Legia logo
News4 min read

Historia: Kalendarium Legii (25 czerwca) - Minister obrony narodowej

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Codziennie na Legia.com - w Kalendarium Legii - przypominać Wam będziemy istotne wydarzenia ze 104-letniej historii klubu z Łazienkowskiej przypadające na dany dzień. 25 czerwca 2015 roku kontrakt z warszawskim Klubem podpisał zawodnik Jagiellonii Białystok i reprezentacji Polski, Michał Pazdan. Przez kilka sezonów „Pazdek” był pewnym punktem drużyny Wojskowych, nosił opaskę kapitana, zdobył z Legią trzy mistrzostwa Polski, dwa krajowe puchary, awansował do Ligi Mistrzów UEFA, pojechał z kadrą narodową na mistrzostwa Europy do Francji oraz MŚ do Rosji.

Środkowy obrońca jest wychowankiem krakowskiego Hutnika. Pierwszym zespołem w ekstraklasie w karierze urodzonego 21 września 1987 roku zawodnika był Górnik Zabrze, do którego przeniósł się przed sezonem 2007/2008. W najwyższej klasie rozgrywkowej zadebiutował kilka tygodni później, w wygranym 4:0 meczu z Polonią Bytom. Gra piłkarza, który przebojem wdarł się do składu śląskiego klubu, na tyle spodobała się trenującemu wówczas reprezentację Polski Leo Beenhakkerowi, że ten zdecydował się go powołać do kadry na towarzyskie spotkania rozgrywane po zakończeniu rundy jesiennej ekstraklasy. Ostatecznie w barwach biało-czerwonych Pazdan zadebiutował 15 grudnia 2007 roku w towarzyskim spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną. Polacy okazali się lepsi od rywala wygrywając 1:0, a obecny legionista przebywał na boisku przez 68 minut. Zwieńczeniem świetnego debiutanckiego sezonu w Ekstraklasie była nominacja do składu na Euro 2008. Podczas samego turnieju Pazdan nie zagrał jednak ani minuty.

W barwach Górnika Zabrze występował przez kolejne cztery sezony. W maju 2012 roku został zawodnikiem Jagiellonii Białystok. W barwach tego klubu grał przez kolejne trzy lata. Największe sukcesy odnosił w sezonie 2014/2015, kiedy to był kapitanem drużyny, a jego zespół okazał się rewelacją ligowych rozgrywek, kończąc je na wysokim, trzecim miejscu. Doskonałą puentą dobrego dla niego sezonu był powrót do reprezentacji Polski i występ w meczu eliminacji Euro 2016 z Gruzją. Ponadto „Pazdek” został na koniec rozgrywek (na Gali Ekstraklasy) uhonorowany nagrodą „Najlepszego obrońcy sezonu 2014/2015”.

Zawodnik uznał, że jest to idealny moment na kolejny krok w swojej karierze i zmianę klubu, a spośród ofert jakie otrzymał, zdecydował się wybrać tę z Warszawy. Od początku pobytu na Łazienkowskiej musiał się zmierzyć z dużymi oczekiwaniami wobec własnej osoby. Był to jeden z najgłośniejszych transferów w naszej lidze w ostatnich latach, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż Michał miał do wyboru także opcje zagraniczne. Z całą pewnością możemy stwierdzić, że Pazdan udźwignął ciężar oczekiwań. Szybko stał się podstawowym zawodnikiem naszego klubu. Zadebiutował już w spotkaniu o Superpuchar Polski z Lechem Poznań. W sumie na wszystkich możliwych polach (Ekstraklasa, Puchar Polski, Liga Europy) reprezentował barwy Legii 122-krotnie i strzelił jednego gola. Zdarzały mu się krótkie przerwy w grze ze względu na urazy, jednak gdy tylko był zdrowy, był bardzo ważnym ogniwem naszego klubu. Przez trzy sezony „Pazdek” był pewnym punktem drużyny Wojskowych, nosił także opaskę kapitana. Z drużyną zdobył trzy mistrzostwa Polski (2016, 2017, 2018), dwa krajowe puchary (2016, 2018), awansował do Ligi Mistrzów UEFA (2016), pojechał z kadrą narodową na mistrzostwa Europy do Francji oraz MŚ do Rosji.

