Koszykówka: Decydujący finał w Warszawie. Zastal - Legia 76:74

Koszykówka: Decydujący finał w Warszawie. Zastal - Legia 76:74

Legia Warszawa przegrała z Zastalem Zielona Góra 74:76 (12:17, 18:18, 20:23, 24:18) w szóstym meczu finałowej serii Orlen Basket Ligi. Losy spotkania rozstrzygnęły się w ostatniej sekundzie, gdy zwycięski rzut z dystansu oddał Conley Garrison, zapewniając gospodarzom wygraną. Tym samym zielonogórzanie doprowadzili do remisu 3:3 w serii rozgrywanej do czterech zwycięstw, a o mistrzostwie Polski zadecyduje siódme spotkanie w hali na Bemowie.

Autor: Marcin Bodziachowski/Legiakosz.com

Fot. Piotr Koperski/Legiakosz.com

SPONSOR GŁÓWNYGłówny sponsor Plus500
  • Udostępnij

Autor: Marcin Bodziachowski/Legiakosz.com

Fot. Piotr Koperski/Legiakosz.com

Legia Warszawa przegrała z Zastalem Zielona Góra 74:76 (12:17, 18:18, 20:23, 24:18) w szóstym meczu finałowej serii Orlen Basket Ligi. Losy spotkania rozstrzygnęły się w ostatniej sekundzie, gdy zwycięski rzut z dystansu oddał Conley Garrison, zapewniając gospodarzom wygraną. Tym samym zielonogórzanie doprowadzili do remisu 3:3 w serii rozgrywanej do czterech zwycięstw, a o mistrzostwie Polski zadecyduje siódme spotkanie w hali na Bemowie.

Punktowanie w szóstym meczu finałowej serii rozpoczęli legioniści. Pierwsze dwa punkty dla warszawskiej drużyny zdobył Jayvon Graves, skutecznie kończąc akcję spod kosza. Zielonogórzanie odpowiedzieli jednak bardzo szybko, doprowadzając do remisu po trafieniu za dwa punkty. Chwilę później gospodarze ponownie znaleźli drogę do kosza, a skuteczną akcję wykończył Conley Garrison, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie.

Od pierwszych minut spotkanie toczyło się w bardzo szybkim tempie. Obie drużyny regularnie odpowiadały na swoje trafienia, jednak skuteczniejsi byli zielonogórzanie, którzy po sześciu minutach pierwszej kwarty prowadzili 12:6. Legioniści nie zamierzali jednak odpuszczać. Celnym rzutem zza łuku popisał się Ojārs Siliņš, zmniejszając straty swojej drużyny. Gospodarze odpowiedzieli kolejną skuteczną akcją, ale już kilka sekund później Siliņš ponownie trafił za trzy punkty, utrzymując Legię w kontakcie z rywalem. Zielonogórzanie również pokazali skuteczność z dystansu. Celnym rzutem za trzy punkty popisał się Chavaughn Lewis, powiększając przewagę gospodarzy. Tuż przed końcem pierwszej kwarty trener Heiko Rannula poprosił jeszcze o czas dla swojej drużyny. Po wznowieniu gry żadnemu z zespołów nie udało się już zdobyć punktów i pierwsza odsłona zakończyła się prowadzeniem Zastalu Zielona Góra 17:12.

Drugą kwartę lepiej rozpoczęli gospodarze. Już na początku tej części spotkania Zastal miał okazję powiększyć prowadzenie z linii rzutów wolnych, jednak Dwight Wilson nie wykorzystał żadnej z prób. Chwilę później ten sam zawodnik skutecznie zakończył akcję spod kosza, zdobywając dwa punkty dla swojej drużyny. W kolejnych minutach zielonogórzanie nadal prezentowali się nieco lepiej od legionistów. Dobrą serię gospodarzy przerwał dopiero Dominic Brewton, trafiając za dwa punkty. Odpowiedź Zastalu była jednak natychmiastowa - Andrzej Mazurczak również skutecznie zakończył akcję, dopisując dwa kolejne punkty do dorobku swojego zespołu. Po pięciu minutach drugiej kwarty zielonogórzanie prowadzili już 31:17. Chwilę później dwa kolejne punkty zdobył Chavaughn Lewis, dzięki czemu gospodarze znaleźli się w bardzo komfortowej sytuacji. Legioniści nie zamierzali jednak składać broni. Celnym rzutem za trzy punkty popisał się Ojārs Siliņš, notując kolejne trafienie z dystansu w tym spotkaniu. Chwilę później dwa rzuty wolne wykorzystał Shane Hunter, zmniejszając straty warszawskiej drużyny.

Zdjęcie

Na półtorej minuty przed końcem pierwszej połowy Zastal wciąż prowadził dziesięcioma punktami. Ważne trafienie dla Legii zanotował Race Thompson, dając swojej drużynie szansę na zmniejszenie strat jeszcze przed przerwą. Po tej akcji trener Arkadiusz Miłoszewski poprosił o czas. Po wznowieniu gry legioniści nadal konsekwentnie odrabiali straty. Końcówka pierwszej połowy upłynęła głównie pod znakiem rzutów wolnych. Ostatnie punkty przed przerwą zdobył Jakub Szumert, wykorzystując jedną z dwóch prób z linii. Tym samym pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Zastalu Zielona Góra 35:30.

