Legia logo
News3 min read

PKO Ekstraklasa: Eksperci o meczu Lech - Legia. Remis ze wskazanieM

Plus500 logo
PKO Bank Polski Ekstraklasa logo

Czy mistrzostwo na trzy kolejki przed końcem jest realne? Przed meczem Lech Poznań - Legia Warszawa zapytaliśmy o to naszych ekspertów.

Sobotni mecz może zapewnić Legii Warszawa upragnione mistrzostwo Polski. Czy jednak Wojskowi założą sobie koronę na głowę już w Poznaniu? Eksperci nie są co do tego zgodni. Oddajemy głos Jackowi Kurowskiemu, Maciejowi Gostomskiemu i Marcinowi Komorowskiemu.

Jacek Kurowski (dziennikarz TVP): 
 

- W naszej lidze co prawda wszystko jest możliwe, ale Legia jest na najlepszej i w dodatku najprostszej drodze do mistrzostwa Polski. Nie ma na niej wybojów, nie ma na niej zakrętów, bo nawet jeżeli nie sięgnie po tytuł w Poznaniu – w co wątpię – to zrobi to w kolejnym meczu. Biorąc pod uwagę historię i zaszłości pomiędzy obiema drużynami, wiadomo, że piłkarze Lecha są bardzo podrażnieni 2018 rokiem i zrobią wszystko, żeby taki scenariusz się nie powtórzył. Gospodarze tanio skóry więc nie sprzedadzą, natomiast Legia będzie miała świadomość tego, że może zapewnić sobie tytuł i zrobi absolutnie wszystko, by przypieczętować sukces. Biorąc jednak pod uwagę, że byłoby to drugie mistrzostwo Legii z rzędu zdobyte na stadionie w Poznaniu, Lech da z siebie więcej niż może, żeby tylko nie pozwolić na to Wojskowym. Legioniści muszą się więc sprężyć na Lecha jak jeszcze nigdy wcześniej.

 

- Majecki był w Legii kluczową postacią i niejednokrotnie ratował ją w trudnych sytuacjach. Bramkarz jest jednak ostatnią instancją, bo na obronę tak naprawdę – choć to oczywiście truizm – składa się przecież cała reszta zespołu. Wojskowi są drużyną, która niewątpliwie potrafi mocno strzec swojej bramki. Oczywiście zdarzają się sytuacje takie jak w Zabrzu, gdzie i bramkarz i obrona spisali się mówiąc oględnie średnio, ale biorąc pod uwagę jak gra w tym sezonie Legia, nie mam wątpliwości, że choć brak Majeckiego pewnie będzie odczuwalny, to nie na tyle, żeby uniemożliwić zespołowi skuteczną defensywę. 

 

- Legia ma coś, czego na tym etapie brakuje innym: czuje krew. Wie, że ma szanse na tytuł, na który czeka w swoim mniemaniu i tak za długo. Czuć tego ducha drużyny, widać świadomość tego, o co toczy się gra. Większość zawodników już teraz nie myśli tylko o mistrzostwie, ale także o eliminacjach europejskich pucharów. Dla Legii mistrzostwo Polski jest tylko furtką do poważnego grania.

Maciej Gostomski (były piłkarz Legii i Lecha): 

 

- Kiedy byłem piłkarzem Lecha rzeczywiście dało się w Poznaniu odczuć, że mecz z Legią jest niezwykle ważny. Wojskowi są w tym sezonie poza zasięgiem, mają stabilną drużynę, dużą przewagę i wynikający z niej komfort psychiczny. Lech co prawda złapał ostatnio trochę wiatru w żagle, ale nie ulega wątpliwości, że to Legia jest w tym sezonie lepszym zespołem. 

 

- Bardzo chciałbym zobaczyć otwarty mecz, bogaty w akcje, emocje i bramki. Za mojej kadencji spotkania Legii i Lecha były dość zachowawcze, bo trudno rywalizuje się pod takim ciśnieniem. Teraz ani jednym ani drugim również nie będzie łatwo, dlatego życzyłbym sobie, by szybko padł gol, który niewątpliwie dodałby meczowi rumieńców. Ciekaw jestem tego co się dzisiaj wydarzy, bo Lech choć złapał pewien luz, to Legia ma świetne indywidualności i bardzo dobrą ławkę. Poznaniacy złapali wiatru w żagle, Legia ma ogromną przewagę w tabeli, więc Kolejorz nie ma nic do stracenia. Szanse oceniam 50:50, choć gdyby ktoś kazał mi wybrać jedną ze stron, to... postawiłbym na Lecha. Coś mi podpowiada, że paradoksalnie Legii może być bardzo trudno. Swoje też pewnie robi sentyment do tego miejsca, bo to jednak tam trochę pograłem i coś z tym klubem zdobyłem

Marcin Komorowski (były piłkarz Legii): 

 

- Z meczów z Lechem mam pozytywne wspomnienia. Pamiętam tę szczególną atmosferę im towarzyszącą, bo cała Warszawa i cały Poznań przez pół roku szykują się na tę konfrontację i kibicowsko i piłkarsko. Tutaj mamy dodatkowy smaczek w postaci tego, że Legia może sobie zapewnić mistrza. Tak naprawdę już to zrobiła, ale musi postawić kropkę nad „i”, co prawdopodobnie uczyni. Wydaje mi się bowiem, że ta sztuka się jej uda. Legia jest dobrze zmotywowana, gra bardzo dojrzale, ma też trenera, który jest pewny swego. Nie widzę zatem żadnych przeszkód, by Wojskowi mieli w Poznaniu nie wygrać. Okej, kontuzji jest sporo, nie będzie Majckiego, ale każdy z piłkarzy ma świadomość tego, co go czeka, gdy przywiezie z Poznania przynajmniej remis. Legioniści będą więc zmotywowani na 110%, każdy z nich chce już wygrać tytuł. Stawiam więc na Legię, kibicuję jej z całego serca i chcę, by przypieczętowała mistrzostwo Polski zwycięstwem.

Share

Related news

See all