
Historia: Kalendarium Legii (11 października): Wypijewski - współtwórca przedwojennych sukcesów
Codziennie na Legia.com - w Kalendarium Legii - przypominać Wam będziemy istotne wydarzenia ze 104-letniej historii klubu z Łazienkowskiej przypadające na dany dzień. 11 października 1931 roku piłkarz Legii Witold Wypijewski zdobył bramkę dla Polski w meczu z Belgią (1:2) w Brukseli – był to jeden z dwóch goli, jakie strzelił w reprezentacyjnej karierze. Napastnik Wojskowych występował przy Łazienkowskiej przez 11 lat. W barwach Wojskowych rozegrał 201 meczów w których zdobył 47 bramek.
Autor: Janusz Partyka
Fot. Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii, NAC
- Udostępnij
Autor: Janusz Partyka
Fot. Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii, NAC
Witold Wypijewski urodził się 25 listopada 1907 roku w stolicy Uzbekistanu Taszkencie (zmarł 25 września 1981 w Warszawie). Karierę rozpoczynał w Zniczu Pruszków (1922-1923), skąd trafił na dwa lata do AZS Warszawa. W roku 1926 przeniósł się na Łazienkowską. Zadebiutował 24 lipca 1927 roku w spotkaniu z Warszawianką. W barwach Legii rozegrał 201 spotkań i strzelił 47 goli. Jest klubowym rekordzistą w klasyfikacji liczby meczów rozegranych przed wojną. Był napastnikiem (choć grał także jako łącznik i skrzydłowy) wyróżniającym się dobrą techniką i skutecznością. Doskonale radził sobie po obydwu stronach boiska, był piłkarzem wszechstronnym. Ceniony przez kibiców za widowiskową i ambitną grę. Ostatni mecz w barwach Legii rozegrał 18 października 1936 roku – ze Śląskiem Świętochłowice.

W reprezentacji Polski wystąpił pięciokrotnie i zdobył dwie bramki. Zadebiutował 27 października 1928 roku w przegranym meczu z reprezentacją Czechosłowacji (2:3) w Pradze. Wychowywał się w rodzinie polskich zesłańców, uczestników powstania styczniowego. W wieku 40 lat wyruszył na stałe do Polski, pozostawiając w Uzbekistanie swoich najbliższych. Uczestnik kampanii wrześniowej, a grając w barwach Okęcia także konspiracyjnych rozgrywek piłkarskich.

„Urodził się w 1907 roku w Azji, w dalekim Taszkencie, w rodzinie polskich emigrantów, których wizja lepszego życia zaprowadziła aż do Uzbekistanu. Gdy Europa na nowo zaczęła kształtować swoje granice, a w Rosji wybuchła rewolucja, ojciec 10-letniemu wówczas Witoldowi oraz dwa lata starszemu bratu Edwardowi, wskazał palcem na mapie Polskę, dał kilka rubli i nakazał wracać do ojczyzny. Tu miała chłopcom pomóc daleka rodzina. Niestety, bracia nie dość, że pomylili kierunki podróży, to już na następnej stacji zostali okradzeni. Podróż do Polski przez Samarkandę, Moskwę i Sankt Petersburg zajęła im w sumie dwa dramatyczne lata, a gdy dotarli do wskazanej przez ojca miejscowości, zaskoczeni dalecy krewni... po prostu ich nie przyjęli. Witold wraz z bratem trafili wówczas do bursy dla sierot w Pruszkowie. Tu skończyli szkołę, a Witold jako 15-latek po raz pierwszy zaczął kopać piłkę w miejscowym Zniczu. Cztery lata później, 6 marca 1926 roku, zadebiutował w Legii i pozostał w niej przez 11 lat, stając się współtwórcą przedwojennych, medalowych sukcesów klubu w lidze. Zaczynał grać na pozycji łącznika, ale szybko przekwalifikował się na uniwersalnego skrzydłowego, bo bardzo dobrze radził sobie z dośrodkowania zarówno prawą, jak i lewą nogą. Na jednym z meczów w ferworze walki z przeciwnikiem koszulka Wypijewskiego rozciągnęła się, czy też rozerwała, tworząc za biegającym po boisku piłkarzem
fantazyjny ogon przypominający kitkę. Od tej pory koledzy z drużyny nazywali go 'Kicią'. Wysoką sprawnością fizyczną odznaczał się jeszcze długo po zakończeniu kariery sportowej. Wśród byłych pracowników zakładów lotniczych na Okęciu, gdzie pracował, opowiadano o organizowanych przez niego wyścigach biegowych w hangarach lotniczych, podczas których ośmieszał znacznie młodszych od siebie kolegów, wygrywając z nimi za każdym razem. Ambicja, która go cechowała, sprawiała, że wiele wymagał od siebie, ale i od tych, z którymi ćwiczył lub których trenował. Gdy w rodzinnym gronie padł pomysł, by wujek poćwiczył z młodszym pokoleniem, szybko okazało się, że nie będzie żadnej taryfy ulgowej, a treningi piłkarskie, zgodnie z przedwojenną szkołą, zaczęły się od poprawienia muskulatury nóg, czyli... kopania piłki lekarskiej. Po wojnie, mając 57 lat, zainteresował się tenisem. W pierwszym sezonie trenował indywidualnie na ściance, w kolejnym wstąpił do klubu tenisowego, a w trzecim wystąpił w zawodach, zdobywając w swojej kategorii wiekowej tytuł mistrza Polski. Zmarł w dzień 74. urodzin, 25 listopada 1981 roku. Grób Witolda Wypijewskiego znajduje się na Cmentarzu Wolskim w Warszawie” – piszą o Witoldzie Wipijewskim autorzy Księgi Stulecia Legii.

***
11 października 1936 roku, na trzy kolejki przed zakończeniem sezonu Legia przegrała z Ruchem Wielkie Hajduki (1:6), co przesądziło o jej spadku z ekstraklasy – jedyny raz w historii. Gdy Legia była już pewna relegacji, czterech jej czołowych zawodników – Franciszek Cebulak, Edward Drabiński, Henryk Martyna oraz Józef Nawrot – popłynęło do Nowego Jorku na pokładzie statku „Batory”, by podjąć próbę gry za Oceanem. Zostali za to ukarani przez klub długimi dyskwalifikacjami.
Autor
Janusz Partyka



















