
Przed niedzielnym starciem ze Stalą Mielec postanowiliśmy oddać głos naszym ekspertom. Paweł Janas - były trener Legii Warszawa i reprezentacji Polski oraz Michał Zachodny - Łączy nas piłka, postanowili podzielić się z nami swoimi opiniami dotyczącymi tego spotkania.
Paweł Janas, były trener Legii Warszawa i reprezentacji Polski:
- Stal w ostatnim czasie zrobiła kilka niespodzianek. Beniaminek z Mielca pokonał Pogoń Szczecin, a następnie wywiózł trzy punkt z Poznania, po zwycięstwie w meczu z Lechem Poznań. W zaległej kolejce Stal przegrała, po naprawdę dobrym spotkaniu z Rakowem Częstochowa. Dla podopiecznych Włodziemierza Gąsiora każdy mecz jest tym o życie. To na pewno nie będzie łatwe spotkanie dla Legii. Spodziewam się, że w Mielcu obejrzymy naprawdę ciekawe widowisko.
- Czesław Michniewicz ma teraz idealny czas, aby zrobić przegląd kadry i posłać w bój zawodników spoza pierwszej jedenastki. Ci piłkarze muszą teraz pokazywać się z jak najlepszej strony, aby udowodnić trenerowi swoją boiskową przydatność. Nie dziwi mnie wcale, ze Tomas Pekhart, czy Luquinhas dostali teraz wolne. Uważam, że jest to świadomy i odpowiedzialny zabieg. Ja osobiście chciałbym w niedzielnym spotkaniu zobaczyć jak najwięcej piłkarzy z akademii. To oni mają w przyszłości stanowić o sile Legii Warszawa.
Michał Zachodny, Łączy nas piłka:
- To jeden z takich meczów, gdzie kontrast między drużynami jest największy. Mowa przecież o przedostatniej w tabeli Stali Mielec i Legii Warszawa, która zapewniła już sobie tytuł mistrza Polski. Trudno w takim razie nie uznawać stołecznej drużyny za faworyta tego spotkania. Mimo tego, że Legia znalazła się w momencie, w którym tak naprawdę nie musi wygrywać, to zespół Czesława Michniewicza powinien sięgnąć w Mielcu po trzy punkty. Dla Stali będzie to arcyważny pojedynek. Potencjalne zwycięstwo mielczan zagwarantuje im utrzymanie w Ekstraklasie, co przez pryzmat całego sezonu byłoby wielkim osiągnięciem dla tegorocznego beniaminka. Nie zapomnijmy jednak, że warszawianie też przyjeżdzają do Mielca bardzo zmotywowani. To właśnie Stal pokonała Legię w grudniu zeszłego roku, a więc Wojskowi będą chcieli zmazać tę plamę z ostatniego pojedynku. Zespół Czesława Michniewicz przegrał również swoje starcie z Podbeskidziem, a więc potencjalne wygrane w dwóch ostatnich kolejkach powinny zamknąć w klamrę cały, mistrzowski sezon w wykonaniu Legii Warszawa.
- Przed poprzednimi meczami trener Michniewicz mówił w ciepłych słowach o Jakubie Kisielu. To jest też piłkarz którego znam z kadr młodzieżowych. Kuba jest zawodnikiem bardzo młodym, a w przyszłym sezonie może pełnić rolę młodzieżowca. Całość jego dotychczasowej kariery to kapitalna historia o chłopaku, który sporo przeszedł, aby znaleźć się w odpowiednim miejscu. Jego ścieżka nie była do końca taka naturalna i jednoznaczna, w porównaniu do innych piłkarzy. Kuba też nie jest zawodnikiem rzucającym się od razu w oczy oglądającemu. Ma jednak w sobie takie atuty, które są bardzo przydatne dla drużyny. Takich piłkarzy jak Jakub Kisiel każdy zespół bardzo potrzebuje niezależnie od tego, czy ten gracz ma 18, 20, czy 30 lat.