Plus500
Bez goli przy Łazienkowskiej. Legia - Wisła Kraków 0:0

Bez goli przy Łazienkowskiej. Legia - Wisła Kraków 0:0

Legia Warszawa bezbramkowo zremisowała z Wisłą Kraków w meczu 28. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy.

Autor: Przemysław Gołaszewski

Fot. Mateusz Kostrzewa, Janusz Partyka

  • Udostępnij

Autor: Przemysław Gołaszewski

Fot. Mateusz Kostrzewa, Janusz Partyka

Legia Warszawa bezbramkowo zremisowała z Wisłą Kraków w meczu 28. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy.

Zanim sędzia Szymon Marciniak zagwizdał po raz pierwszy byliśmy świadkami szpaleru w wykonaniu piłkarzy Wisły Kraków. Goście oddali tym gestem szacunek mistrzom Polski, za co z tego miejsca dziękujemy. 

W 16. minucie Ernest Muci mógł oddać groźny strzał na bramkę rywali, po tym jak otrzymał podanie z prawej strony boiska, ale decyzję podjął zbyt późno i został unieszkodliwiony przez piłkarzy Wisły. Trzy minuty później Filip Mladenović przelobował Mateusza Lisa, ale w ostatniej chwili piłkę z bramki wybił jeden z rywali. Do piłki ruszył jeszcze Tomas Pekhart, który w momencie strzału był na spalonym, dlatego sędzia liniowy podniósł chorągiewkę. Czech miał też swoją szansę chwilę potem, po tym jak piłkę podał mu Ernest Muci, ale przy strzale sfaulował rywala. Pekhart powinien wpisać się na listę strzelców w 40. minucie. Napastnik otrzymał świetne podanie z prawej flanki, ale jego strzał głową został obroniony przez Lisa.

Zdjęcie

Druga część gry rozpoczęła się od niebezpiecznego kontrataku legionistów. Andre Martins uruchomił Josipa Juranovicia, a ten przerzucił piłkę do Rafaela Lopesa. Portugalczyk chciał jeszcze zgrać do wbiegającego w pole karne Ernesta Muciego, ale  w ostatniej chwili przyjezdni zablokowali podanie. W 53. minucie legioniści wznowili grę z rzutu rożnego. W pozycji strzeleckiej znalazł się Tomas Pekhart. Czeski napastnik przyjął piłkę, obrócił się i uderzył płasko, ale strzał został obroniony przez golkipera krakowskiej drużyny. W 60. minucie na odważny strzał z dystansu zdecydował się Savić. Piłka leciała niebezpiecznie blisko bramki Cezarego Miszty, ale ostatecznie nie trafiła do celu. Chwilę później Savić trafił do siatki, po tym jak wbiegł niepilnowany w pole karne. Sędzia liniowy użył jednak chorągiewki, był spalony. Piłkarze Legii próbowali zaskoczyć rywali, ale nie dało to spodziewanego efektu. W 79. minucie na boisku powitaliśmy debiutanta - Jasura Yakshibaeva. Zawodnik z Uzbekistanu kilka razy przyspieszył akcje Wojskowych, ale do końca spotkania wynik nie uległ zmianie.

Podział punktów oznacza, że Legia Warszawa osiągnęła granicę sześćdziesięciu punktów. Do końca sezonu pozostały dwa spotkania.

Zdjęcie

Legia Warszawa - Wisła Kraków 0:0 (0:0)

 

Legia Warszawa: Miszta - Jędrzejczyk, Wieteska, Hołownia - Juranović, Slisz (Kapustka 56’), Muci (Luquinhas 56’), Martins, Mladenović (Wszołek 66’) - Lopes (Jasur 79’), Pekhart
Rezerwowi: Boruc, Vesović, Gvilia, Kostorz, Jasur, Skibicki, Kapustka, Luquinhas, Wszołek

 

Wisła Kraków: Lis - Sadlok (Błaszczykowski 83’), Kone, Frydrych - Burliga, Żukow, Savić, Gruszkowski (Szota 86’) - Starzyński, Brown Forbes, Yeboah (Medved 74’)

Rezerwowi: Broda, Boguski, Błaszczykowski, Szota, Chuca, Mawutor, Szot, Buksa, Medved

 

Żółte kartki: Hołownia (49’) - Starzyński (9’), Burliga (43’), Gruszkowski (74’)

Zdjęcie

- Chciałbym podziękować za okazanie szacunku nowemu mistrzowi Polski ze strony Wisły Kraków. Jest to na pewno bardzo miłe i budujące. Chcę z tego miejsca jeszcze raz serdecznie podziękować. Wracając do meczu – spodziewaliśmy się takiego spotkania. Wisła nawet przegrywając spotkania grała w ostatnich meczach dobrze. Może nie stwarzali sobie zbyt wielu okazji do zdobycia bramek, ale była bardzo agresywna. Na początku, z mojej perspektywy wyglądało to dobrze. Mieliśmy dwa dobre momenty, które pamiętam z pierwszej połowy. Przed szansą stanęli Ernest Muci, który dzisiaj zagrał od początku spotkania i Tomas Pekhart, po bardzo dobrym podaniem Bartka Slisza. Gdyby wtedy udało się zdobyć bramkę, wówczas ten mecz byłby dla nas łatwiejszy. Wydawało mi się, że Wisła jest zadowolona z tego remisu. Ten punkt ma dla nich bardzo ważną wartość i przybliża ich do utrzymania. My swój cel zrealizowaliśmy, ale chcieliśmy potwierdzić, że kreowany mistrz Polski będzie traktowało ostatnie trzy mecze na poważnie. W takich nastawieniach przystąpiliśmy do tego meczu. Graliśmy na poważnie, ale wynik nie jest taki, o jakim sobie marzyliśmy - powiedział po zakończeniu spotkania trener Czesław Michniewicz. Zapis całej konferencji prasowej szkoleniowca Legii Warszawa w TYM miejscu.

Zdjęcie

Skrót meczu Legia Warszawa - Wisła Kraków (0:0):

Udostępnij

Autor

Przemysław Gołaszewski

16razyMistrz Polski
19razyPuchar Polski
4razySuperpuchar Polski
pobierz oficjalną aplikację klubu
App StoreGoogle PlayApp Gallery
© Legia Warszawa S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone.