Plus500
Czesław Michniewicz: Spodziewam się spotkania na wysokim poziomie [WIDEO]

Czesław Michniewicz: Spodziewam się spotkania na wysokim poziomie [WIDEO]

Trener Legii Warszawa odpowiada na pytania przed niedzielnym starciem z Lechem Poznań. - Lech Poznań? Spodziewam się Lecha grającego ambitnie i z poświęceniem. Poznaniacy będą grali na miarę swojego potencjału, który jest naprawdę bardzo duży. Dojdzie Tiba, który nie grał z Cracovią, a jest to bardzo ważny zawodnik. Czeka nas bardzo ciekawe widowisko. Spodziewam się spotkania na bardzo wysokim poziomie

Autor: Mateusz Okraszewski

Fot. Janusz Partyka

Główny sponsor Plus500
  • Udostępnij

Autor: Mateusz Okraszewski

Fot. Janusz Partyka

- Zmiana szkoleniowca w Lechu? Obserwujemy to co dzieje się w innych klubach. Analizujemy sytuacje i widzieliśmy, co dzieje się w Lechu. Ja ze swojej pozycji mogę powiedzieć tylko tyle, że bardzo szkoda mi Darka Żurawia. Współpracowaliśmy w jednym klubie – w Arce. Ja byłem wówczas trenerem, a on zawodnikiem. Później śledziłem jego losy jako szkoleniowca. Ta kariera się naprawdę dobrze zapowiada. Z tego miejsca chciałbym mu życzyć wszystkiego dobrego i liczę na to, że Darek wyciągnie jak najwięcej pozytywnych wniosków z tego co dokonał. Co do dalszych losów? Nie wiem, musimy poczekać i zobaczyć jak rozwinie się sytuacja. Czytamy różne doniesienia, kto może zostać trenerem, ale my przede wszystkim koncentrujemy się na sobie i na tym co chcemy pokazać w Poznaniu.

 

- Nazarij Rusyn? Sytuacja jest jasna i klarowna. Klub wydał komunikat, że Nazarij będzie przez najbliższe dwa tygodnie trenował w rezerwach. Zobaczymy jak się będzie tam sprawował i wtedy podejmiemy jakiekolwiek decyzje.

 

- Żelazna jedenastka? Dużo prawdy w tym stwierdzeniu. Przed nami jeszcze dwie jednostki treningowe dzisiaj, a do tego treningi w piątek i sobotę. Dużo się może jeszcze zmienić. Dzisiaj popołudniu planowaliśmy grę kontrolną z juniorami, a także wyróżniającymi się piłkarzami rezerw. Po tym sparingu będziemy mądrzejsi i zobaczymy, kto w sobotę zagra w rezerwach, a kto pojedzie z nami do Poznania.

 

- Kontuzje? Do dyspozycji są wszyscy zawodnicy kontuzjowani. Może nie wszyscy uczestniczą w stuprocentowym treningu. Myślę tutaj o Arielu Mosórze, który dopiero wchodzi do zajęć z drużyną. Dzisiaj badania będzie przechodzić również Veso, o godzinie 12:00. Pozostali piłkarze są zdrowi i mam nadzieję, że tak będzie zawsze.

 

- Marko Vesović? Trudno mi powiedzieć. Na początek chcemy, żeby Marko wszedł w stuprocentowy trening. Chciałbym żeby nasz zawodnik trochę się poobijał na zajęciach i wszedł w mocniejszy kontakt. Najlepszy do tego jest mecz o punkty. Na pewno od razu nie będzie grał w Ekstraklasie. Myślimy o jego występie w rezerwach, ale o tym zadecyduje sztab medyczny. Nasze rezerwy rozegrają mecz w sobotę, w Grodzisku na naturalnej nawierzchni. Później wyjeżdżają do Skierniewic, a następnie czeka je przerwa w rozgrywkach. Chcemy żeby Marko wrócił jak najszybciej, ale najpierw musimy dostać zielone światło od lekarza.

 

- Igor Lewczuk? Chcieliśmy, żeby Igor złapał minuty w rezerwach. Igor jest do naszej dyspozycji, a my musimy pamiętać, że trzech naszych zawodników jest zagrożonych kartkami i pauzą w następnym meczu. Zarówno Artur Jędrzejczyk, jak i Mateusz Wieteska i Bartek Slisz, są zagrożeni tego typu upomnieniem. Chcemy żeby każdy piłkarz grał jak najwięcej. Jeśli jest możliwość na występ w rezerwach, to staramy się przygotować takiego piłkarza jako potencjalnego zastępcę dla graczy podstawowego składu.

 

- Pozycja Vesovicia? Myśle, że Marko świetnie poradzi sobie na wahadle. Oczywiście, dzisiaj rywalizacja jest bardzo duża. Myślę, że Paweł Wszołek miałby miejsce w podstawowym składzie w każdym innym zespole, a u nas nie wszedł nawet na minutę w ostatnim spotkaniu. Takie były okoliczności. Zagrał Juranović i wypadł naprawdę świetnie. Myślę, że Marko dołączy do tej rywalizacji między wahadłowymi. Bardziej będziemy przymierzać go na lewe wahadło, bo tam jest mniejsza konkurencja, ale na początku Veso musi być w pełni zdrowy.

 

- Bartosz Kapustka na środku obrony? Planowaliśmy kiedyś ustawienie środkowego pomocnika – Bartka Slisza, na pozycji środkowego obrońcy. Zawodnik występujący na tej pozycji może budować akcje i rozgrywać piłkę. Dlatego też m.in. Mati gra na pozycji obrońcy, bo to były napastnik. Mateusz czuję grę i dobrze się w tym aspekcie odnajduje. Czasami ryzykuje, ale jest to świadomy wybór. Każemy mu tak grać, żeby nie szukał jedynie najprostszych opcji. O Bartku Kapustce na tej pozycji nie myślałem. Analizowałem możliwość gry na środku obrony Andre Martinsa, czy Bartka Slisza. Są to piłkarze, którzy momentami w czasie meczu mogliby występować na tej pozycji.

 

- Lech Poznań? Spodziewam się Lecha grającego ambitnie i z poświęceniem. Poznaniacy będą grali na miarę swojego potencjału, który jest naprawdę bardzo duży. Dojdzie Tiba, który nie grał z Cracovią, a jest to bardzo ważny zawodnik. Czeka nas bardzo ciekawe widowisko. Spodziewam się spotkania na bardzo wysokim poziomie. My też mamy swoje atuty, które chcemy pokazać. Na trybunach Lecha prawdopodobnie zasiądzie już nowy trener. Będzie to dodatkowa mobilizacja dla piłkarzy z Poznania. Być może szkoleniowiec będzie miał jakiś wpływ na wyjściową jedenastkę i dobraną do niej taktykę. Musimy być przygotowani na każdy wariant. Lech raczej będzie grał na czwórkę obrońców, gdyż czasu na ewentualną zmianę formacji jest naprawdę mało. My też jesteśmy jednak w dobrym momencie sezonu. Musimy poprawić niektóre elementy, takie jak koncentracje, bo przytrafiają nam się takie sytuacje, gdy przeciwnik wykorzystuje fakt, że nie jesteśmy do końca skupieni. Do Poznania jedziemy z dużym optymizmem.

 

- Maciej Skorża? Współpracowaliśmy razem we Wronkach 5, a być może nawet 6 lat. Ja pracowałem z rezerwami, a Maciek z juniorami, z którymi zdobył mistrzostwo Polski. Znamy się naprawdę bardzo długo. Jeżeli można powiedzieć o jakichś przyjaźniach między trenerami, to one występują naprawdę rzadko, ale myślę, że my o sobie możemy powiedzieć, jak to mówił trener Smuda – przyjacioły. Wiem jakim trenerem jest Maciek. Potrafi wyegzekwować swój sposób na grę. To jest naprawdę zły sygnał dla konkurencji w walce o najwyższe trofea. Trzeba będzie grać dużo lepiej, aby te sukcesy zdobywać. Podsumowując, trener Maciej Skorża to naprawdę dobry szkoleniowiec.

