Plus500
Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 3:1

Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 3:1

Legia Warszawa przegrała 1:3 z Lechią Gdańsk w wyjazdowym meczu 10. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Gola dla Wojskowych strzelił z rzutu karnego Tomas Pekhart. 

Autor: Przemysław Gołaszewski

Fot. Mateusz Kostrzewa

  • Udostępnij

Autor: Przemysław Gołaszewski

Fot. Mateusz Kostrzewa

Legia Warszawa przegrała 1:3 z Lechią Gdańsk w wyjazdowym meczu 10. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Gola dla Wojskowych strzelił z rzutu karnego Tomas Pekhart. 

 

Pierwszy strzał w meczu oddali gospodarze. W trzeciej minucie piłkarze Lechii wykorzystali moment nieuwagi Mateusza Wieteski i przejęli piłkę. Po dośrodkowaniu z lewej flanki czujność Cezarego Miszty sprawdził Kacper Sezonienko. Chwilę później bardzo groźne z kilku metrów uderzył Flavio Paixao. Dobrze w bramce zachował się golkiper gdańskiej drużyny. Miejscowi szli za ciosem. W 7. minucie głową wprost w Misztę strzelił Jarosław Kubicki. W 13. minucie, po dobrym okresie gry Lechii, do sytuacji strzeleckiej doszli zawodnicy Legii. Ernest Muci rozprowadził piłkę, odnajdując Bartosza Slisza, a środkowy pomocnik stołecznej drużyny zdecydował się na strzał zza pola karnego. Piłka minęła słupek. W 16. minucie Bartosz Slisz wpadł w pole karne Lechii, po czym szukał Tomasa Pekharta, ale w ostatniej chwili defensor gospodarzy wybił piłkę. W odpowiedzi gospodarze posłali prostopadłe podanie w kierunku Łukasza Zwolińskiego. Napastnik Lechii opanował piłkę wślizgiem i zdołał jeszcze strzelić z trudnej pozycji, lecz trafił w boczną siatkę. W 22. minucie doskonałą okazję, by otworzyć wynik spotkania miał Tomas Pekhart. Czech wyskoczył do piłki zagranej przez Rafaela Lopesa z prawej strony boiska i uderzył ją mocno głową, ale ta odbiła się od jednego z graczy Lechii i opuściła boisko. Po dośrodkowaniu z narożnika niecelnie strzelił Maik Nawrocki. W 34. minucie Cezary Miszta skapitulował. Artur Jędrzejczyk nieprzepisowo zatrzymał jednego z rywali, za co sędzia Szymon Marciniak odgwizdał przewinienie. Do piłki ustawionej około 22 metry od bramki podszedł Maciej Gajos. Strzał pomocnika Lechii był na tyle wymierzony, że Cezary Miszta nie miał szans na skuteczną interwencję. Niespełna pięć minut później Miszta musiał interweniować ponownie, tym razem dwukrotnie zatrzymał groźne uderzenia głową - najpierw Łukasza Zwolińskiego, chwilę później Michała Nalepy. Do końca pierwszej części spotkania obraz gry nie uległ znacznej zmianie. Do szatni legioniści schodzili, przegrywając jedną bramką.

Zdjęcie

W przerwie trener Czesław Michniewicz błyskawicznie zareagował i wprowadził na boisko czterech graczy - Mahira Emrelego, Josue, Andre Martinsa i Lirima Kastratiego. Na boisku nie zobaczyliśmy już Rafaela Lopesa, Bartosza Slisza, Ihora Kharatina i Kacpra Skibickiego. Roszady dały błyskawiczny impuls. Już w pierwszych pięciu minutach drugiej części gry groźne strzały oddali Andre Martins i Filip Mladenović. Niestety, bramka padła, ale dla gospodarzy. W 54. minucie Jarosław Kubicki oddał strzał bez przyjęcia zza pola karnego i umieścił piłkę w siatce tuż obok słupka. W 67. minucie gospodarze podwyższyli prowadzenie. Łukasz Zwoliński wykorzystał prezent, jaki sprawili mu zawodnicy stołecznej drużyny po błędzie w komunikacji Maika Nawrockiego i Filipa Mladenovicia ii z najbliższej odległości pokonał Cezarego Misztę. Wojskowi szukali swoich okazji. Jedną z nich miał Mahir Emreli, ale po jego strzale głową piłka przeleciała obok słupka. Zbyt lekki strzał oddał też Luquinhas. W końcówce Tomas Pekhart został sfaulowany w polu karnym, gdy szukał uderzenia piłki głową. Sędzia Marciniak wskazał na wapno. Czeski napastnik wykorzystał jedenastkę.

Porażka w Gdańsku oznacza, że Legia Warszawa ma na koncie dziewięć punktów po ośmiu meczach. 

Zdjęcie

Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 3:1 (1:0)

Bramki: Gajos (34’), Kubicki (54’), Zwoliński (68’) - Pekhart (87')

 

Lechia Gdańsk: Kuciak - Żukowski, Nalepa, Maloca, Conrado - Gajos, Kubicki, Durmus (Pietrzak 84’) - Paixao (Makowski 77’) - Zwoliński (Kopacz 90’), Sezonienko (Diabate 77’)
Rezerwowi: Alomerović, Pietrzak, Kopacz, Kryeziu, Diabate, Haydary, Szczepański, Makowski, Biegański

 

Legia Warszawa: Miszta - Jędrzejczyk, Wieteska, Nawrocki - Skibicki (Kastrati 46’), Slisz (Martins 46’), Kharatin (Josue 46’), Mladenović - Lopes (Emreli 46’), Pekhart, Muci (Luquinhas 56’) 

Rezerwowi: Tobiasz, Ribeiro, Kastrati, Martins, Emreli, Abu Hanna, Rose, Josue, Luquinhas

 

Żółte kartki: Paixao (31’), Gajos (65’), Nalepa (88’) - Nawrocki (38’), Luquinhas (56’), Mladenović (63’) 

Zdjęcie

- Przyjdzie czas na analizę. Wczoraj przyjechaliśmy do Gdańsk po meczu z Leicester. Mieliśmy jeden wspólny trening w tym czasu. Mówiłem zawodnikom, że nie wygląda to dobrze. Było widać, że moi piłkarze mają „ciężkie „nogi. Czasu na regenerację było niewiele i ja to widziałem. Musieliśmy dokonać kilku zmian w składzie. Po przerwie wprowadziłem innych zawodników zmiany liczyłem na to, że zmieni to obraz gry. Chcieliśmy uporządkować grę i tworzyć więcej sytuacji. W pierwszej połowie popełnialiśmy dużo prostych błędów. Pierwszy gol to bardzo ładne trafienie z rzutu wolnego, ale dwóch kolejnych bramek absolutnie można było uniknąć. My mieliśmy jedną okazję, w której Lirim Kastrati wyszedł w dobrej sytuacji i  mógł zagrywać do Mahira Emrelego. Tak się jednak nie stało. Oprócz tego nie przypominam sobie innej stuprocentowej sytuacji. Pojawiały się dośrodkowania, ale to było za mało - powiedział na konferencji prasowej trener Legii Warszawa Czesław Michniewicz. Cała wypowiedź szkoleniowca Wojskowych w TYM miejscu.

Zdjęcie

Skrót i gole z meczu Lechia Gdańsk - Legia Warszawa (3:1):

Udostępnij

Autor

Przemysław Gołaszewski

16razyMistrz Polski
19razyPuchar Polski
4razySuperpuchar Polski
pobierz oficjalną aplikację klubu
App StoreGoogle PlayApp Gallery
© Legia Warszawa S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone.