianie tworzyli sobie sytuacje, a jedną z nich na gola zamienił Mattias Johansson. W drugiej części gry do głosu zaczęła dochodzić Jagiellonia, która kilkukrotnie poważniej sprawdziła czujność Artura Boruca. Golkiper Legii, jak i cały zespół Wojskowych, ostatecznie nie dał się zaskoczyć, a pierwsze ligowe zwycęstwo od 19 września stało się faktem. Mamy nadzieję, że Legia będzie kontynuowała zwycięską serię i pozostanie na tym szlaku. Pora nadrabiać ligowe zaległości, a okazja na wywalczenie kolejnych trzech punktów będzie już w najbliższą niedzielę!
Przed meczem z Cracovią trener Marek Gołębiewski będzie miał spory ból głowy. W spotkaniu z Jagiellonią Białystok do grona kontuzjowanych piłkarzy dołączyli Artur Jędrzejczyk, Mattias Johansson i Lindsay Rose. Z tych piłkarzy szkoleniowiec Wojskowych nie będzie mógł skorzystać już w najbliższą niedzielę. Żaden z zawodników stołecznej drużyny nie musi pauzować z powodu nadmiaru żółych kartek.
SĘDZIOWIE
Sędzia główny: Jarosław Przybył (Kluczbork)
Asystent 1: Konrad Sapela
Asystent 2: Marek Arys
Sędzia techniczny: Kornel Paszkiewicz
Sędzia VAR: Krzysztof Jakubik
Asystent VAR: Marcin Borkowski
TRENER MAREK GOŁĘBIEWSKI PRZED MECZEM:
- Chcę wygrywać wszystkie mecze. Każdy mecz jest dla nas najważniejszy, jesteśmy w Legii Warszawa. Spodziewam się bardzo trudnego spotkania. Cracovia ostatnio przegrała z Wisłą Płock i na pewno u siebie będzie chciała zdobyć punkty. Jedziemy na trudny teren, ale chcemy wystawić najlepszy możliwy skład i po prostu wygrać. Zawodnicy Legii są profesjonalistami i wiedzą, jak się przygotować pod kontem tego spotkania. Moi piłkarze muszą być gotowi do gry. Nie ma czasu do zastanawiania się i odpoczynku. Odpoczniemy dopiero po 19 grudnia.
Zapis całej konferencji prasowej szkoleniowca Wojskowych znajduje się w TYM miejscu.
OSTATNI MECZ
Obie drużyny po raz ostatni na boisku spotkały się 18 kwietnia bieżącego roku. Na stadionie Legii padł wówczas bezbramkowy remis. W przekroju całej rywlizacji to legioniści stworzyli sobie więcej sytuacji. Wojskowi dłużej utrzymywali się także przy piłce. Przewaga gospodarzy nie przełożyła się jednak na jakąkolwiek zdobycz bramkową, a spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0.
Skrót tego meczu znajdziecie w TYM miejscu. TUTAJ natomiast możecie sprawdzić, jak ta rywalizacja wyglądała od kulis.
HISTORIA I CIEKAWOSTKI
- Stanisław Mielech, założyciel i pomysłodawca nazwy naszego klubu, w przeszłości grał również w drużynie „Pasów”. W 1917 roku Legia rozegrała nieoficjalny mecz z Cracovią. Było to pierwsze w historii drużyny spotkanie wyjazdowe. „Pasy” cieszyły się wówczas tytułem najlepszej drużyny w kraju, a zwycięstwo 2:1 (po golach Poznańskiego i Prochowskiego) pozwoliło nazywać Legię nieoficjalnym mistrzem Polski.
- Najwięcej bramek w jednym meczu pomiędzy tymi drużynami padło 20 sierpnia 1933 roku. Legioniści przegrali na wyjeździe 2:6. Wojskowi nie byli faworytem tego spotkania, jego przebieg zaskoczył jednak obserwatorów. Do przerwy goście z Warszawy przegrywali już 0:4 (obydwa gole dla zespołu Legii zdobył Włodzimierz Maurer). Dla Cracovii po dwa razy trafiali z kolei Stanisław Malczyk, Walerian Kisieliński i Józef Kubiński.
- Mecz z Cracovią (rozegrany 22 listopada 2020 roku) był pierwszym spotkaniem, które w barwach Legii, w pełnym wymiarze czasowym rozegrał Cezary Miszta. 19-letni golkiper stołecznej drużyny zachował w tym meczu czyste konto.
- Najdłuższą serię bez porażki z Cracovią piłkarze Legii osiągnęli między rokiem 2005, a 2018. W ciągu trzynastu lat, Wojskowi rozegrali z „Pasami” 27 spotkań, z których równo 20 kończyło się zwycięstwem stołecznej drużyny.
- Pierwszym w historii trenerem „Pasów” był obcokrajowiec. Został nim William Calder, który – będąc wcześniej piłkarzem Fulham – przybył do Krakowa w 1908 roku jako nauczyciel języka angielskiego. Brytyjczyk nauczył się podstaw języka polskiego i z czasem nawiązał współpracę z Cracovią, w której objął rolę grającego trenera. W poniedziałkowe wieczory w swoim mieszkaniu organizował wykłady piłkarskie, które pomagały Polakom poznawać nową dyscyplinę sportu. W 1911 roku przeniósł się do Warszawy, gdzie również pracował jako nauczyciel i teoretyk piłkarski, jednak nie grał już w piłkę na poziomie zawodowym.