Od zawsze jednym z boiskowych atutów Pazdana była uniwersalność. Piłkarz od zawsze przyznawał, że woli występować na pozycji stopera, jednak równie często w trakcie swojej kariery trenerzy powierzali mu rolę defensywnego pomocnika. Nie inaczej było w barwach Legii. Trenerzy Henning Berg i Stanisław Czerczesow potrafili wystawać Pazdana w środku pola i bardzo chwalić zawodnika za występy na tej pozycji. Inni szkoleniowcy i zawodnicy naszego klubu obdarzyli go również dużym zaufaniem. W sytuacji, gdy w składzie drużyny brakowało Jakuba Rzeźniczaka, to właśnie Pazdan wyprowadzał drużynę na boisko w roli kapitana. Zwieńczeniem dobrej gry środkowego obrońcy w Legii, była nominacja od selekcjonera Adama Nawałki do kadry na odbywające się we Francji Euro 2016. Media i kibice nadali mu w pewnym momencie przydomek „Minister obrony narodowej”. W styczniu 2019 roku odszedł do tureckiego Ankaragücü.

Sa odchodzi z Legii
Z kolei 25 czerwca 2015 roku Legia sprzedała do Reading napastnika Orlando Sa. Portugalczyk został zawodnikiem Legii Warszawa w przerwie zimowej w sezonie 2013/2014. Wcześniej, grając w barwach cypryjskiego AEL Limassol, był liderem klasyfikacji strzelców ligi cypryjskiej, a z racji na fakt, iż wcześniej występował w takich drużynach jak FC Porto czy Fulham, jego transfer do Polski był dużym wydarzeniem. W pierwszym półroczu pobytu w naszym Klubie o miejsce w składzie rywalizował z Miroslavem Radoviciem i Ondrejem Dudą, często wchodząc na boisko w roli zmiennika. Wystąpił jednak w większości spotkań rundy wiosennej, a Legia Warszawa obroniła tytuł mistrzowski.

W kolejnym roku jego rola w drużynie Wojskowych wzrosła. W związku z kontuzją, a później odejściem Miroslava Radovicia, Portugalczyk częściej grał w pierwszym składzie drużyny, często pokazując się przy tym z dobrej strony. Według statystyk, Sa w rundzie jesiennej sezonu 2014/2015 był najbardziej efektywnym napastnikiem Ekstraklasy, strzelając bramkę co 84 minuty. Dobrze grał też w meczach w Lidze Europy, strzelając gola w rewanżowym meczu z Trabzonsporem. To ona zagwarantowała naszemu zespołowi zwycięstwo i pierwsze miejsce w grupie, w której poza Turkami rywalami Legii były jeszcze Metalista Charków i Lokeren. W rundzie wiosennej strzelił nieco mniej goli, niemniej ostatecznie okazał się najskuteczniejszym zawodnikiem sezonu 2014/2015 w Legii Warszawa. Do tego miana wystarczyło mu 14 trafień. W tamtym sezonie Legia nie obroniła tytułu mistrzowskiego, ale za to wygrała Puchar Polski.

Ostatecznie po tych rozgrywkach obie strony zdecydowały o zakończeniu wzajemnej współpracy. Portugalczyk mógł nie być ulubieńcem trenera Berga, był za to faworytem kibiców z Łazienkowskiej. W oficjalnym plebiscycie portalu Legia.com na piłkarza sezonu 2014/2015, Portugalczyk nie miał sobie równych i z dużą przewagą wyprzedził drugiego Jakuba Rzeźniczaka, ponadto na trybunach powstała na jego cześć specjalna przyśpiewka. Z Warszawy odszedł do angielskiego Reading. Jego przygoda z ligą Championship (zaplecze najwyższej klasy rozgrywkowej) potrwała jednak zaledwie pół roku. Zimą 2016 roku przeniósł się do izraelskiego Maccabi Tel-Aviv, potem występował także w HN Jianye i Standardzie Liege. Obecnie zawodnik pozostaje bez klubu.

Share

Related news

See all