Legia logo
Piłka nożna2 min czytania

Rafał Augustyniak: Futbol zawsze się obroni

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Obrońca Legii Warszawa odpowiedział na pytania dziennikarzy po zakończeniu spotkania z AZ Alkmaar.

 

– Zagraliśmy dobrze taktycznie, na zero z tyłu. Święta okażą się przyjemne, jeśli wygramy dwa najbliższe mecze ligowe, doskoczymy do czołówki i będziemy mogli się spokojnie przygotowywać do wiosny. 

 

– Musimy gonić czołówkę Ekstraklasy. Mam nadzieję, że będziemy grali tak dobrze w defensywie, jak w czwartek.

 

– Josue zagrał świetny mecz, asystował. Zawsze potrzeba takiego zawodnika, który pomaga nam, potrafi utrzymywać się przy piłce.

 

– Dużo łatwiej rywalizowało nam się w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy. Jeżeli mierzymy się z drużyną, która też chce grać w piłkę, to futbol zawsze się obroni. Jest znacznie prościej niż wtedy, gdy przeciwnik się zamuruje.

 

– Wygrywanie pojedynków czy gra na zero z tyłu to część mojej roboty. Każdy chciałby strzelać i asystować, ale nie zawsze da się to zrobić. Cieszą mnie zwycięstwa i czyste konto.

 

– Trzeba się skupić, zregenerować siły, by dwa razy wygrać z Cracovią. Najważniejsza dla nas jest teraz Ekstraklasa, najbliższe spotkania są bardzo istotne. Sześć punktów doda nam impulsu przed wiosną.

 

– Mamy szeroką kadrę, każdy pragnie grać. Brakuje nam rywalizacji w rozgrywkach Pucharu Polski, chcieliśmy nadal walczyć na trzech frontach, fajnie wystąpić na Narodowym, gdzie w maju wygraliśmy w bardzo trudnych warunkach. Liczyliśmy na powrót na ten stadion, ale szkoda, że w przyszłym roku się to nie uda.

 

– Musimy cieszyć się tym, co mamy. Wiosną dalej będziemy grać w Europie, zostaje nam też Ekstraklasa. Grupa Ligi Konferencji była trudna, ale jesteśmy zadowoleni, że awansowaliśmy. Nie mam wymarzonego rywala w 1/16 finału, nie analizowałem jeszcze, z kim możemy się zmierzyć. Czekamy na poniedziałkowe losowanie.

 

– Najbardziej widowiskowy mecz w Europie to chyba z Austrią w Wiedniu, gdzie Ernest Muci strzelił pięknego gola w końcówce, w sytuacji, w jakiej pewnie niejeden zawodnik straciłby piłkę czy nie potrafił jej przyjąć.

 

– Plany na świętowanie sukcesu? Regeneracja. Zimna woda, za chwilę kolejny mecz. Nie ma czasu na coś więcej.

 

– Nie wiem, czemu zawodnicy AZ narzekali na sędziego. Uważam, że arbiter dobrze prowadził mecz, czasami puszczał grę.

Udostępnij

Powiązane newsy

Zobacz wszystkie