
W niedzielę na ligowe boisko wyjdą po zimowej przerwie piłkarze warszawskiej Legii. Rywalem Wojskowych będzie Podbeskidzie Bielsko-Biała. Czy legioniści sprostają zadaniu i pokonają beniaminka ekstraklasy na jego terenie, a może nowy szkoleniowiec Górali – Robert Kasperczyk, poprowadzi swój zespół do pierwszej ligowej wygranej od listopada ubiegłego roku? Marek Sierocki i Łukasz Olkowicz postanowili podzielić się swoimi opiniami dotyczącymi tego spotkania.
Marek Sierocki, dziennikarz i konferansjer:
- Myślę, że nie będzie to łatwe spotkanie dla warszawskiej Legii. Często tak bywa, że wyniki meczów między liderem, a ostatnią drużyną w ligowej tabeli, różnie się kończą. Tak było chociażby w przypadku ostatniego starcia Manchesteru United z Sheffield. Zawsze te pierwsze spotkania po wznowieniu rundy nie są łatwe. Drużyny jeszcze nie wypracowały sobie tego ligowego rytmu meczowego.
- Podbeskidzie na pewno będzie chciało się pokazać przed nowym trenerem i zdecydowanie Legię czeka ciężka przeprawa. Wierzę jednak, że legionistom uda się wygrać ten mecz.
- Bartek Kapustka? Zgodzę się z tym, że może on być jedną z kluczowych postaci w tym meczu. Wiadomo, że drużyna to przede wszystkim zespół jako kolektyw, ale bardzo często o końcowym wyniku decydują również liderzy – pojedynczy piłkarze, których umiejętności przerastają innych graczy znajdujących się na placu gry. Bartek jest takim zawodnikiem. Jesienią, pokazał w kilku meczach, że świetnie się odbudowuje w Legii. Liczę na to, że Bartek Kapustka wystąpi w Bielsku od pierwszej minuty i poprowadzi drużynę do zwycięstwa.
Łukasz Olkowicz, dziennikarz Przeglądu Sportowego:
- Patrząc z perspektywy trenera Czesława Michniewicza, to zawsze najgorzej gra się przeciwko drużynom, u których dopiero co nastąpiła zmiana na stanowisku szkoleniowca zespołu. Sparingi sparingami, ale tak naprawdę nie wiadomo czego możemy się po ekipie Podbeskidzia spodziewać. Jest to troszkę niewdzięczna rola dla Legii w kwestii przygotowania się do tego starcia. Trzeba jednak pamiętać, że potencjał warszawian jest o wiele większy niż ich najbliższych rywali.
- W tym starciu spodziewam się dominacji Legii. Zalążki dobrej gry Wojskowych widzieliśmy już jesienią. Legia potrafiła grać ofensywnie, rozgrywając akcję od bramkarza i dobrze czując się w ataku pozycyjnym. Na to będę zwracał uwagę w przypadku drużyny z Warszawy i liczę na to, że właśnie w ten sposób będą grali w niedzielę podopieczni Czesława Michniewicza.
- Zawieszenie przepisu o młodzieżowcu na czas pandemii? Ciekawy temat, ale ja jak najbardziej chciałbym, aby ten przepis cały czas obowiązywał. Kluby są zmuszone sięgać po młodych piłkarzy, ale często wychodzi im to na dobre. Widać to chociażby w przypadku Rakowa Częstochowa. Myślę, że w każdym zespole jest zbudowane zaplecze perspektywicznych piłkarzy, z których warto stale korzystać. Trzeba patrzeć na to też przez inny pryzmat, zastanawiając się również nad przyszłością polskiej piłki. Przepis gry o młodzieżowcu powinien moim zdaniem cały czas obowiązywać, nawet jeżeli pojawiłyby się protesty różnych drużyn. Czasami należy również spojrzeć poza własne podwórko.