
Środa w Książenicach stała pod znakiem ciężkiej, treningowej pracy. Piłkarze Legii Warszawa rozpoczęli jednostkę od kilku ćwiczeń na siłowni, a następnie stawili się na jednym z boisk LTC.
Pierwszym etapem środowego dnia treningowego była siłownia. Piłkarze pracowali przede wszystkim nad dynamiką i siłą, a ich postępy stale kordynowali trenerzy przygotowania fizycznego. W ruch poszły ciężary, sztangi i piłki. Po upływie około 35-40 minut zawodnicy wyszli na boisko, aby rozpoczać tę bardziej piłkarską część zajęć.
Po podzieleniu zespołu na trzy drużyny pracę z legionistami rozpoczął trener Stergios Fotopoulos. Środowa rozgrzewka różniła się jednak od tych, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić. Ku zadowoleniu piłlarzy, niemal od razu w ruch poszły futbolówki. Legioniści wykonywali sprinty, które poprzedzone były krótkimi i dłuższymi podaniami.
Kolejnym etapem treningu była gra na skróconym polu. Każda z drużyn miała za zadanie wykonać siedem podań pod presją przeciwnika, a następnie przerzucić ciężar gry do kolegów ustawionych po drugiej stronie placu. Trzeci z zespołów w tym czasie próbował odebrać piłkę i skierować ją do jednej z czterech ustawionych, małych bramek. „Intensywność, większa intensywność!” - pokrzykiwał do swoich podopiecznych zza linii trener Kosta Runjaić. W tym ćwiczeniu trenerzy zwracali uwagę na szybkość podejmowanych decyzji, a także niekonwencjonalność zagrań.
Po chwili zawodnicy zostali podzieleni na trzy grupy. Dwie z nich pracowały nad motoryką i dynamiką, a ostatnia doskonaliła precyzję strzałów. I tak na zmianę. Szczególnie ciekawie wyglądała rywalizacja na stacji odpowiedzialnej za finalizację akcji. Na znak Bartosza Bibrowicza legioniści pokonywali przygotowaną drabinkę, a następnie biegli w kierunku wystawionej piłki. Piłkarz, który jak pierwszy dopadł do futbolówki, miał możliwość oddania strzału. Zacięte były zwłaszcza pojedynki Macieja Rosołka i Bartosza Slisza, precyzją imponował Igor Strzałek, a nieustępliwy był Artur Jędrzejczyk.
W końcu nadszedł czas gierek na skróconym polu. Rywalizacja była niezwykle zacięta. Żaden z zespołów nie dawał za wygraną. Każda z drużyn starała się operować piłką na jeden, dwa kontakty, a następnie finalizować akcje dobrym wykończeniem. Mimo wyrównanej rywalizacji najlepsza okazała się ekipa w niebieskich znacznikach, w skład której wchodzili: Artur Jędrzejczyk, Jakub Kisiel, Jan Ziółkowski, Ihor Kharatin, Igor Strzałek, Patryk Sokołowski i Jurgen Celhaka.
Trening został zakończony solidną porcją dośrodkowań i strzałów na bramkę. Trzeba powiedzieć uczciwie, że skuteczność legionistów w środowe przedpołudnie była naprawdę wyśmienita. Piękne gole strzelali m.in. Carlitos, Bartosz Kapustka, Bartosz Slisz czy Rafał Augustyniak. Dokładnymi centrami popisywali się Jakub Jędrasik, Josue, Paweł Wszołek i Filip Mladenović. Ostatni z nich cały czas chwalił kolegów z drużyny słynnymi już słowami: „Cepaj bratem!”. Po upływie około dwóch godzin trening został zakończony, jednak część piłkarzy została po zajęciach, aby popracować nad różnymi piłkarskimi elementami. Kolejny trening w LTC odbędzie się w czwartek, o godz. 11:30.