 

- Paweł Wszołek? Rozmawiałem z Pawłem na ten temat. Powiedział uczciwie jak wygląda jego sytuacja. Wiemy, że jest zainteresowanie naszym zawodnikiem kilku klubów w Europie. Paweł jeszcze nie podjął decyzji i zobaczymy jakie będą jego decyzje. Wiemy, jak ważny jest to piłkarz. Myślę, że pozycja wahadłowego jeszcze bardziej uwidoczniła jego potencjał. Ma świetne liczby, jedne z najlepszych w całej lidze. Paweł jest wartościowym zawodnikiem, ale musi znaleźć porozumienie z klubem. Na dzień dzisiejszy nie mogę niczego przesądzać.

 

- Jasur Yakshibaev? Zdecyduję po dzisiejszym meczu z juniorami, czy lepiej będzie dla niego, żeby zagrał mecz w rezerwach. Jeżeli Jasur pokaże się dzisiaj z dobrej strony, to być może weźmiemy go do Poznania i dostanie szansę gry w niewielkim przedziale czasowym.

 

- Faul Shabanova? Jak się prześledzi nasze liczby i nasze dokonania, to widzimy pewną prawidłowość. Zdobywamy dużo bramek w pierwszym i drugim kwadransie. Niestety, w końcówce pierwszej i drugiej połowy przychodzi u nas moment dekoncentracji. My musimy nad tym mocno popracować, żeby nie dawać łatwych sytuacji przeciwnikowi. Zawodnicy mają świadomość, że niektóre bramki były po prostu sprezentowane. W zeszłym tygodniu rozmawialiśmy o tym, że Pogoń traci mało bramek. Dzieje się tak dlatego, że Portowcy nie dają rywalom prezentów. Musimy być jeszcze bardziej skoncentrowani. Pracujemy nad tym cały czas, ale mimo wszystko, czegoś nam jeszcze brakuje. Jeżeli tracimy bramkę, to lepiej, aby działo się to na skutek ładnej akcji rywali lub też strzału życia któregoś z naszych przeciwników. W ostatnim czasie zdarzyło się tak, że kluby grające przeciwko nam musiały zrobić niewiele, aby strzelić gola. Na całe szczęście, my zdobywamy tych bramek więcej, a to na pewno cieszy.

 

- Ernest Muci? To nie jest takie proste. Ja doskonale rozumiem sytuacje, że przychodzi młody zawodnik i wszyscy chcą, aby od razu dostał szansę. Spójrzmy na Kubę Modera, czy Michała Karbownika. Zawodnicy przychodzący za grube miliony też czekają na swoje szanse, gdy drużyna dobrze funkcjonuje. Tak dzieje się również w przypadku naszego zespołu. Muci rywalizuje z Luquinhasem i Bartkiem Kapustką, którzy nie tylko w moim odczuciu są jednymi z najlepszych piłkarzy na swojej pozycji w lidze. Ernest musi mocno pracować. Dzisiaj będzie miał okazję się pokazać w meczu z juniorami. Nie jest to może bardzo miarodajne, ale taka okazja się pojawi. Jest to bardzo młody piłkarz i jego czas przyjdzie. Z każdym dniem jest coraz lepiej. Muci swobodnie porozumiewa się z zawodnikami i zna nawet pseudonimy każdego z naszych piłkarzy. To na pewno mu pomoże. Dostanie szansę na grę i kolejne minuty na pokazanie umiejętności. Musi być jednak bardzo cierpliwy.

Udostępnij

Autor

Mateusz Okraszewski

15razyMistrz Polski
19razyPuchar Polski
4razySuperpuchar Polski
pobierz oficjalną aplikację klubu
App StoreGoogle PlayApp Gallery
© Legia Warszawa S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone.