Legia logo
Legia - Widzew
News2 min read

Mateusz Stolarski: Szanuję ten remis

Author: Gabriel Rudo, photo: Janusz Partyka

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Author: Gabriel Rudo, photo: Janusz Partyka

- Szanuję ten remis, biorąc pod uwagę, że pracuję z drużyną dwa dni. Wiem, że mogliśmy też wygrać, patrząc na liczbę sytuacji - powiedział na konferencji prasowej po meczu z Legią Warszawa trener Widzewa Łódź, Mateusz Stolarski.

- Zdecydowałem się przejąć Widzew dwa dni przed meczem z Legią. Uważałem, że będzie to spotkanie, podczas którego zdobędę więcej informacji na temat drużyny: na poziomie mentalnym, przygotowania do meczu, nastawienia i sportowości. Po tych dwóch dniach treningowych i po dzisiejszym meczu uważam, że w tym zespole drzemie duży potencjał. Myślę, że pod kątem stabilizacji w naszej grze już po oknie transferowym czas będzie działał na naszą korzyść. Teraz mecz z Wieczystą, ale później trzy tygodnie przerwy, aby na spokojnie potrenować. Jeśli chodzi o grę i liczbę stworzonych sytuacji jestem zadowolony. Myślę, że mogliśmy przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Musimy szanować przeciwnika, ponieważ Legia wyszła na prowadzenie i po stałym fragmencie znów zagroziła. Wynik remisowy nie krzywdzi żadnej ze stron. Jeśli Legia nie strzela wielu sytuacji, my musimy wykorzystywać swoje. Najbardziej cieszy mnie to, że najgorszy moment był do bramki na 1:0 dla Legii. Później przeprowadziliśmy najlepszą akcję w meczu i strzeliliśmy gola. Od tego momentu byliśmy ciężkim rywalem dla Legii. Szanuję ten remis, biorąc pod uwagę, że pracuję z drużyną dwa dni. Wiem, że mogliśmy też wygrać, patrząc na liczbę sytuacji.


- Moją rolą w ciągu tych dwóch dni było to, aby nie przekombinować. Nie dałbym rady przekazać swojego sposobu gry w tak krótkim czasie. Sposób pressingu był pomysłem trenera Vukovicia. Obronę przewidzieliśmy. Potrzebowaliśmy więcej ludzi w polu karnym, aby kompleksowo bronić. Widzew za trenera Vukovicia dobrze funkcjonował po bokach boiska. Chcieliśmy zbalansować grę środkiem i bokami. Mam uwagę do kontrataków, ponieważ mogliśmy być w tym zdecydowanie skuteczniejsi.


- Wprowadzenie środkowych pomocników do rzutów z autu miało na celu przetestowanie innej taktyki. Jeśli chodzi o grę środkiem, będę chciał wprowadzić grę z Motoru. Sprawdzimy ustawienie ze stoperem schodzącym do środka. Mamy zawodników, którzy najlepiej atakują i bronią, mając piłkę przy nodzę. Jako trener muszę skorzystać z tego. Chcę, aby kibice pokochali tę drużynę.


- Pion sportowy brał pod uwagę profil trenera i dostępnych zawodników. W Motorze często miałem zmianę dyrektorów sportowych. W Widzewie widać, że ludzie mają spójną wizję. W kadrze wiele się zgadza, nieraz brakuje wzrostu, aby grać lepiej, nieraz brakuje dwóch zawodników o różnych profilach. Nie wszystko jest idealnie, ale ja podjąłem decyzje, że wchodzę w ciągu w trakcie sezonu.


- Dużym przywilejem jest pracować w klubie z oczekiwaniami. To oznacza, że kariera idzie w dobrą stronę. Ja w Widzewie spotkałem pełnych pasji i zaangażowania ludzi, którzy robią wszystko, aby osiągnąć sukces. Gramy z piłką wszyscy i też tak bronimy. Tracimy bramkę, Fornalczyk wrzuca i strzelamy gola. Drągowskiego kibice dziś nie wspierali, a wybronił nam piłki po dośrodkowaniu. Liczę na kulturę w środku klubu. Mam nadzieję, że pojawia się synergia z kibicami, a potem będzie już łatwiej. Trzymamy się razem.


- Piłka w Ekstraklasie tak się wyrównała, że nie skupiałbym się na czołówce. Ta kadra jest wartościowa. Ograniczają nas urazy. Patrzyłem na konspekt treningowy i nie mogę się doczekać całego składu.

Share

Related news