Legia logo
Piłka nożna7 min czytania

PKO Bank Polski Ekstraklasa: Zapowiedź meczu Wisła Kraków - Legia Warszawa. Czas na ligowy klasyk

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Czas ochłonąć po triumfie w Europie i skupić się na ligowej rzeczywistości. Już w najbliższą niedzielę podopieczni Czesława Michniewicza zmierzą się w polskim klasyku z Wisłą Kraków. Mecz zostanie rozegrany na stadionie Białej Gwiazdy. Zapraszamy na zapowiedź niedzielnego spotkania Wojskowych!

Mecz: Wisła Kraków - Legia Warszawa

Rozgrywki: PKO Bank Polski Ekstraklasa

Data: 29 sierpnia 2021 [niedziela]

Początek meczu: 17:30

Miejsce: Stadion Miejski w Krakowie im. Henryka Reymana

Gdzie obejrzeć: CANAL+ Premium, CANAL+ 4K, Canal+ Telewizja przez internet

Relacja tekstowa: Centrum meczowe na Legia.com

 

Mecz 6. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy odbędzie się w niedzielę, 29 sierpnia, o godzinie 17:30 na stadionie Wisły Kraków. Transmisję spotkania będzie można oglądać na antenie CANAL+ Premium, CANAL+ 4K oraz poprzez usługę Canal+ Telewizja przez Internet. Centrum meczowe przedstawiające wydarzenia od kulis będzie dostępne na stronie Legia.com na dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem.

WISŁA KRAKÓW

Gospodarze niedzielnego spotkania nowy sezon rozpoczęli bardzo dobrze. Wiślacy na inaugurację rozgrywek pewnie pokonali Zagłębie Lubin, ale już w drugiej kolejce podzielili się punktami z beniaminkiem z Niecieczy. W dalszej kolejności zawodnicy trenera Adriana Guli doznali dwóch porażek - najpierw z Rakowem Czestochowa, a następnie ze Stalą Mielec. W ostatniej serii gier krakowianie ponownie wrócili na zwycięską ścieżkę. Wisła ograła na wyjeździe Górnika Łęczna 3:1. Najładniejsze trafienie tego spotkania bezapelacyjnie należało do Yawa Yeboaha, który zdobył bramkę po indywidualnej akcji. Z bardzo dobrej strony pokazał się także Michał Skvarka. Słowak strzelił pierwszego gola dla swojego zespołu, a także asystował przy trzecim trafieniu. Po tym zwycięstwie, z dorobkiem siedmiu punktów, Wisła przesunęła się na czwarte miejsce w ligowej tabeli. 

 

W zespole Białej Gwiazdy bardzo dobrze radzą sobie najnowsze nabytki klubu. W obronie pewnym punktem drużyny jest Matej Hanousek - czeski obrońca, który trafił do Krakowa ze Sparty Praga. Dwie bramki dla zespołu Adriana Guli zdobył za to Jan Kliment. Napastnik w zeszłym sezonie strzelał gole dla czeskiego Slovacko, a w obecnej kampanii pokazuje, że może być ważnym punktem nowej drużyny. Na słowa uznania zasługuje również Aschraf El Mahdioui. Holenderski pomocnik, którego byłem pracodawcą jest AS Trencin, od poczatku sezonu jest podstawowym graczem krakowskiej drużyny.

 

W niedzielnym spotkaniu przeciwko Legii Warszawa na pewno nie wystąpi dwóch zawodników Wisły Kraków. Tymi graczami są Georgi Zhukov i Alan Uryga. Pierwszy z wymienionych piłkarzy zdołał już w tym sezonie zaprezentować się w barwach Białej Gwiazdy, a nawet zdobył bramkę w ligowej rywalizacji z Bruk-Bet Termalicą. Alan Uryga może natomiast narzekać na dużego pecha, bowiem obrońca złamał kość śródstopia jeszcze przed początkiem nowej kampanii.

LEGIA WARSZAWA

Co to był za wieczór! W bieżącym tygodniu legioniści podejmowali na własnym obiekcie zespół SK Slavii Praga w ramach rewanżowego spotkania fazy play-off Ligi Europy UEFA. Warszawianie musieli ten mecz wygrać, aby zakwalifikować się do tych rozgrywek. Samo spotkanie ułożyło się dla podopiecznych Czesława Michniewicza bardzo dobrze. Już w 3. minucie spotkania z boiska został wyrzucony Tomas Holes. Czech w brutalny sposób zaatakował Andre Martinsa, a arbiter tego spotkania nie miał wątpliwości dotyczących wymiaru kary. Od tego momentu Legia przejęła inicjatywę i tworzyła sobie dobre sytuacje. Bliscy szczęścia byli Filip Mladenović i Artur Jędrzejczyk. Niestety, w samej końcówce pierwszej części gry to goście wyszli na prowadzenie. W drugiej połowie legioniści dążyli do zdobycia bramki. W końcu nastała 59. minuta. Rafael Lopes dośrodkował piłkę w pole karne do znajdującego się w szesnastce Mahira Emrelego. Azer oddał precyzyjny strzał głową i tym samym doprowadził do wyrównania. Legia ani myślała się zatrzymywać. Już chwilę później Wojskowi stworzyli sobie kolejną, świetną okazję, ale tym razem Rafaela Lopesa zatrzymał Ondrej Kolar. Pamiętajmy jednak, że co się odwlecze, to nie uciecze. W 70. minucie Filip Mladenović posłał dokładne dośrodkowanie w pole karne, a tam tor lotu piłki zmienił głową Mahir Emreli. Trybuny przy Łazienkowskiej oszalały, piękny wieczór stał się faktem! Legia awansowała do Ligi Europy UEFA, a my już nie możemy się już doczekać meczów stołecznej drużyny w tych rozgrywkach!

 

Na ten sukces zapracował cały zespół. Drużyna kolejny raz była świetnie przygotowana taktycznie i doskonale realizowała boiskowe założenia. Oczywiście, przydarzały się błędy, ale koniec końców najważniejszy jest ostateczny rezultat. Legia pokonała i wyeliminowała wyżej notowanego rywala i pokazała, że jest w stanie walczyć jak równo z równym z każdym przeciwnikiem. Sukces rodzi sukces, a apetyty kibiców jak i samych piłkarzy, z meczu na mecz mogą być coraz wyższe.

 

Na razie jednak trzeba skoncentrować się i wrócić do ligowej rzeczywistości. Niedzielny klasyk polskiej ekstraklasy będzie bardzo ważnym spotkaniem dla stołecznej drużyny. Ze względu na przełożenie dwóch ligowych meczów, warszawianie nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów. Jak zapowiadał trener Czesław Michniewicz - w Krakowie trzeba będzie zagrać na własnych zasadach i po prostu wygrać. Szkoleniowiec Wojskowych będzie mógł tego dnia skorzystać z większości zawodników, których ma aktualnie w kadrze. Pod znakiem zapytania stoi jedynie występ Andre Martinsa. Portugalczyk w meczu ze Slavią został brutalnie sfaulowany przez Tomasa Holesa. Cały sztab ma nadzieje, że nic poważnego nie stało się ze stawem skokowym Portugalczyka. W ekipie Wojskowych na pewno nie zobaczymy pauzujących za czerwone kartki otrzymane w meczu z Radomiakiem - Josue i Filipa Mladenovicia.

SĘDZIOWIE

Sędzia główny: Zbigniew Dobrynin (Łódź)

Asystent 1: Radosław Siejka

Asystent 2: Adam Kupsik

Sędzia techniczny: Piotr Szypuła

Sędzia VAR: Bartosz Frankowski

Asystent VAR: Tomasz Listkiewicz

 

TRENER CZESŁAW MICHNIEWICZ PRZED MECZEM:

- Wisła od początku sezonu rozgrywa bardzo dobre spotkania. Obserwowałem ich przegrany mecz z Rakowem Częstochowa. Pokazali się tam z bardzo dobrej strony. We wszystkim było widać rękę trenera, który krótko pracuje w nowym zespole, ale już wypracował kilka ciekawych, boiskowych nawyków. Myślę, że czeka nas ciekawe spotkanie. Wiemy, że Wisła obchodzi swój jubileusz, ale nie chcemy być dla niej z tego powodu jedynie tłem. Chcemy zagrać na własnych zasadach i wygrać ten mecz. 

Całą wypowiedź trenera Czesława Michniewicza znajdziecie w TYM miejscu. 

OSTATNI MECZ

Obie drużyny ostatni raz na boisku spotkały się podczas 28. kolejki zeszłego sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy. Mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 0:0. Zarówno Legia, jak i Wisła, miały swoją okazje na zdobycie bramki. Bliski szczęścia po stronie stołecznej drużyny był chociażby Filip Mladenović, jednak jego próbę strzału z linii bramkowej wybił Michał Frydrych.

 

Skrót z tego spotkania znajdziecie w TYM miejscu. TU natomiast znajdziecie kulisy ostatniego meczu pomiędzy tymi zespołami.

HISTORIA I CIEKAWOSTKI:

- 2,69 - w długiej rywalizacji z Wisłą legioniści mają też swoje czarne chwile. Jedną z nich była porażka 0:8 w drugim bezpośrednim meczu po zakończeniu II wojny światowej. Starcia Legii z Wisłą obfitują w gole. We wszystkich 172 dotychczasowych konfrontacjach padły 464 bramki, co daje średnią 2,69 gola na mecz. Najwięcej bramek w historii meczów z Wisłą Kraków spośród wszystkich legionistów zdobył Lucjan Brychczy. Aż 15 razy udało mu się pokonać bramkarzy rywali. Tomas Pekhart, to natomiast napastnik, który z obecnej kadry tegorocznych mistrzów Polski strzelił najwięcej goli Wiśle Kraków. Czech zaaplikował już cztery bramki golkiperom Białej Gwiazdy, a ostatnie dwa trafienia dołożył w ramach jesiennej rywalizacji sezonu 2020/2021.

 

- 10 - Wisła Kraków jest starsza od Legii o 10 lat. Za jednego z ojców założycieli krakowskiego klubu należy uznać Tadeusza Konczyńskiego - poetę, dramatopisarza i scenarzystę. Oprócz swoje zamiłowania do literatury Konczyński znany był z miłości do piłki nożnej, którą chętnie propagował. W 1906 roku zorganizował Turniej Jesienny, w których wystąpiły między innymi zespoły „Niebieskich” i „Czerwonych”. Z połączenia obu zespołów powstała Wisła Kraków. Z historią tą wiąże się również geneza barw naszych niedzielnych rywali.

 

- 12:0 - najwyższe zwycięstwo w historii Legia Warszawa odniosła 19 sierpnia 1956 roku. Wojskowi pokonali wówczas Wisłę Kraków aż 12:0. Pięć goli strzelił Ernest Pol, trzy trafienie odnotował Lucjan Brychczy. „Przegląd Sportowy” tak pisał dzień po meczu: „Twórcami wysokiego zwycięstwa CWKS byli głównie Pohl, Brychczy i Kowal w napadzie oraz para pomocników, a szczególnie znajdujący się w doskonałej formie Strzykalski. Marceli był na tym meczu wszędzie, grał ambitnie, pchał na zmianę z Zientarą atak do przodu i strzelał. Zdobył on moc oklasków za udane wkraczanie w akcje, podobnie zresztą jak Pohl i Brychczy”. Z kolei „Dziennik Polski” swoją relację z meczu rozpoczął w następujący sposób: „Znacie leczenie pewnych chorób, głównie nerwowych, wstrząsami? Zastosowała je do swoich chorych fanatyków Wisła”.

 

14 - graczem Wojskowych z najbogatszą przeszłością w rywalizacji warszawsko-krakowskiej jest kapitan Artur Jędrzejczyk. „Jędza” wystąpił 14 meczach przeciwko Białej Gwieździe. Wygrał osiem spotkań, trzy zremisował i dwa przegrał. Strzelił Wiśle dwa gole, obejrzał osiem żółtych i jedną czerwoną kartkę. Również 14 ystępów ma na swoim koncie występujący aktualnie w rezerwach stołecznej drużyny - Inaki Astiz. Hiszpan sześć z nich zakończył zwycięsko, trzy zremisował i pięciokrotnie schodził z boiska jako pokonany (obejrzał w nich sześć żółtych kartek).

 

- 94 - pierwszy mecz Legii z Wisłą odbył się 94 lata temu. 18 kwietnia 1927 roku legioniści przegrali na własnym terenie 1:4. Do tej pory rozegrano 172 spotkania. Wojskowi wygrali 63 z nich. O dwa razy mniej triumfowali piłkarze Białej Gwiazdy. Padło 48 remisów. Wojskowi zdobyli w ramiach tej rywalizacji 243 bramki, zaś zawodnicy Wisły strzelili 221 goli.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie