Legia logo
News2 min read

Mięśnie i głowa [ZDJĘCIA]

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

W piątek wracamy do obozowego rytmu dwóch treningów dzienne. W Austrii jest nieco chłodniej, słońce schowane jest za chmurami, lekko wieje. Jak powiedział nam Kacper Tobiasz, takie warunki są idealne. Nie zwracasz uwagi na aurę, nic ci nie przeszkadza i robisz, co masz do zrobienia na boisku.

W piątek wracamy do obozowego rytmu dwóch treningów dzienne. W Austrii jest nieco chłodniej, około 19 stopni, słońce schowane jest za chmurami, lekko wieje. Jak powiedział nam Kacper Tobiasz, takie warunki są idealne. Nie zwracasz uwagi na aurę, nic ci nie przeszkadza i robisz, co masz do zrobienia na boisku. 

 

Nawet zawodnicy z międzynarodową przeszłością przyznają, że intensywność naszych treningów jest wysoka. Nie liczy się zsumowany czas, tylko faktyczna objętość poszczególnych fragmentów. Organizacja pracy sztabu zakłada, że przerwy zdarzają się "naturalnie", tzn. wiadomo, że trzeba przejść ze strefy rozgrzewki na boisko albo znaleźć moment na uzupełnienie płynów, ale nie ma przestojów. Wszystkie fragmenty są już przygotowane przez treningiem, linie wyznaczone, bramki poprzestawiane, itd.

 

Stali czytelnicy wiedzą to z poprzednich obozów, nowym temat przedstawimy - każdy piłkarz, od Gabriela Kobylaka po Blaża Kramera, pod koszulką treningową ma kamizelkę z chipem GPS. Jego zadaniem jest pomiar wykonanej pracy, urządzenie mierzy nawet około 100 parametrów, choć korzysta się tylko z wybranych. Totalny dystans, średnia prędkość, liczba przebiegniętych kilometrów w tzw. high-speedach, równomierność obciążenia kończyn. Jest tego mnóstwo, ale cała sztuka polega na tym, żeby dobrać i zinterpretować te wartości, które mają największe przełożenie na grę. Za tę działkę odpowiada w sztabie trener Dawid Goliński. Dane są oczywiście znane trenerowi Runjaiciowi i asystentom.

 

Starczy spraw technicznych, wróćmy na boisko. Żeby przygotować się do głównej części zajęć, wprowadzała nas rozgrzewka. A na niej rozciąganie na matach, biegi między przeszkodami i tyczkami. Kolejny fragment to już zajęcia z piłką - tutaj ważna była jakość i precyzja podań, timing wyjścia na pozycję i wykończenie.

 

Danie główne to gierka taktyczna na większym polu. Ćwiczyliśmy wyprowadzanie akcji od bramki. Trenerom bardzo zależało, żeby zawodnicy podeszli do tego zadania tak, jakby wykonywali je na meczu. Trening ma być jego fragmentem. Sztab przedstawiał kilka wariantów rozegrania, ale to do piłkarzy należał wybór opcji. Przecież podczas meczu Maik Nawrocki, Bartek Slisz czy Josue nie będą czekać na podpowiedź, tylko w ułamku sekundy podejmą decyzję o tym co zrobić z piłką lub jak ustawić się bez niej. Sfera fizyczna jest niezbędna, ale w końcu w piłkę gramy głową. 

 

Po końcowym gwizdku wielu zawodników zostało potrenować jeszcze strzały i podania. Jakub Jędrasik z Filipem Rejczykiem ćwiczyli długie pasy, Maestro z Portugalii uderzał z rzutów wolnych, Bartek Slisz i Rafał Augustyniak wymieniali się piłkami. 

 

Popołudniowy trening wystartuje o 16:30, a już jutro drugi sprawdzian podczas obozu - zmierzymy się z mistrzem Azerbejdżanu Qarabagiem FK. Transmisja na tvpsport.pl i Legia.com od 18:00.

 

PS. Tak, tak - licznik sprzedanych karnetów pokazuje juz ponad 6 tys. Jedziemy dalej: KLIK

Share

Related news

See all