
Legia Warszawa wygrała 2:1 z Widzewem Łódź w meczu 5. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Gole dla Wojskowych strzelili Mattias Johansson oraz Bartosz Kapustka. Dla gospodarzy trafił w ostatniej minucie doliczonego czasu gry Patryk Lipski.
Już w 1. minucie legioniści stworzyli zagrożenie, ale strzał Makany Baku był niecelny. Następnie próbował Josue i Ernest Muci, lecz dwukrotnie legioniści zostali zablokowani. W 22. minucie po raz pierwszy zagrozili gospodarze. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego dobrze spisali się jednak defensorzy Wojskowych. W 26. minucie Makana Baku został uruchomiony przez Josue, po czym dograł w kierunku Pawła Wszołka, ale jego strzał głową był zbyt lekki. W 29. minucie zablokowany został Mattias Johansson, a poprawka Makany Baku była niecelna. Minutę później precyzji już nie zabrakło. Ernest Muci wycofał futbolówkę do Mattiasa Johanssona, a ten płaskim, technicznym strzałem skierował piłkę do siatki. W 40. minucie próbowali odpowiedzieć gospodarze, ale Juljan Shehu przestrzelił. Tuż przed przerwą Wojskowi podwyższyli prowadzenie. Ponownie podawał Muci, a strzałem z woleja akcję zakończył Bartek Kapustka. Sędzia Szymon Marciniak nasłuchiwał jeszcze komunikatów od sędziego VAR, ale wszystko odbyło się zgodnie z przepisami i do szatni legioniści schodzili z dwubramkowym prowadzeniem.
Po przerwie do ataku ruszyli zawodnicy Widzewa. Rozpoczął Dominik Kun, ale przestrzelił. W 48. minucie Fabio Nunes posłał piłkę obok bramki. Dwie minuty później Bartłomiej Pawłowski uderzył głową nad poprzeczką. W 54. minucie Kacper Tobiasz trafił w rywala przy wybiciu piłki spod własnej bramki, ale szybko naprawił swój błąd. Chwilę później z dobrej strony w defensywie pokazał się Makana Baku, który przy długim słupku wybił piłkę zmierzającą do rywala. W 75. minucie gospodarze dopięli swego - Kacpra Tobiasza strzałem głową pokonał Stępiński. Sędzia główny nie uznał jednak gola po skorzystaniu z systemu VAR. W 80. minucie kibice Widzewa doprowadzili do przerwania meczu. Wszystko za sprawą przedmiotów, które leciały w kierunku piłkarzy Legii z trybuny gospodarzy. Po pięciu minutach spotkanie zostało wznowione. W 90. minucie Kacper Tobiasz z łatwością obronił uderzenie Terpiłowskiego. Gospodarze szukali gola i w ostatniej minucie doliczonego czasu gry bramkę zdobył Patryk Lipski. Ten gol nie miał już jednak żadnego znaczenia.
Widzew Łódź - Legia Warszawa 1:2 (0:2)
Gole: Lipski (90' +10') - Johansson (30’), Kapustka (42’)
Żółte kartki: Pawłowski (63’), Sanchez (80'), Czorbadżijski (90') - Rose (8’), Jędrzejczyk (45’ +3’)
Widzew Łódź: Ravas - Stępiński, Czorbadżijski, Żyro - Danielak, Kun (Hansen 88'), Shehu (Lipski 46’), Nunes - Terpiłowski, Pawłowski (Szota 89'), Letniowski (Sanchez 46’)
Rezerwowi: Łytwynenko, Szota, Sanchez, Lipski, Sypek, Zieliński, Krreuzriegler, Hansen, Gołębiowski
Legia Warszawa: Tobiasz - Johansson, Rose, Jędrzejczyk, Mladenović - Kharatin (Slisz 87') - Wszołek, Josue, Kapustka (Rosołek 71’), Baku (Pich 87') - Muci (Augustyniak 77’)
Rezerwowi: Miszta, Ribeiro, Augustyniak, Pich, Sokołowski, Abu Hanna, Rosołek, Strzałek, Slisz