Legia logo
News2 min read

Bartosz Kapustka: Trybuny nas poniosły

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

- Wygraliśmy w Legnicy, wygraliśmy w Łodzi, wygraliśmy dzisiaj i został nam ostatni mecz, żeby znaleźć się w finale. To jest najkrótsza droga, żeby to trofeum zdobyć. Dzisiaj zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że takie mecze to być albo nie być. My potrafimy udźwignąć presję w takich spotkaniach - powiedział Bartosz Kapustka, odpowiadając na pytania dziennikarzy po wygranym meczu z Jagiellonią Białystok.



  • Gramy w Legii Warszawa. Jestem tu tak długo, że przyzwyczaiłem się do tego, że dużo się mówi o tym klubie. To nic dziwnego. W weekend zagraliśmy poniżej oczekiwań i można było się spodziewać, że spadnie na nas dużo nieciekawych słów, na które zasłużyliśmy. Dzisiaj wyszliśmy bardzo zdeterminowani, żeby wygrać to spotkanie. Tak się też stało. Zasłużyliśmy na to zwycięstwo.


  • Ciężko przypomnieć sobie dokładne słowa arbitra przy anulowanym rzucie karnym. Zostało nam przekazane, że analiza dosyć długo trwała, ale ostatecznie Pietruszewski na tę nogę spadł. Nie widziałem tego dobrze z boiska, powtórek również nie widziałem. Dla nas najważniejsze jest to, że karnego nie było.


  • Nie podchodzimy to tego meczu jako spotkania, które miało uratować sezon. Podchodzimy do tego jak do meczu Pucharu Polski, który należy wygrać. To są rozgrywki, gdzie wystarczy wygrać trzy mecze, i jest się w finale, przynajmniej w naszym przypadku. Wygraliśmy w Legnicy, wygraliśmy w Łodzi, wygraliśmy dzisiaj i został nam ostatni mecz, żeby znaleźć się w finale. To jest najkrótsza droga, żeby to trofeum zdobyć. Dzisiaj zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że takie mecze to być albo nie być. My potrafimy udźwignąć presję w takich spotkaniach.


  • Musimy wychodzić tak samo skoncentrowani jak dzisiaj na każde spotkanie. Mecze wyjazdowe w naszym wykonaniu nie są na tym samym poziomie, co mecze u siebie. W meczu z Koroną źle się ułożył, ale w osłabienu doprowadziliśmy do remisu i strworzyliśmy dużo sytuacji, gdzie mogliśmy to spotkanie wygrać. W meczu z Puszczą wygraliśmy zdecydowanie, dzisiaj znów zwycięstwo. W lidze musimy tak samo punktować na wyjazdach.


  • Było widać, że trybuny nas poniosły. Atmosfera była odczuwalna na boisku. Każdy dzisiaj chciał wygrać to spotkanie - nie tylko my, ale wszyscy dookoła, sztab szkoleniowy, kibice. Mi ta atmosfera bardzo się udzielała w trakcie meczu i wierzyłem, że możemy odwrócić losy tego spotkania. Szkoda, że bramka jeden na jednego Kacpra Chodyny została nieuznana. Dobrze zaczęliśmy ten mecz. To był też super mecz Moriego, który bardzo nam pomógł w tym zwycięstwie.


  • Meczów będzie mnóstwo do końca sezonu. Musimy utrzymać ten rytm w każdym spotkaniu, jeżeli chcemy walczyć w każdych rozgrywkach do końca o coś dużego. Gramy w tej chwili na trzech frontach, jesteśmy blisko finału Pucharu Polski, jesteśmy w 1/8 Ligi Konferencji i jest jeszcze bodajże dwanaście meczów w Ekstraklasie, więc jeszcze dużo może się wydarzyć.


  • Mamy bardzo szeroką drużynę, bardzo szeroką kadrę - mówimy o Rafale Augustyniaku, ale tak samo Sergio Barcia wychodził w pierwszym składzie na Radomiaka, a dzisiaj był poza kadrą. To jest rywalizacja. Mamy wielu dobrych zawodników i te decyzje należą do trenera.


  • Liczę, że tak grającą Legię będziemy oglądać częściej.

Share

Related news

See all