Legia logo
Z życia Legii7 min read

Do młodzieży świat należy!

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Tuż przed meczem Legii Warszawa z Widzewem Łódź, rezerwy Legii osiągnęły fantastyczny rezultat, eliminując z rozgrywek o Puchar Polski pierwszoligową Odrę Opole, awansując tym samym do 1/8 finału i zostając największą niespodzianką obecnej edycji Turnieju Tysiąca Drużyn.

W większości skład rezerw Legii w meczu z Odrą Opole tworzyli piłkarze, którzy nie przekroczyli 20. roku życia. Śmiało można o nich powiedzieć, że całe piłkarskie życie jest jeszcze przed nimi i zapewne o niejednym z nich futbolowy świat usłyszy. Mamy także nadzieję, że wielu z nich w niedalekiej przyszłości będzie stanowić o sile pierwszego zespołu Legii.

O legionistach, którzy złotymi zgłoskami zapisują karty najnowszej historii Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa opowiedział nieco ich trener – Piotr Kobierecki.

 

Cezary Miszta – 18 lat, bramkarz:

Czarek po długim rozbracie z piłką w końcu był do naszej dyspozycji. Zastanawiałem się, czy nie został trochę wsadzony na konia, bo w swoim pierwszym meczu po kontuzji trafił na rywala z górnej półki. Poradził sobie jednak świetnie, odgrywając kluczową rolę w tym spotkaniu. Wybronił dwie bardzo niebezpieczne sytuacje, bardzo pomagał nam przy dośrodkowaniach. Chłopak tego dnia kończył dopiero 18 lat, a mierzył się z zawodnikami, którzy mają doświadczenie nie tylko w pierwszej lidze, ale i ekstraklasie. Egzamin dojrzałości zdał więc na piątkę.

 

Nikodem Niski – 17 lat, prawy obrońca:

Nikodem zagrał bardzo dobre spotkanie. Miał kluczową interwencję na linii, kiedy głową wybijał piłkę z praktycznie pustej bramki. Wcześniej miał spore problemy z grą w powietrzu, więc cieszę się z rozwoju tego zawodnika. Grał bez kompleksów, wykazywał się hartem ducha, a w drugiej połowie prowadził dużo akcji oskrzydlających. Myślę, że za ostatnie występy należy mu się duży plus.

Ariel Mosór – 16 lat, środkowy obrońca:

Jest dopiero na początku swojej drogi, a do piłki seniorskiej wszedł razem z drzwiami i futryną. Ma jednak dodatkowy handicap w postaci gry z bardzo doświadczonym stoperem, bo to co mówią trenerzy to jedna rzecz, ale drugie to cała nauka płynąca z boiska od Inakiego Astiza, Chrisa Phillipsa czy Radosława Pruchnika. Kiedy chłopak, który jest urodzony w 2003 roku staje naprzeciwko Arka Piecha i nie pęka, to świadczy o tym, że ma papiery na naprawdę duże granie.

 

Radosław Pruchnik – 33 lata, środkowy obrońca:

Radek jest bardzo inteligentnym człowiekiem i miał na siebie pomysł, który pozwolił mu płynnie przejść z roli zawodnika do roli grającego trenera. W ekstraklasie występował na środku pomocy, choć tuż przed przyjściem do Legii grywał w roli stopera i to właśnie na tej pozycji zdecydowaliśmy się go wystawić. W III lidze występuje albo na środku obrony, albo na pozycji numer sześć, by regulować tempo gry i dawać asekurację przy akcjach ofensywnych. W meczu z Odrą wyglądał wyśmienicie, zagrał naprawdę po profesorsku.

 

Mateusz Grudziński – 19 lat, lewy obrońca:

To bardzo zdolny chłopak, któremu posłużyło wypożyczenie do Sulejówka na wiosnę poprzedniego  sezonu. Myślę, że to może być taki półlewy środkowy obrońca w systemie z trójką z tyłu. Przeciwko Odrze dał sobie świetnie radę i mimo młodego wieku przestawiał w defensywie starszych i bardziej doświadczonych od siebie zawodników. Ma znakomicie wyprofilowaną lewą nogę, mam nadzieję, że będzie rozwijał się tak jak do tej pory.

Piotr Cichocki – 21 lat, prawy skrzydłowy:

Po pierwsze jest bardzo szybki, a po drugie ma świetne rozumienie gry, bo tę swoją szybkość potrafi znakomicie wykorzystać. Bardzo wielu zawodników ma kapitalny pułap motoryczny, a nie potrafi tego wykorzystać. Piotrek jest świadom swoich możliwości fizycznych i łączy to z wiedzą taktyczną. Ma dobry timing wyjścia na pozycję, umie też mocno i dokładnie uderzyć. Mimo problemów zdrowotnych przed spotkaniem, w jego trakcie był bardzo pożytecznym zawodnikiem.

 

Łukasz Łakomy – 18 lat, środkowy pomocnik:

Łukasz robi systematyczne postępy. Nie są to jakieś kolosalne jednorazowe skoki, a właśnie regularna, codzienna ciężka praca. To typ zawodnika, którego bardzo lubię – jest dobry technicznie, daje linię podania, nie boi się grać w piłkę i utrzymywać się przy niej. Myśli na boisku i podejmuje coraz lepsze decyzje. W juniorach chciał być od wszystkiego, przez co popełniał błędy, ale teraz nauczył się grać pod linią piłki, mądrze pilnuje pozycji i unika strat. Lewą nogę ma kapitalnie ułożoną.

