Koszykówka: Piąte zwycięstwo z rzędu Zielonych Kanonierów. Legia Warszawa - AMW Arka Gdynia 91:84
Koszykarze Legii Warszawa pokonali na Bemowie AMW Arkę Gdynia 91:84 i odnieśli tym samym piąte zwycięstwo z rzędu w Orlen Basket Lidze.
Autor: Marcin Bodziachowski/Legiakosz.com
Fot. Paweł Kołakowski/Legiakosz.com
- Udostępnij
Autor: Marcin Bodziachowski/Legiakosz.com
Fot. Paweł Kołakowski/Legiakosz.com
Koszykarze Legii Warszawa pokonali na Bemowie Arkę Gdynia 91:84 i odnieśli tym samym piąte zwycięstwo z rzędu w Orlen Basket Lidze.
Początek meczu należał do legionistów, który wyszli na prowadzenie 4:0. Bardzo dobre wejście do gry zaliczył Michał Kolenda, „trójkę” zaliczył również Andrzej Pluta. Ekipa Heiko Rannuli była uważna w obronie, a pod własnym koszem szalał Jayvon Graves, który zaliczył dwa efektowne bloki.
Goście z Gdyni wykorzystali jednak gorszą postawę Legii w ataku, doprowadzając do remisu. Odpowiedzią była niezwykle efektowna akcja DJ Brewtona i Gravesa, zakończona wsadem tego ostatniego. Po trafieniu zza łuku Kamila Łączyńskiego goście objęli prowadzenie, ale natychmiast tym samym odpowiedział Ojars Silins. W samej końcówce kwarty obie ekipy były nieskuteczne, a Zieloni Kanonierzy utrzymali minimalne prowadzenie.
Druga kwarta rozpoczęła się od trójek Silinsa, Jarosława Zyskowskiego i Luke’a Barretta, dzięki czemu to gdynianie uzyskali przewagę. Do remisu doprowadzili skutecznymi wejściami pod kosz Pluta i Brewton. Obie drużyny prowadziły bardzo wyrównaną walkę, a prowadzenie zmieniało się kilka razy. Bardzo dobrze w zespole Zielonych Kanonierów po raz kolejny prezentował się Brewton, z drugiej strony skuteczny był Barrett. Do ostatnich sekund pierwszej połowy trwało wzajemne „przeciąganie liny”, z którym nieco lepiej poradzili sobie gdynianie, uzyskując przed przerwą czteropunktową przewagę.
Trzecia kwarta to dalsza wymiana ciosów i dużo fizycznej walki. Obydwie ekipy w pierwszych minutach postawiły przede wszystkim na akcje podkoszowe, dlatego dużo pracy mieli Matthias Tass czy Kresimir Ljubicić. Po akcji 2+1 Andrzeja Pluty na tablicy wyników widniał remis 53:53. Chwilę później po szybkiej kontrze zza łuku trafił Kolenda i mistrzowie Polski wyszli na prowadzenie, ale błyskawicznie tym samym odpowiedział Łączyński. W Legii pierwsze skrzypce grał Brewton, który raz za razem nękał defensywę Arki.
Problemem Zielonych Kanonierów były jednak rzuty osobiste, co bezlitośnie wykorzystywali gdynianie. Po dwóch nietrafionych wolnych Race’a Thompsona kolejny raz zza łuku legionistów zaskoczył Barrett, dlatego trener Rannula poprosił o czas przy stanie -6 pkt. Na finiszu tej części meczu mistrzom Polski udało się nieco zniwelować straty, a do odrobienia przed czwartą kwartą było pięć „oczek”.
Decydująca część spotkania rozpoczęła się od trafienia Arki za dwa, jednak bardzo szybko odpowiedział w swoim stylu Pluta, rzucając zza łuku. Po akcji 2+1 Brewtona straty zmalały do trzech pkt. Nie na długo, bo swoją piątą „trójką” w meczu popisał się Barrett. Szkoleniowiec mistrzów Polski szybko poprosił o czas, jednak gospodarzom trudno było złapać dobry rytm, a problemem były w dalszym ciągu rzuty osobiste - dotyczyło to szczególnie Thompsona.
Na placu gry atmosfera stawała się coraz bardziej nerwowa, co poskutkowało faulem technicznym dla Rannuli. Arka uzyskała najwyższe, ośmiopunktowe prowadzenie, w dużej mierze dzięki świetnej postawie Milana Barbitcha. Sygnał do odrabiania strat dał Graves, który zdobył pięć punktów z rzędu. Przy serii 7:0 dla Legii tym razem to trener Arki Mantas Cesnauskis wziął przerwę na żądanie.
Tuż po niej nie trafił Zyskowski, ale po chwili stratę z faulem zaliczył Brewton. Prowadzenie Legii dał fantastycznym trafieniem za trzy Andrzej Pluta! Po kolejnej stracie Arki punkty zdobył Graves, dzięki czemu seria wynosiła już 12:0. Wtedy akcją 2+1 odpowiedział Barbitch, ale szybko za dwa trafił Kolenda. Na niecałe dwie minuty przed końcową syreną przewaga Legii wynosiła dwa punkty, ale wtedy faul w ataku popełnił Tass, dla którego było to piąte przewinienie.
