40. urodziny Artura Boruca

40. urodziny obchodzi dziś Artur Boruc. Swego czasu jeden z najlepszych bramkarzy w Europie, wybitny reprezentant Polski, a przede wszystkim jeden z nas - legionista. Choć licznik jego występów w barwach Legii zatrzymał się na 88 meczach, niejednokrotnie udowadniał, że dla niego to coś więcej niż klub.

Autor: Janusz Partyka, Kamil Majewski

Fot. Jacek Prondzynski, Mateusz Kostrzewa, Janusz Partyka

Główny sponsor Fortuna
  • Udostępnij

Autor: Janusz Partyka, Kamil Majewski

Fot. Jacek Prondzynski, Mateusz Kostrzewa, Janusz Partyka

Artur Boruc urodził się 20 lutego 1980 roku w Siedlcach. Bramkarz, który aktualnie występuje w angielskim A.F.C. Bournemouth, jest także jedną z ikon Legii i ulubieńcem jej fanów. Barw Wojskowych bronił przez 3,5 roku, rozgrywając w tym czasie 88 oficjalnych spotkań i strzelając jednego gola - 8 czerwca 2004 roku z rzutu karnego w meczu z Widzewem Łódź przy Łazienkowskiej.

Były legionista w piłkę zaczął grać na początku szkoły podstawowej, a na pierwszy trening zaprowadził go jego starszy brat w roku 1989. Wkrótce Boruc został pierwszym golkiperem zespołu juniorów młodszych Pogoni Siedlce. W wieku 16 lat zagrał pierwszy mecz w drużynie seniorów – w sezonie 1995/1996 zadebiutował w spotkaniu z Orlętami Łuków w III lidze. Dwa lata później zdobył z drużyną Pogoni Puchar Polski na szczeblu wojewódzkim.

W roku 1998, zawodnik grający już w kadrze Polski U19, wystąpił na stadionie przy Łazienkowskiej w sparingowym meczu z warszawską Legią. Po zakończeniu tego spotkania otrzymał propozycję wyjazdu na obóz szkoleniowy Wojskowych na Sycylii i po nim został już zawodnikiem Legii. Na początku pobytu przy Łazienkowskiej bronił – na zmianę z Wojciechem Kowalewskim – bramki rezerw Legii, skąd został ostatecznie wypożyczony do Dolcanu Ząbki. Po pół roku wrócił do Legii, by od razu zacząć treningi z pierwszym zespołem. Boruc pod okiem trenera Krzysztofa Dowhania rósł w oczach, ale w lidze zadebiutował dość przypadkowo. 8 marca 2002 roku w spotkaniu z Pogonią w Szczecinie zmienił między słupkami kontuzjowanego w trakcie meczu Radostina Stanewa. Po wyleczeniu kontuzji Bułgar wrócił jeszcze do bramki Legii, ale coraz bardziej naciskany na tej pozycji przez młodszego kolegę z drużyny z końcem roku rozstał się z klubem, a do bramki na dobre wskoczył Boruc. Szybko stał się podstawowym bramkarzem Legii, sięgając już wcześniej po mistrzostwo Polski i Puchar Ligi.

Jego kariera w Klubie z Łazienkowskiej szybko nabierała rozpędu. Artur Boruc bronił pewnie i szczęśliwie. Był pewnym siebie bramkarzem, szybko zjednał sobie też sympatię fanów, na każdym kroku podkreślając swoje przywiązanie do Legii. Wiosną 2007 roku – już jako zawodnik Celtiku – wszedł w Płocku na płot sektora gości i prowadził wraz z kibicami doping. Wizyta „Arcziego” na meczu Legii w Płocku była dla stołecznych fanów sporym zaskoczeniem. W trakcie meczu bramkarz Celticu Glasgow niespodziewanie pojawił się na sektorze zajmowanym przez sympatyków z Warszawy. Najlepszy wówczas polski bramkarz wszedł nawet na płot i razem z „gniazdowym” prowadził doping. „Jestem tu prywatnie, jako kibic Legii. Przyleciałem do Polski w poniedziałek, a w czwartek mam być na treningu w Glasgow. Fajnie było choć przez chwilę dopingować chłopaków z sektora legionistów. Akcja była spontaniczna, ale już od dłuższego czasu chciałem zobaczyć od środka, jaką atmosferę mogą stworzyć najlepsi kibice w Polsce” – stwierdził w rozmowie z „Naszą Legią” zaraz po zakończeniu spotkania Artur Boruc. „Na trybunach pojawił się gorąco witany zawodnik Celticu, a dla nas wieczny legionista – Artur Boruc. Były już bramkarz Legii został przyjęty przez fanów niczym król. Trudno było zrobić przejście dla Boruca, bowiem każdy chciał przywitać legionistę, poklepać po plecach. Wielu nie dowierzało. 'Słuchaj, wśród nas jest Boruc. No Artur Boruc! Nie, nie żartuję. Jestem trzeźwy!'” – słyszeliśmy taką oto rozmowę telefoniczną na trybunach. Nie minęło kilka minut i nikt już nie miał wątpliwości – Boruc spełnił prośbę kibiców i zajął miejsce na płocie obok 'gniazdowego'. Tysiąc fanów ze stolicy skandowało imię i nazwisko jednego z najpopularniejszych piłkarzy-legionistów w XXI wieku.

W Warszawie strzelił również swoją jedyną bramkę w karierze, skutecznie egzekwując „jedenastkę” w spotkaniu z Widzewem (6:0) 8 czerwca 2004 roku. Po udanych występach przy Łazienkowskiej oraz w kadrze Polski, latem 2005 roku Boruc przeszedł do szkockiego Celtiku Glasgow, w którym natychmiast stał się pierwszym bramkarzem (w pierwszym roku gry w został Mistrzem Szkocji oraz zdobył Puchar Ligi). Po pięciu latach przeniósł się do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z drużyną AC Fiorentina. W drużynie „Fiołków” Boruc zakończył sezon z 36 spotkaniami w Serie A, lecz mimo to nie przedłużył kontraktu. We wrześniu 2012 roku przeszedł do Southampton, by po dwóch latach wylądować w Bournemouth, w którym występuje do dziś. Mecz Polski z Urugwajem w listopadzie 2017 roku był ostatnim w reprezentacyjnej karierze Artura Boruca. Kibice zgromadzeni na trybunach Stadionu Narodowego owacyjnie pożegnali legionistę (w 44. minucie zmienił go Łukasz Fabiański). Podczas meczu w Lidze Europy UEFA pomiędzy Rangers FC a Legią, który odbył się 29 sierpnia 2019 roku, Artur Boruc ponownie zasiadł w sektorze kibiców Legii i znów gorąco dopingował swoją drużynę w walce o zwycięstwo. Była to swego rodzaju wydarzenie symboliczne. Ibrox Stadium to bowiem obiekt, na którym jako bramkarz Celtiku nie raz w derbach Glasgow napsuł krwi odwiecznym rywalom.

Swego czasu jeden z najlepszych bramkarzy w Europie, wybitny reprezentant Polski, a przede wszystkim jeden z nas - legionista, dziś obchodzi 40. urodziny. Choć licznik jego występów w barwach Legii zatrzymał się na 88 meczach, niejednokrotnie udowadniał, że dla niego to coś więcej niż klub. Artur, życzymy Ci dużo zdrowia, pomyślniści i spełnienia marzeń w życiu prywatnym i zawodowym. Do zobaczenia na szLaku! :)

1 / 46
Udostępnij

Autor

Janusz Partyka, Kamil Majewski

14razyMistrz Polski
19razyPuchar Polski
4razySuperpuchar Polski
Sponsor główny
Fortuna
Oficjalny sponsor
Krolewskie
Cashback-world
4move
Sponsor techniczny
Adidas
Partnerzy
Pepsi
Toyota
Came
Enel-med
Media markt
HolidayInn
Ele-taxi
Westminster
Zakochaj się w Warszawie
Pepsi
Toyota
Came
Enel-med
Media markt
HolidayInn
Ele-taxi
Westminster
Zakochaj się w Warszawie
Partner internetowy
Home.pl
Oficjalny partner fotograficzny
Fotoforma.pl
Oficjalny dostawca ciepła
PGNiG-TERMIKA
EsktraklasaECA Europe
pobierz oficjalną aplikację klubu
© Legia Warszawa S.A.Wszelkie prawa zastrzeżone.