- Piłka nożna
- Pierwsza drużyna
- PKO BP Ekstraklasa
- Lechia - Legia
- Lechia Gdańsk
- Marek Papszun
- Konferencja prasowa
- Wideo
- Video
Marek Papszun: Daliśmy sobie szanse [WIDEO]
Trener warszawskiej Legii Marek Papszun odpowiedział na pytania dziennikarzy dotyczące gry młodych zawodników, dyspozycji Jean-Pierre'a Nsame i Antonio Colaka, oraz nadziejach na europejskie puchary, na konferencji prasowej po zwycięskim meczu z Lechią Gdańsk.
Autor: Mateusz Okraszewski, Anna Socha
Fot. Janusz Partyka
- Udostępnij
Autor: Mateusz Okraszewski, Anna Socha
Fot. Janusz Partyka
Trener warszawskiej Legii Marek Papszun odpowiedział na pytania dziennikarzy dotyczące gry młodych zawodników, dyspozycji Jean-Pierre'a Nsame i Antonio Colaka, oraz nadziejach na europejskie puchary, na konferencji prasowej po zwycięskim meczu z Lechią Gdańsk.
Przede wszystkim chcę pogratulować drużynie, piłkarzom, całej szatni – nie tylko zwycięstwa, ale też tego, co zrobiliśmy w całej rundzie. Daliśmy sobie szasne, aby w ostatniej kolejce grać o piąte miejsce i europejskie puchary. To dla mnie bardzo duża sprawa. Dziękuję bardzo kibicom, którzy wspierali nas i byli z nami mimo przewagi liczebnej gospodarzy. Pokazaliśmy jedność, wspieraliśmy się, a to w pewnym sensie było problemem Legii. Dla mnie najważniejsza jest drużyna i ja tę drużynę dzisiaj widziałem – w dobrych i trudnych momentach. Szacunek dla chłopaków, szacunek dla wszystkich, którzy nam pomagają. Super że daliśmy sobie szansę, aby o coś grać w ostatniej kolejce. To jest budujące. Dzisiaj trzy punkty, ale koncentrujemy się tylko na kolejnym spotkaniu. To my przede wszystkim musimy wygrać, a później będziemy patrzeć na inne rezultaty.
Jean-Pierre pokazał świetną postawę. Jego sytuacja na tę chwilę nie jest jasna. Nie wszyscy zawodnicy pokazali taką postawę. Niełatwo jest prowadzić drużynę przy takich kontraktowych rozmowach. Na pewno musimy głębiej porozmawiać, bo to nie jest tylko kwestia Nsame, ale też innych graczy.
Trzeba oddać Lechii to, co wszyscy widzieli przez cłąy sezon. To bardzo ofensywa drużyna, która tworzy sytuacje. W pierwszej odsłonie dobrze prowadziliśmy grę, nie dawaliśmy im rozwinąć skrzydeł. W drugiej połowie wyrównanie dla Lechii było zasłużone. Dominowali i tworzyli sytuacje. Potrafiliśmy się jednak wybronić i to jest kluczowe. Należy umieć przetrwać trudne momenty i zadać przeciwnikowi ostatni cios. W tym sporcie chodzi o to, żeby zdobywać gole i wygrać. Najbardziej cieszy mnie mentalność drużyny - wcześniej mieliśmy problem z tym, że po straconej bramce zespół mocno siadał. Teraz wygląda to lepiej: drużyna zawsze się odbija i nigdy się nie poddaje.
Ciężko na gorąco ocenić grę młodych. Nie chcę być nieobiektywny. Z boiska fakty są takie, że Żewłak i Kovacik nie zrobili dużo w ofensywie, ale trzymali intensywność, a to jest najważniejsze. Muszą dalej się rozwijać. Nie jest łatwo wejść do Ekstraklasy, do Legii i od razu brylować. Janek zagrał solidnie i dał rade w obronie. Szkoda, że nie strzelił gola, bo miał wyśmienitą okazję. Mógł okrasić ten dobry mecz golem. Z boiska oceniam występ Janka na duży plus.
Powietrze nadmorskie chyba służy Antonio. Prezentuje tutaj zabójczą formę strzelecką. Miał dość długą przerwę, miał kontuzje. Dobrze, że odnalazł się w tej sytuacji.
Patryk Kun zgłosił niedyspozycję. Nie wyszedł wczoraj na trening i nie pojechał wczoraj na mecz. Tak naprawdę trzeba byłoby jego zapytać. Przedwczoraj trenował jeszcze normalnie.
Przychodząc do Legii chciałem przede wszystkim pomóc klubowi uchronić go przed degradacją. To był cel numer jeden. Ja wierzę w to, co robię. Wierzę w ludzi, z którymi pracuję. Drużyna mi zaufała, ja ufam im. To jest efekt konsekwentnej i systematycznej pracy. Krok po kroku – nawet, gdy coś się nie udaje. Pokonujemy trudności, bo one zawsze się pojawiają. Trzeba działać, a my to robimy. Chcemy dalej iść do przodu. W ostatniej kolejce musimy zrobić wszystko, co możemy zrobić – wygrać. Aby nikt nie żałował, że wysypaliśmy się na ostatniej prostej.
Autor
Mateusz Okraszewski, Anna Socha