/777cab38-18b4-4ae2-a11e-6a134a8542ab/1777369643_14d6b3c94cf781ff6283984955e5575e.webp)
Po chwili tylko jeden rzut wolny wykorzystał Ljubicić, dzięki czemu legioniści dalej prowadzili. Po niecelnym rzucie Pluty zablokowany przez Thompsona został środkowy Arki i to Wojskowi mieli wszystko w swoich rękach. Za dwa trafił Graves, poprawił Thompson i stało się jasne, że to mistrzowie Polski odniosą kolejne zwycięstwo! Szalonego rzutu za trzy „ostatniej szansy” nie wykorzystał Zyskowski, a mecz zamknął rzutami wolnymi Thompson.
Teraz przed Zielonymi Kanonierami wyjazdowe starcie z MKS-em Dąbrowa Górnicza (1 maja, godz. 20.15). Ostatni mecz fazy ligowej z Kingiem Szczecin w hali przy ul. Obrońców Tobruku 40 odbędzie się 6 maja o godz. 19. Wejściówki dostępne na portalu eBilet.pl, zapraszamy!
/777cab38-18b4-4ae2-a11e-6a134a8542ab/1777369656_c60facff3c13cb4ad433b5c417710dcd.webp)
28. kolejka Orlen basket Ligi: Legia Warszawa - Arka Gdynia 91:84 (20:19, 18:23, 24:25, 29:17)
Legia: Dominic Brewton (20), Andrzej Pluta (18), Jayvon Graves (16), Michał Kolenda (14), Race Thompson (9), Matthias Tass (7), Ojars Silins (6), Shane Hunter (1), Maksymilian Wilczek -, Wojciech Tomaszewski -, Julian Dąbrowski -, Błażej Czapla -.
Arka: Milan Barbitch (23), Luke Barrett (19), Kresimir Ljubicić (13), Kamil Łączyński (8), Jarosław Zyskowski (7), Einaras Tubutis (4), Michael Okauru (4), Adam Hrycaniuk (3), Jakub Garbacz (3), Filip Kowalczyk -.
/777cab38-18b4-4ae2-a11e-6a134a8542ab/1777369781_3d187480d516a58bc540932abd6bea6f.webp)
Bilety na mecz z Kingiem Szczecin
KUP BILET NA MECZ
W środę, 6 maja o godzinie 19:00, koszykarze Legii Warszawa zagrają na Bemowie ostatnie spotkanie sezonu zasadniczego Orlen Basket Ligi z Kingiem Szczecin. Spotkanie może decydować o kolejności przed najważniejszą fazą rozgrywek. Bądź świadkiem niesamowitych sportowych emocji - kup bilet i wspieraj nasz zespół!
Sprzedaż biletów prowadzona jest TUTAJ. W dniu meczu wejściówki będzie można nabywać, w miarę dostępności, w kasach biletowych przy wejściu do hali.
Oprócz sportowych emocji na parkiecie, publiczność zebrana w hali przy Obrońców Tobruku będzie świadkiem występów Cheer Angels. Najmłodsi kibice będą mogli skorzystać bezpłatnie z kącika dziecięcego, zaś w przerwie meczu będziemy mieli dla Was kolejną odsłonę Koszykarskiej Kumulacji LOTTO, w której wysoką nagrodę zgarnie kibic, który trafi jedną z trzech prób z połowy boiska.
Nie może Cię z nami zabraknąć! Kup bilet już dziś i wspierają koszykarską Legię broniącą tytułu mistrza Polski.
Cennik biletów na mecz z Kingiem:
Kat. czarna (rodzinna): 35 zł (ulgowy), 45 zł (normalny)
Kat. zielona: 50 zł (ulgowy), 60 zł (normalny)
Kat. biała: 60 zł (ulgowy), 70 zł (normalny)
Kat. czerwona: 70 zł (ulgowy), 80 zł (normalny)
Kat. Premium: 80 zł (ulgowy), 110 zł (normalny)
Kat. VIP: 189 zł (ulgowy), 330 zł (normalny)
Kat. VIP II: 189 zł
Ulgi przysługują: uczniom i studentom studiów dziennych do 26 lat oraz osobom, które w dniu zakupu biletu ukończyły 65 lat. Dzieci do lat 3 wchodzą na mecz za darmo, ale nie przysługuje im dodatkowe miejsce siedzące. Wszystkim osobom kupującym bilety ulgowe przypominamy, że ważne one są wyłącznie z dokumentem uprawniającym do zniżki. Należy go okazać podczas kontroli karnetów i biletów.
KUP BILET NA MECZ
Autor
Marcin Bodziachowski/Legiakosz.com





