
Przed nami siedem meczów-finałów w rundzie mistrzowskiej sezonu 2019/20. Legioniści zagrają kolejno ze Śląskiem, Jagiellonią, Piastem, Lechem, Cracovią, Lechią i Pogonią. Jakie padną rozstrzygnięcia w rundzie finałowej? Przeanalizowaliśmy mecze Legii i Piasta - wydaje się bowiem, że to właśnie pomiędzy tymi drużynami w nadchodzącym miesiącu dojdzie do najbardziej zaciętej rywlizacji.
W obecnie trwających rozgrywkach Legia Warszawa bardzo mocno odjechała grupie pościgowej. Najbliżej Wojskowych uplasował się Piast Gliwice, który traci do naszego zespołu siedem punktów. Czy Piastunki – podobnie jak przed rokiem – będą w stanie zawalczyć o mistrzostwo? Sprawdźmy jak mogą potoczyć się mecze dwóch pretendentów do tytułu.
Runda finałowa sezonu 2019/2020 zapowiada się na najbardziej przewidywalną od początku wprowadzenia systemu ESA37. Najważniejsze rozstrzygnięcia zapadły jeszcze przed ostatnią kolejką sezonu zasadniczego – nie mogły zmienić się miejsca ani na górze tabeli, ani w strefie spadkowej, znany był także skład obu grup walczących albo o utrzymanie i tytuł. Przewodząca stawce Legia ma siedem punktów przewagi nad drugim Piastem, Wisła Kraków zajmująca ostatnie bezpieczne miejsce dające utrzymanie, ma pięciopunktowy zapas nad 14. Koroną i teoretycznie wszystko jest jasne. No właśnie – teoretycznie.
Poprzedni sezon zasadniczy Legia co prawda zaczynała z drugiej pozycji, ale miała identyczną liczbę punktów co teraz – podobnie zresztą jak prowadząca w tabeli Lechia Gdańsk, a oba zespoły zgromadziły wówczas 60 oczek. Na tym jednak nie koniec analogii do rozstrzygnięć sprzed roku, bo – podobnie jak dziś – tuż za Wojskowymi plasował się Piast Gliwice. Co ciekawe, dorobek punktowy obu klubów jest dokładnie taki sam jak po 30. kolejkach sezonu 2018/2019 – Legia ugrała 60 punktów, Piast 53. Czy zatem możemy ze spokojem spoglądać na decydującą fazę sezonu i powoli wstawiać szampany do lodówki? Absolutnie nie. Czeka nas siedem piekielnie trudnych meczów-finałów. Spróbujmy przeanalizować jak może zakończyć się każde z nich.
Pierwsze spotkanie Wojskowi rozegrają przy Łazienkowskiej, a ich rywalem będzie Śląsk Wrocław. Mecz ten może napawać optymizmem, bo na własnym boisku w lidze ostatni raz przegraliśmy z nim w sierpniu 2011 roku. Poza tym wyniki w rundzie zasadniczej również były dla nas korzystne – co prawda w Warszawie padł bezbramkowy remis, ale grudniowy wyjazd na Dolny Śląsk skończył się wysokim zwycięstwem 3:0.
Piast Gliwice również pierwszą kolejkę rundy finałowej zagra u siebie, podejmując Lecha Poznań. W tym sezonie Kolejorz w Gliwicach zdołał urwać gospodarzom punkty, bo zremisował 1:1, zaś w Poznaniu Piastunki uległy miejscowym aż 0:3. Teoretycznie Legia stanie więc przed łatwiejszym zadaniem niż ścigający ją zespół trenera Waldemara Fornalika.
Jak sytuacja będzie wyglądać przed 32. ligową kolejką? Wojskowi ruszą na bardzo nieprzyjemny dla nich teren, bo do Białegostoku. Ostatni raz na Podlasiu wygrali 3,5 roku temu, gdy na jesieni sezonu 2016/2017 pokonali Jagiellonię 4:1. W obecnie trwających rozgrywkach wywieźli stamtąd bezbramkowy remis, za który jednak solidnie zrewanżowali się przy Łazienkowskiej, deklasując rywala aż 4:0. Piast natomiast zagra mecz w Gdańsku, gdzie parę miesięcy temu przegrał 0:2. W Gliwicach natomiast oba zespoły podzieliły się punktami, remisując 1:1. Rozstrzygnięcia z rundy zasadniczej ponownie przemawiają więc na korzyść Legii.
Kluczowa dla układu tabeli będzie 33. Kolejka, bo wówczas odbędzie się bezpośrednie starcie pomiędzy Legią Warszawa a Piastem Gliwice. Konfrontacja z tym zespołem to w tym sezonie największy powód do zmartwień, bo najpierw w Gliwicach przegraliśmy 0:2, a potem przy Łazienkowskiej ponieśliśmy porażkę 1:2. Zeszłorocznego meczu w rundzie finałowej również nie wspominamy zbyt dobrze, bo wówczas przegraliśmy 0:1, bardzo komplikując sobie życie, Piastunki bowiem zbliżyły się do prowadzącej Legii na jeden punkt. Co było dalej, pamiętamy wszyscy.
Następnym meczem będzie spotkanie Legii w Poznaniu, Piast natomiast u siebie podejmie zespół Śląska. Wojskowi rok temu w rundzie finałowej co prawda przegrali w Wielkopolsce 0:1, ale w obecnych rozgrywkach już dwukrotnie pokonali Kolejorza, wygrywając na własnym stadionie 2:1, zaś z wyjazdu przywożąc zwycięstwo 1:0. Piast rok temu nie miał okazji mierzyć się ze Śląskiem w rundzie finałowej, natomiast w obecnie trwających rozgrywkach przegrał oba mecze - najpierw we Wrocławiu 1:2, a na własnym stadionie uległ mu aż 0:3.
W 35. kolejce do Warszawy przyjedzie Cracovia, a w Gliwicach Piast zagra z Jagiellonią Białystok. Pasy w stolicy wygrały ostatnio w lutym 2019 i był to pierwszy taki przypadek od... 68 lat. W tym sezonie również nie było wyjątku od reguły i goście do Krakowa wracali z zerowym dorobkiem punktów i bagażem dwóch straconych goli. Przy Kałuży Legia również wygrała 2:1, więc zespół trenera Probierza zdaje się być zespołem, który „leży” Wojskowym. Na nasze nieszczęście, Piastowi „leży” również Jagiellonia. W tamtym sezonie pod koniec rundy finałowej piłkarze trenera Fornalika pokonali ją w dramatycznych okolicznościach, a niesamowitego gola na wagę zwycięstwa – i najprawdopodobniej mistrzostwa Polski – zdobył Tomasz Jodłowiec, a mecz zakończył się wynikiem 2:1. Identyczny rezultat padł w tym roku, a z wyjazdu na Podlasie Piastunki przywiozły dwubramkowe zwycięstwo.
Przedostatni mecz sezonu Legia rozegra w Gdańsku, Piast natomiast pojedzie do Szczecina. W poprzedniej rundzie finałowej zwyciężyliśmy na Pomorzu 3:1, w tym sezonie również tam wygraliśmy, tym razem 2:0. Skazą pozostaje, rzecz jasna, porażka 1:2 w Warszawie. Piast sezon temu w Szczecinie zremisował 0:0, a w tym roku przegrał tam 0:1. U siebie natomiast również podzielił się punktami z Pogonią, notując bezbramkowy remis.
Rozgrywki 2019/2020 Legia i Piast zakończą meczami u siebie. Wojskowi zagrają z Pogonią, Piastunki natomiast podejmą Cracovię. Z Portowcami w tym sezonie bilans mamy fatalny – na inaugurację sezonu przegraliśmy u siebie 1:2, a identyczny wynik padł w Szczecinie. Co więcej, przecież to właśnie zeszłoroczny remis 1:1 u siebie, jaki miał miejsce w rundzie finałowej, bardzo mocno zweryfikował nasze pragnienia zdobycia mistrzowskiego tytułu. Piast natomiast rok temu pokonał u siebie Cracovię 3:1, w obecnym sezonie również wygrał przy Okrzei, tym razem 1:0, natomiast w Krakowie poniósł porażkę 0:2.
Znamy już rozstrzygnięcia z poprzednich finałów, wiemy także jakie rezultaty padły w tym sezonie. Ponieważ rozgrywki prawdopodobnie zostaną dokończone przy wypełnionych w jedynie 25 procentach trybunach, a więc znacząco spada znaczenie miejsca rozgrywanych spotkań, próbujmy więc potraktować rozstrzygnięcia z obecnego jako dwumecz. Jego zwycięzcy dopiszemy trzy punkty, w przypadku remisu jeden, a porażka – rzecz oczywista – nie będzie premiowana. Jak wówczas mogłaby potoczyć się runda finałowa?
31. kolejka
Legia vs Śląsk
Dom: 0:0
Wyjazd: 3:0
Rezultat: + 3 punkty
Piast vs Lech
Dom: 1:1
Wyjazd: 0:3
Rezultat: 0 punktów
32. kolejka:
Jagiellonia vs Legia
Dom: 4:0
Wyjazd 0:0
Rezultat: +3 punkty
Lechia vs Piast
Dom: 1:1
Wyjazd: 0:2
Rezultat: 0 punktów
33. kolejka:
Legia vs Piast
Dom: 1:2
Wyjazd: 0:2
Rezultat: 0 punktów
Piast vs Legia
Dom: 2:0
Wyjazd: 2:1
Rezultat: + 3 punkty
34. kolejka:
Lech vs Legia
Dom: 2:1
Wyjazd: 1:0
Rezultat: + 3 punkty
Piast vs Śląsk
Dom: 0:3
Wyjazd: 1:2
Rezultat: 0 punktów
35. kolejka:
Legia vs Cracovia
Dom: 2:1
Wyjazd: 2:1
Rezultat: + 3 punkty
Piast vs Jagiellonia
Dom: 2:1
Wyjazd: 2:0
Rezultat: + 3 punkty
36. kolejka:
Lechia vs Legia
Dom: 0:0
Wyjazd: 2:0
Rezultat: + 3 punkty
Pogoń vs Piast
Dom: 0:0
Wyjazd: 0:1
Rezultat: 0 punktów
37. kolejka:
Legia vs Pogoń
Dom: 1:2
Wyjazd: 1:3
Rezultat: 0 punktów
Piast vs Cracovia
Dom: 1:0
Wyjazd: 0:2
Rezultat: 0 punktów
Gdyby zatem wziąć pod uwagę formę obu zespołów w dwumeczowej konfrontacji z przeciwnikami, z którymi przyjdzie im mierzyć się w rundzie finałowej, moglibyśmy stwierdzić, że Legia Warszawa zdobędzie w niej 15 na 21 oczek, co pozwoli jej zakończyć sezon z 75 punktami na koncie. Piast natomiast ugrałby zaledwie 6 na 21 możliwych do zdobycia punktów, kończąc sezon mając ich w sumie na koncie 59. Czy jest to możliwe? I tak i nie, bo futbol widział już w życiu wiele, ale coś jednak podpowiada nam, że runda finałowa z pewnością będzie dużo trudniejsza. 15-punktowa zdobycz Legii wydaje się być jak najbardziej w zasięgu, natomiast jakoś trudno wierzyć nam w to, że Piast wygra zaledwie dwa z siedmiu pozostałych spotkań. Nie ulega jednak wątpliwości, że bardziej sprzyjające karty w rękach mają Wojskowi. Pora teraz dobrze wykorzystać nadchodzące rozdania. Najbliższy finał - pierwszy z siedmiu - w niedzielę, o godz. 17:30 ze Śląskiem Wrocław.
Szczegółowy terminarz meczów Legii Warszawa w rundzie finałowej znajduje się w TYM miejscu.