
Koszykówka: Porażka Zielonych Kanonierów w Stambule
Koszykarze Legii Warszawa w pierwszym meczu 2. rundy FIBA Europe Cup przegrali na wyjeździe z tureckim Bahcesehirem Stambuł 90:100.
Autor: Janusz Partyka
Fot. Paweł Kołakowski/Legiakosz.com
- Udostępnij
Autor: Janusz Partyka
Fot. Paweł Kołakowski/Legiakosz.com
Koszykarze Legii Warszawa w pierwszym meczu 2. rundy FIBA Europe Cup przegrali na wyjeździe z tureckim Bahcesehirem Stambuł 90:100.
Spotkanie lepiej rozpoczęli Turcy, którzy szybko wyszli na prowadzenie 5:0. Później legioniści zdobyli jednak osiem punktów z rzędu, m.in. dzięki efektownemu przechwytowi Michała Kolendy pod koszem rywala. Oba zespoły były nastawione bardzo ofensywnie, a w Legii pierwsze skrzypce grał Shawn Pipes Jr (12 punktów w I kwarcie). Gra toczyła się „cios za cios”, a ostatecznie zespół Wojciecha Kamińskiego przed drugą częścią gry prowadził różnicą punktu.
Ta toczyła się jednak pod wyraźne dyktando Bahcesehiru. Turecka ekipa była zabójczo skuteczna w ataku (aż 34 punkty). Legioniści nie radzili sobie przede wszystkim z celnymi rzutami rywali „zza łuku”. W ofensywie Zieloni Kanonierzy utrzymali tempo z pierwszej połowy, po raz kolejny rzucając 26 „oczek”. Grę z przodu ciągnęli Pipes i Kolenda, mniej widoczni byli za to Christian Vital czy Aric Holman. W drużynie ze Stambułu najgroźniejsi byli: Kanadyjczyk Phil Scrubb, Can Mutaf i Tony Taylor. Do przerwy Bahcesehir był lepszy o siedem punktów, a kluczem do odrobienia strat wydawała się przede wszystkim szczelniejsza defensywa.
Niestety trzecia część spotkania również należała do gospodarzy, choć tym razem obydwie ekipy nieco spuściły z tonu. Legioniści zatracili skuteczność z poprzednich kwart, a Bahcesehir sukcesywnie powiększał przewagę, która w pewnym momencie osiągnęła 16 punktów. Co prawda ekipie z Warszawy udało się nieco zmniejszyć straty, ale przed decydującymi 10. minutami turecki zespół prowadził 79:68. Kluczem do prowadzenia Bahcesehiru były rzuty za trzypunkty - po 3. kwarcie ich skuteczność w tym elemencie wynosiła 78% (11/14).
Na początku czwartej kwarty zawodnicy trenera Kamińskiego bardzo szybko złapali dwa faule, ale rywale również radzili sobie nieco gorzej pod własnym koszem. Gra była wyrównana, ale Turcy cały czas utrzymywali przewagę w okolicach 10 punktów. Legionistom brakowało zrywu, który pozwoliłby nawiązać bardziej wyrównaną walkę. Na 2,5 minuty przed końcową syreną po celnej „trójce” Vitala przewaga Bahcesehiru wynosiła osiem „oczek” i był to ostatni moment, by spróbować nawiązać walkę o wygraną. Tak się jednak nie stało. Gospodarze w pełni kontrolowali przebieg gry, nie popełniali prostych błędów i dowieźli bezpieczne prowadzenie do ostatniej sekundy gry.
Teraz przed Legią dwa domowe mecze przy ul. Obrońców Tobruku 40: w niedzielę w Orlen Basket Lidze hitowe starcie ze Śląskiem Wrocław (g. 17.30, Polsat Sport Extra), a w przyszłą środę mecz 2. kolejki drugiej rundy FIBA Europe Cup z litewską BC Jonavą (godz. 19, transmisja w aplikacji i na stronie TVP Sport). Bilety na obydwa spotkania można kupować za pośrednictwem eBilet.pl.
1. kolejka fazy grupowej FIBA Europe Cup (2. runda):
Bahcesehir Stambuł – Legia Warszawa 100:90 (25:26, 34:26, 20:16, 21:22)
Bahcesehir: Taylor 19 pkt, Scrubb 19, Mutaf 12, Baygul 11, Cavanaugh 11, Boutsiele 9, Bouteille 5, Candan 5, Guven 5, Tuluoglu 4, Ozdemir 0, Ozmizrak -,
Legia: Pipes 20 pkt, Kolenda 16, Cowels 11, Vital 11, Holman 10, Ponitka 8, Wyka 7, Kulka 5, Sobin 2, Wieluński -,
Autor
Janusz Partyka



