 

Aleksander Waniek – 21 lat, środkowy pomocnik:

Mam nadzieję, że Olek wyczerpał już limit pecha, bo przeszedł przez dwie bardzo groźne kontuzje. Wrócił w tym sezonie, zagrał dwa razy, zdobył bramkę i ponownie musiał pauzować. On teraz potrzebuje przede wszystkim rytmu meczowego, który w trudnych spotkaniach gra najlepiej. Potrzebuje jednak minut, żeby wejść na optymalny poziom, także mam nadzieję, że wygrana z Odrą Opole tylko go napędzi.

Michał Mydlarz – 18 lat, środkowy pomocnik:

To niezwykle mobilny piłkarz, nieustępliwy, pracowity w odbiorze, poruszający się po boisku w sposób, który krótko można by określić jako „wszędobylski”. Nie ma wielkich warunków fizycznych, ale ma wielkie serce. Przeszedł przez podobną drogę jak Mateusz Grudziński – był podstawowym zawodnikiem w CLJ, potem nie było możliwości regularnej gry w dwójce, więc wypożyczyliśmy go do Sulejówka, gdzie zagrał bardzo dobry sezon.

 

Kamil Orlik – 20 lat, lewy skrzydłowy:

Niemal rok walczył z kontuzjami – najpierw kolano, potem mięsień czworogłowy. Teraz jednak wrócił do gry, co bardzo mnie cieszy, bo to niezwykle charakterny zawodnik. To walczak, ale techniczny walczak. Do wysokiego pułapu umiejętności technicznych dokłada bowiem odwagę, zadziorność i pojedynki w kontakcie. Bardzo nieprzyjemnie gra się na takiego zawodnika. Ma dużo wspólnego z Olkiem Wańkiem – gnębią ich kontuzje, ale jeśli tylko dopisze im zdrowie, to usłyszy o nich szersze grono kibiców, bo potencjał u tych chłopaków jest ogromny.

 

Mikołaj Neuman – 19 lat, prawy skrzydłowy:

Z Odrą z konieczności zagrał na szpicy, ale to typowy skrzydłowy, bazujący na piłkach prostopadłych i pojedynkach jeden na jeden. Na skrzydle robi dużą przewagę, często wygrywa pojedynki jeden na jeden, które swoją drogą uważam za wybitne – z kolei musi pracować nad pojedynkami w kontakcie, bo tam zbyt często jest przestawiany przez rywali. Potrzebuje też rytmu meczowego, by poprawić swoją decyzyjność – mniej gry pod publiczkę, więcej zagrań dających przewagę zespołowi. Widać jednak, że nad tym pracuje, a jego dyscyplina meczowa i treningowa jest bardzo zadawalająca.

Zmiennicy:

Patryk Konik – 18 lat, środkowy obrońca:

Patryk staje się człowiekiem od zadań specjalnych, bo w Aleksandrowie Łódzkim bardzo ładnym wolejem dał nam punkt, z Suwałkami dał świetną asystę, a przeciwko Odrze zdobył piękną bramkę na wagę awansu. To – jak widać na zdjęciach – legionista z Żylety. Świetnie poukładany chłopak, prawdziwy wojownik i praca z nim to przyjemność. Robi regularne postępy, systematycznie idąc do przodu i dzięki pracowitości mija zawodników, którzy niegdyś uchodzili za wielkie talenty.

 

Radosław Cielemęcki – 16 lat, środkowy pomocnik:

Radek dużo występuje w III lidze, a ona naprawdę nie jest taka łatwa do gry, co potwierdzają nawet zawodnicy schodzący z pierwszego zespołu. Chłopak ma bardzo duży potencjał, ale wiadomo, że nie jest w stanie błyszczeć w każdym meczu. Nie jest łatwo tak młodemu zawodnikowi grać przeciwko seniorom, ale on daje radę, nie odstaje poziomem i uważam, że klub może mieć z niego jeszcze bardzo dużą pociechę.

 

Szymon Włodarczyk – 16 lat, środkowy napastnik:

Z Odrą zaliczył piękną asystę – bardzo dobrze odwrócił się z piłką, zagrał na wolne pole i wykazał się przy tym ograniem oraz cwaniactwem, które na tym boisku powinien pokazywać wczoraj Arkadiusz Piech, a nie szesnastoletni chłopak. Bardzo fajnie rozumie grę, świetnie porusza się w pressingu, potrafi czytać grę. Dopiero go poznaję, ale widzę, że jest ukierunkowany na pracę, świadomy i skoncentrowany. Mówiąc żargonem piłkarskim: „ma gola”. Piłka po prostu go szuka i ma niebywałą łatwość dochodzenia do sytuacji strzeleckich. Fajnie przewiduje to, co może wydarzyć się na boisku. To typowa dziewiątka – utrzymanie piłki, gra tyłem do bramki, wejścia na krótki słupek, szybkość, odnajdowanie się w polu karnym. To materiał na kawał napastnika, ale dajmy mu czas.

Chciałbym jeszcze powiedzieć o zawodnikach, którzy są członkami drużyny, a z Odrą nie zagrali. Kacper Wełniak, który na pozycji numer 9 daje nam ogromne możliwości. Bardzo go brakowało i czekamy na niego, aż wróci po kontuzji barku i wzmocni drużynę przed kolejną rundą. Do tego Dawid Wach i Filip Sobiecki – nowy nabytek, zawodnik z dużym potencjałem, który na pewno dostanie swoją szansę, bo ma bardzo duży potencjał. Dawid z kolei to chłopak, który jest wzorem do naśladowania jeżeli chodzi o podejście do treningów. Myślę, że wiele dzięki temu osiągnie.

Share

Related news

See all