#Belek2020: Podsumowanie zimowego zgrupowania Legii

#Belek2020: Podsumowanie zimowego zgrupowania Legii

Zgrupowanie Legii Warszawa dobiegło końca. Po osiemnastu dniach pobytu w Turcji legioniści wrócili do Polski. To czas, by podsumować obóz przygotowawczy naszej drużyny.

Autor: Przemysław Gołaszewski

Fot. Jacek Prondzynski, Tomasz Sejbuk

Główny sponsor Fortuna
  • Udostępnij

Autor: Przemysław Gołaszewski

Fot. Jacek Prondzynski, Tomasz Sejbuk

Intensywne trenowanie

Zgrupowanie to nie wyjazd turystyczny. Przez dziewiętnaście dni w Turcji legioniści pracowali na najwyższych obrotach. Przygotowany przez sztab szkoleniowy plan zakładał najczęściej dwie jednostki treningowe dziennie. W pierwszej fazie obozu legioniści nie rozstawali się z boiskiem - po porannej sesji był czas na obiad i chwilę odpoczynku, by już około godziny 17:00 czasu miejscowego ponownie odwiedzić obiekt treningowy i szlifować elementy sprawnościowe, techniczne i taktyczne. W drugiej części obozu piłkarze Legii popołudnia częściej spędzali na siłowni. Tylko dwa dni podczas całego zgrupowania były wolne od zajęć. Doliczyć do tego należy dni meczowe, a przecież zdarzyło się dwukrotnie, że nasza drużyna rozgrywała dwa spotkania jednego dnia. Harówka, harówka i jeszcze raz harówka!

Zdjęcie

Sparingi

Skoro o meczach mowa - w Turcji Wojskowi rozegrali sześć meczów kontrolnych. Bilans? Jak najbardziej korzystny - cztery zwycięstwa, jeden remis, jedna porażka, dziewięć strzelonych goli i cztery stracone. Nie o wyniki jednak chodziło. Podczas sparingów sztab szkoleniowy mógł przetestować funkcjonowanie systemów wypracowanych na treningach i sprawdzić formę poszczególnych zawodników. Trener Aleksandar Vuković rotował składami i testował swoich podopiecznych na różnych pozycjach. W meczach kontrolnych zdarzało się, że po przerwie na boisko wychodził zupełnie inny zespół pod względem personalnym. Co ciekawe, trener Vuković przetestował w Belek sześć różnych wariantów w defensywie. Tylko dwa ustawienia się powtórzyły (Stolarski, Remy, Wieteska, Rocha oraz Vesović, Jędrzejczyk, Lewczuk, Karbownik). W drugiej linii o miejsce w środku pola walczyli Domagoj Antolić, Cafu, Andre Martins i Valeriane Gvilia oraz Mateusz Praszelik. W tym przypadku również trudno wyciągać daleko idące wnioski, bowiem zawodnicy byli rotowani jak w przypadku defensorów. Rywalizację o miejsce w ataku nieco wypaczył uraz Jose Kante. Napastnik odniósł niegroźną kontuzję i dlatego wystąpił tylko w dwóch meczach. Nie przeszkodziło mu to w strzeleniu dwóch goli. Na początku zgrupowania drugim wyborem na pozycji numer „dziewięć” wydawał się być Kacper Kostorz. Po wypadnięciu z rytmu treningowego Jose Kante, również Maciej Rosołek był testowany na tej pozycji. Z problemami zdrowotnymi zmagał się też Paweł Wszołek. W jego przypadku nie chodziło o uraz odniesiony podczas treningu, lecz o infekcję.

Zdjęcie

Nowe twarze

Podczas zgrupowania w Turcji kibice mieli okazję poznać nowych zawodników warszawskiego klubu. Piotr Pyrdoł i Mateusz Cholewiak zdążyli dopełnić wszelkich formalności związanych z transferami i od razu mogli pakować sprzęt do walizek lecących do Belek. Działo się to tak szybko, że Piotr Pyrdoł zapomniał z tego wszystkiego prywatnych ubrań... Nie garderoba jest tu jednak najważniejsza. Zarówno Piotr jak i Mateusz zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Trener Vuković testował pierwszego z graczy na skrzydłach lub na pozycji ofensywnego pomocnika. Pyrdoł musiał najpierw zrozumieć pomysł na grę drużyny, ale szybko przejawiał chęć do kombinacyjnej gry krótkimi podaniami. Z kolei Mateusz Cholewiak błyskawicznie pokazał, co może dać tej drużynie. Niesamowita ambicja i nieustępliwość, a także duża odwaga, to cechy, które kibice z Łazienkowskiej powinni szybko polubić. Były gracz Śląska Wrocław pokazał też, że nie jest dla niego problemem gra w ataku - występując na tej pozycji, strzelił decydującego gola w meczu z FK Vozdovac.

