
Legia nie obroni Pucharu Polski. Korona Kielce - Legia Warszawa 2:1
Legia Warszawa przegrała po dogrywce 1:2 z Koroną Kielce i zakończyła udział w Fortuna Pucharze Polski na 1/8 finału. Gola dla Wojskowych strzelił w pierwszej połowie Tomas Pekhart.
Autor: Przemysław Gołaszewski
Fot. Mateusz Kostrzewa
- Udostępnij
Autor: Przemysław Gołaszewski
Fot. Mateusz Kostrzewa
Legia Warszawa przegrała po dogrywce 1:2 z Koroną Kielce i zakończyła udział w Fortuna Pucharze Polski na 1/8 finału. Gola dla Wojskowych strzelił w pierwszej połowie Tomas Pekhart.
Legioniści mogli szybko objąć prowadzenie. W 7. minucie Juergen Elitim otworzył Tomasowi Pekhartowi drogę do bramki, ale ten przegrał pojedynek z Konradem Forencem. W 18. minucie swoją szansę wykorzystali gospodarze. Deaconu uderzył z dystansu, piłkę odbił Kacper Tobiasz, a skutecznie dobił Dalmau. W odpowiedzi dwukrotnie uderzał Marc Gual, ale w obu przypadkach piłka minęła bramkę. W 34. minucie bardzo niecelny strzał oddał Gil Dias. W kolejnych minutach Deaconu miał dwie sytuacje, ale przestrzelił. W 38. minucie mocno bez przyjęcia uderzył Marc Gual, lecz przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 42. minucie legioniści w końcu dopięli swego. Maciej Rosołek zgrał piłkę do Tomasa Pekharta, ten wbiegł w pole karne i mocnym strzałem pod poprzeczkę doprowadził do remisu.

Zaraz po zmianie stron piłkę w niebezpiecznej strefie stracił Artur Jędrzejczyk, lecz stoper Legii był faulowany przez Konstantyna. Minutę później, po drugiej stronie boiska, Marc Gual wypatrzył Gila Diasa, ale Portugalczyk chybił. W 53. minucie mocno huknął Paweł Wszołek, ale na linii lotu piłki staną przeciwnik. W 58. minucie rywale mogli zaskoczyć Kacpra Tobiasza, gdy Dalmau trącił piłkę dograną w pole karne, ale nie zdołał skierować jej do bramki. W kolejnych minutach obie drużyny kreowały sobie dobre okazje. Próbował Ernest Muci, ale zdecydowanie przestrzelił. Po drugiej stronie boiska strzał Konstantyna obronił Kacper Tobiasz. W końcówce regulaminowego czasu gry zablokowany został Nono, a przestrzelił Briceag. W doliczonym czasie próbował Gil Dias i Rafał Augustyniak, ale gospodarze wybronili się w trudnej sytuacji. Dziewięćdziesiąt minut nie przyniosło rozstrzygnięcia.
Pierwsza część dogrywki nie przyniosła zbyt wielu emocji. W jej ostatniej minucie Josue dograł piłkę na głowę Tomasa Pekharta, ale jego strzał został obroniony. Ostatnie piętnaście minut było już bardziej emocjonujące. Dwukrotnie uderzył Ernest Muci - raz trafił w boczną siatkę, a następnie wprost w bramkarza. Niestety, skuteczniejsi byli gospodarze. O ile Remacle nie zdołał pokonać Kacpra Tobiasza w 116. minucie, tak w ostatnich sekundach dogrywki zawodnik Korony wykończył kontratak mocnym strzałem w samo okienko.

Korona Kielce - Legia Warszawa 2:1 po dogrywce (1:1)
Bramki: Dalmau (18’), Remacle (120’) - Pekhart (42’)
Korona Kielce: Forenc - Podgórski, Zator, Kwiecień (Trojak 80’), Hofmeister, Briceag - Deconu (Godinho 73’), Takac (Remacle 103’), Nono, Konstantyn (Bąk 73’) - Dalmau (Błanik 73’)
Rezerwowi: Mamla, Malarczyk, Shikavka, Strzeboński, Błanik, Bąk, Godinho, Trojak, Remacle
Legia Warszawa: Tobiasz - Jędrzejczyk, Augustyniak, Kapuadi - Wszołek (Josue 66’), Elitim (Kun 90’ +1’), Celhaka (Slisz 66’), Gil Dias - Rosołek (Kramer 90’ +1’), Pekhart, Gual (Muci 66’)
Rezerwowi: Hładun, Burch, Kramer, Pankov, Muci, Josue, Kun, Strzałek, Slisz
Żółte kartki: Kwiecień (53’), Takac (90’), Bąk (115’) - Elitim (76’), Slisz (84’), Jędrzejczyk (103’), Kapuadi (106’)

- Duże rozczarowanie. Wiele zainwestowaliśmy w ten mecz, tak jak Korona. To było trudne spotkanie. Obie drużyny musiały rywalizować na bardzo złym boisku, ale biorąc je pod uwagę uważam, że oba zespoły zagrały dobry mecz. Legia i Korona starały się grać w piłkę. Nasi rywale byli w pełni skoncentrowani, nie popełniali błędów. Było to bardzo trudne spotkanie. Łatwo straciliśmy gola po bardzo prostym błędzie. Kontrataki były mocną stroną gospodarzy i to też dało im owoce w ostatniej akcji. Powinniśmy dużo lepiej bronić w tym spotkaniu. Jesteśmy bardzo rozczarowani wynikiem, gratuluję Koronie fantastycznego meczu i awansu - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Legii Warszawa, Kosta Runjaić. Cała wypowiedź szkoleniowca Wojskowych w TYM miejscu.


Autor
Przemysław Gołaszewski



















