
33 stopnie w cieniu - w takiej temperaturze odbywał się nasze sobotnie zajęcia. Ale aura nie gra - jak zwykle liczy sie tylko wykonanie.
33 stopnie w cieniu - w takiej temperaturze odbywał się nasze sobotnie zajęcia. Ale aura nie gra - jak zwykle liczy się tylko wykonanie.
Ponownie gościliśmy w centrum Kossen - płyta i infrastruktura obiektu są tak dobre, że z przyjemnością miksujemy lokalizację z boiskiem przy treningu.
Często pytacie nas w komentarz o kulisy zgrupowania. Tu zdradzimy Już godzinę przed przyjazdem zawodników na miejscu są trenerzy i dyrektor zespołu, którzy przygotowują oznaczenia boiska, ustawiają bramki, odznaczają małe pola. Dyrektor zamawia u gospodarzy nawodnienia boisko na konkretną porę i w określonych strefach. Gdy chwilę przed 11:00 pod obiekt przyjechał klubowy autokar, piłkarze udali się na trybuny założyć korki i całość już czeka. Rozgrzewka przebiegła na boisku treningowym - tutaj "rządzili" trenerzy Goliński i Clemente, którzy przygotowywali organizmy zawodników do czekającego ich wysiłku.
Po około 30 minutach przeszliśmy do zasadniczej części treningu, na którym dominowała.... tak, taktyka. Nie chcemy się powtarzać - to po prostu klucz naszej strategii gry. Trener Feio i jego asystenci bardzo sumiennie pracowali nad ustawieniem zawodników, kierunkiem prowadzenia akcji i - najważniejszego ich zdaniem elementu - wychodzenia na wolną przestrzeń.
Ponownie na boisko wyjdziemy w niedzielę rano.