Zdjęcie

Czas na młodzież

Na zgrupowanie do Belek trener Aleksandar Vuković zabrał dziewięciu absolwentów Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa. Dla trzech z nich obóz przygotowawczy z pierwszą drużyną był zupełnie nowym doświadczeniem. Radosław Cielemęcki, Nikodem Niski i Ariel Mosór, mieli okazję przekonać o swoich umiejętnościach sztab szkoleniowy i poznać funkcjonowanie pierwszego zespołu Legii Warszawa. Dla trójki młodych piłkarzy było to bezcenne doświadczenie, ale też kapitał na przyszłość. Radosław Cielemęcki wystąpił w trzech sparingach, a Ariel Mosór i Nikodem Niski w jednym. Panowie, rozwijajcie się dalej, a przyszłość będzie Wasza!

Zdjęcie

Sąsiedzi

Belek o tej porze roku zamienia się w iście piłkarskie miasteczko. Tutejsze hotele pękają w szwach, bowiem mnóstwo drużyn wybiera to miejsce na lokalizację swoich obozów przygotowawczych. Świetne zaplecze treningowe, idealnie przygotowane boiska i sprzyjająca pogoda sprawiają, że jest to destynacja skrojona pod spokojne przygotowania do trudów sezonu. Nie dziwi więc, że na każdym kroku trafić można było na przedstawicieli innych klubów. Mecze kontrolne legionistów oglądali z trybun piłkarze i działacze Łódzkiego Klubu Sportowego, Zagłębia Lubin, Pogoni Szczecin, Lechii Gdańsk, Wisły Kraków, Arki Gdynia oraz Cracovii. Bez trudu spotkać można było również trenera młodzieżowej reprezentacji Polski - Czesława Michniewicza oraz asystentów selekcjonera reprezentacji Polski Jerzego Brzęczka. Pod jednym dachem legioniści mieszkali m.in. z piłkarzami Achmata Grozny, PFK Soczi, Arsenału Tuła, młodzieżowej reprezentacji Azerbejdżanu i młodzieżowego zespołu Odense Boldklub. Dużym zainteresowaniem sztabu szkoleniowego Arsenału cieszył się trener Jan Mucha, który w przeszłości reprezentował barwy tej drużyny. Tworzy to wyjątkowy klimat tego miejsca.

Zdjęcie


Goście, goście
Legia Warszawa to klub wyjątkowy o czym świadczy przywiązanie byłych zawodników. Michał Pazdan, Jakub Kosecki, Sebastian Szymański i Guiherme wykorzystali okazję i odwiedzili swoich starych znajomych w hotelu. Sebastian Szymański był nawet obecny na dwóch meczach legionistów. Z kolei zapowiedzianą wizytę Kubie Rzeźniczakowi złożyła nasza redakcja. Cała Legia zawsze razem!

Zdjęcie

Belek Vlog

Na boisku siódme poty wylewali piłkarze, a poza nim wszystko dawał z siebie zespół redakcyjny klubowych mediów. Głównym punktem naszych relacji ze zgrupowania był Belek Vlog - seria codziennych filmów ukazujących kulisy przygotowań drużyny. Przez dziewiętnaście dni zgrupowania powstało osiemnaście odcinków vloga, które mogliście oglądać na Legia.com oraz na naszym klubowym kanale w serwisie YouTube. Z tego miejsca chcielibyśmy podziękować wszystkim kibicom, którzy oglądali filmy, czytali teksty, przeglądali galerie - mówiąc wprost - byli z Legią na tym zgrupowaniu. Mamy nadzieję, że dzięki tym transmisjom żyliście życiem zastępczym ;)

Zdjęcie
Udostępnij

Autor

Przemysław Gołaszewski

14razyMistrz Polski
19razyPuchar Polski
4razySuperpuchar Polski
pobierz oficjalną aplikację klubu
© Legia Warszawa S.A.Wszelkie prawa zastrzeżone.