Po przerwie lepiej rozpoczęli gospodarze. Pierwsze punkty w trzeciej kwarcie zdobył Jakub Szumert, który popisał się celnym rzutem za trzy punkty. Legioniści starali się szybko odpowiedzieć i skuteczną akcję wykończył Race Thompson. Zielonogórzanie również zapunktowali, ale chwilę później dwa rzuty wolne pewnie wykorzystał Michał Kolenda, utrzymując Legię w kontakcie z rywalem. Po pięciu minutach trzeciej kwarty podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego prowadzili 48:42. Chwilę później powiększyli przewagę za sprawą dwóch celnych rzutów wolnych Garrisona, ale Legia odpowiedziała niemal natychmiast - dwa punkty dla warszawskiej drużyny zdobył Andrzej Pluta. Zastal nie zamierzał zwalniać tempa. Kolejną skuteczną akcję wykończył Dwight Wilson, a chwilę później efektownym rzutem za dwa punkty popisał się Lewis. Dzięki temu gospodarze nadal utrzymywali kilkupunktową przewagę. Na minutę przed końcem trzeciej kwarty spod kosza trafił Patrick Cartier, powiększając dorobek punktowy Zastalu. Legioniści odpowiedzieli za sprawą Kolendy, który wykorzystał jeden z dwóch rzutów wolnych. Końcówka tej odsłony ponownie należała do gospodarzy. Zielonogórzanie przeprowadzili składną akcję ofensywną, którą skutecznie wykończył Filip Matczak, zdobywając kolejne dwa punkty dla swojej drużyny. Po trzech kwartach Zastal Zielona Góra prowadził 58:50.

Zdjęcie

Ostatnia kwarta od początku przebiegała pod znakiem pogoni Legii. Najpierw dwa punkty zdobył Carl Ponsar, a chwilę później dołożył jeszcze punkt z rzutu wolnego. Goście nie zwalniali tempa - za trzy trafił Jayvon Graves, a następnie kolejną skuteczną akcję wykończył Ponsar, tym razem również trafiając zza łuku. Gospodarze odpowiedzieli dwoma punktami po akcji wykończonej przez Garrisona. Legioniści kontynuowali jednak bardzo dobry fragment gry. Najpierw dwa punkty zdobył Ponsar, a chwilę później skuteczną akcję wykończył Shane Hunter, doprowadzając do remisu 63:63. Chwilę później zielonogórzanie ponownie wyszli na prowadzenie, ale podopieczni Heiko Rannuli nie odpuszczali. Dominic Brewton wykorzystał dwa rzuty wolne, a w kolejnej akcji Ojārs Siliņš trafił za trzy punkty, wyprowadzając Legię na prowadzenie.

Końcówka spotkania dostarczyła ogromnych emocji. Najpierw Mazurczak zdobył kolejne punkty dla gospodarzy, ponownie zmniejszając stratę do jednego punktu. Chwilę później Szumert skutecznie zakończył akcję Zastalu, wyprowadzając zielonogórzan na prowadzenie 73:72. W ostatnich sekundach Filip Matczak stanął na linii rzutów wolnych, ale nie wykorzystał żadnej z dwóch prób. Legioniści wciąż mieli więc szansę na odwrócenie losów spotkania. Goście rozegrali swoją ostatnią akcję bardzo cierpliwie, a Dominic Brewton skutecznym rzutem wyprowadził Legię na prowadzenie. Zielonogórzanom pozostała już tylko sekunda na odpowiedź. Odpowiedzialność za ostatni rzut wziął na siebie Garrison, który trafił z dystansu i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo. Ostatecznie Zastal Zielona Góra pokonał Legię Warszawa 76:74 i doprowadził do remisu 3:3 w finałowej serii Orlen Basket Ligi.

Zdjęcie

PLK - 6. mecz finałowy: Zastal Zielona Góra - Legia Warszawa 76:74 (17:12, 18:18, 23:20, 18:24)

ORLEN Zastal Zielona Góra: Chavaughn Lewis 18 (3), Conley Garrison 17 (1), Andrzej Mazurczak 15 (1), Jakub Szumert 12 (2), Dwight Wilson III 6, Filip Matczak 4, Krzysztof Sulima 2, Patrick Cartier 2, Phil Fayne 0, Jayvon Maughmer 0, Miłosz Majewski -, Marcin Woroniecki -

Trener: Arkadiusz Miłoszewski

Legia Warszawa: Carl Ponsar 15 (1), Dominic Brewton III 14 (2), Ojārs Siliņš 12 (4), Andrzej Pluta 11 (1), Jayvon Graves 7 (1), Race Thompson 6, Michał Kolenda 5, Shane Hunter 4, Maksymilian Wilczek 0, Błażej Czapla -, Wojciech Tomaszewski -

Trener: Heiko Rannula

Zdjęcie
Udostępnij

Autor

Marcin Bodziachowski/Legiakosz.com

16razyMistrz Polski
21razyPuchar Polski
6razySuperpuchar Polski
pobierz oficjalną aplikację klubu
App StoreGoogle PlayApp Gallery
© Legia Warszawa S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone.